Problemy na Kubie. Jest komunikat polskiej ambasady
Ambasada RP w Hawanie zaleca osobom planującym podróż na Kubę bieżące śledzenie komunikatów przekazywanych przez linie lotnicze lub organizatorów podróży. Ma to związek z zawieszeniem połączeń lotniczych przez jednego z przewoźników na skutek ograniczonej dostępności paliwa w kubańskiej stolicy. Tamtejsze władze informują także o awarii prądu w całym kraju. W poniedziałek prezydent USA Donald Trump stwierdził, że sądzi, iż "będzie miał zaszczyt przejęcia" Kuby.
- Ambasada Polski w Hawanie ostrzega podróżnych, aby uważnie śledzili komunikaty linii lotniczych po tym, jak Air France zawiesiła połączenia z Kubą z powodu ograniczonej dostępności paliwa w Hawanie;
- Karaibski kraj zmaga się z awarią sieci elektroenergetycznej, dotykającą praktycznie cały kraj;
- Prezydent USA Donald Trump zasugerował możliwość "przejęcia" Kuby, określając ją jako "upadłe" państwo.
Ambasada Polski w Hawanie w komunikacie na portalu X zaleciła osobom planującym podróż na Kubę bieżące śledzenie komunikatów przekazywanych przez linie lotnicze lub organizatorów podróży.
Trump mówi o przejęciu Kuby
Prezydent USA Donald Trump z kolei powiedział w poniedziałek, że "wierzy" iż "będzie miał zaszczyt przejęcia Kuby". - Czy to poprzez jej wyzwolenie, czy przejęcie. Myślę, że mogę zrobić z nią, co chcę - stwierdził w rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Dodał, że jest to kraj "upadły", który nie posiada "niczego" poza pięknym krajobrazem i wspaniałymi ludźmi.
Kubański prezydent Miguel Diaz-Canel przekazał w piątek, że wyspa nie otrzymała dostaw ropy od ponad trzech miesięcy, a podstawami systemu energetycznego są aktualnie energia słoneczna, gaz ziemny i elektrownie cieplne. Diaz-Canel potwierdził też, że Kuba rozpoczęła rozmowy z rządem USA.
W poniedziałek władze Kuby poinformowały o awarii sieci elektroenergetycznej w całym kraju w związku z pogłębiającym się kryzysem energetycznym i gospodarczym. Według agencji Reutera awaria dotknęła około 10 milionów osób w państwie liczącym około 11 mln mieszkańców.
Groźby USA pod adresem Kuby
Trump już wcześniej zapowiadał, że upadek reżimu na Kubie jest tylko kwestią czasu. Pod koniec lutego oświadczył, że USA rozmawiają z władzami w Hawanie i może to się skończyć "przyjaznym przejęciem" wyspy. Tego dnia kubańskie władze zapowiedziały otwarcie gospodarki kraju na zagraniczne inwestycje, w tym z USA. Jak podał dziennik "New York Times", powołując się na źródła, administracja USA chce sprawdzić, czy ogłoszone zmiany będą miały prawdziwie strukturalny, czy jedynie kosmetyczny wymiar.
Amerykańskie władze ostrzegły, że jeśli Kuba nie przeprowadzi odpowiednich zmian, czeka ją taki sam los jak Wenezuelę. 3 stycznia Amerykanie pojmali przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro. Następnie USA wstrzymały dostawy wenezuelskiej ropy naftowej na Kubę i zagroziły nałożeniem ceł na każdy kraj, który sprzedaje Kubie ropę.
Wymiana ognia
Pod koniec lutego na wodach terytorialnych Kuby doszło do strzelaniny między kubańskimi pogranicznikami a załogą amerykańskiej motorówki. Zginęło czterech jej członków. Według kubańskich władz byli oni Kubańczykami mieszkającymi w USA, którzy chcą zinfiltrować wyspę i posiadają zamiary "terrorystyczne".
- Myślę, że to jest próbą destabilizacji sytuacji zarówno na Kubie, jak i zwiększenia niestabilności w minimalnym dialogu, który zrodził się między Stanami Zjednoczonymi a Kubą. Wśród diaspory kubańskiej mamy zarówno zwolenników dialogu, jak i ekstremalne grupy, które działały i będą działać na rzecz rozwiązań wojskowych w stosunku do reżimu - mówiła w TOK FM prof. Katarzyna Dembicz z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem "to może wpłynąć na kolejne sankcje" USA wobec Kuby.
Źródło: PAP, TOK FM