Mocne oświadczenie sędziów SN. Sprzeciwiają się poczynaniom władzy, m.in. szykanom wobec prokuratorów

Sędziowie stają murem za krytycznymi wobec rządu prokuratorami, zesłanymi do pracy kilkaset kilometrów od domu. I przeciw naciskom na sędziów, którzy mają rozpatrywać odwołania od takich decyzji. Piszą, że to jedyna możliwa forma ich wypowiedzi, bo od wielu miesięcy - mimo ich próśb - odmawia się im zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższgo. Jako, że nie chcą milczeć, postanowili wydać oświadczenie.
Zobacz wideo

Sędziowie piszą, że sprzeciwiają się kolejnym działaniom władz wymierzonym w prokuratorów i sędziów, którzy zajmują krytyczne stanowisko wobec podporządkowywania wymiaru sprawiedliwości politykom. "W takich kategoriach trzeba traktować wysyłanie niektórych prokuratorów do miejscowości bardzo odległych od ich miejsc zamieszkania oraz wszczynanie postępowań w stosunku do sędziów, którzy rozpoznają odwołania od tego rodzaju decyzji" - czytamy w oświadczeniu.

Sędziowie wspominają również o Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która w myśl rozstrzygnięcia trzech połączonych izb SN nie powinna orzekać, a orzeka. To ona zdecydowała m.in. o odsunięciu od orzekania i obcięciu pensji sędziom Beacie Morawiec, Igorowi Tulei i Pawłowi Juszczyszynowi. Sędziowie SN podtrzymują, że Izba Dyscyplinarna nie ma podstaw do orzekania, m.in. w sprawach sędziowskich immunitetów.

Pod oświadczeniem podpisało się 46 obecnych sędziów Sądu Najwyższego oraz kilkudziesięciu sędziów w stanie spoczynku, wśród nich Adam Strzembosz i Stanisław Zabłocki. Znamienne, że oświadczenie sędziów SN nie ukazało się na stronie Sądu Najwyższego - zostało opublikowane na stronie konstytucyjny.pl.

DOSTĘP PREMIUM