Prezes PKOl-u Radosław P. w prokuraturze. Robert Korzeniowski o "sprzątaniu stajni Augiasza"
Robert Korzeniowski uważa, że Radosław P. powinien zostać odwołany ze stanowiska prezesa PKOl-u. - Mam nadzieję, że nastąpi pewna weryfikacja i nasze środowisko samo się oczyści - powiedział w TOK FM czterokrotny złoty medalista olimpijski. Wysoce zasmucające jest to, że przedstawiciel ruchu olimpijskiego w 107 rocznicę PKOl-u jest podejrzewany o przestępstwa o charakterze karnym. To jest coś absolutnie wstrząsającego - ocenił.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Radosław P. skomentował swoje zatrzymanie?
- Czy dojdzie do zmiany władz Polskiego KOmitetu Olimpijskiego?
- Jak zatrzymanie Radosława P. skomentował w TOK FM Robert Korzeniowski?
Radosław P. został dowieziony do katowickiej prokuratury. Szef Polskiego KOmitetu Olimpijskiego został zatrzymany w czwartek w związku z działalnością firmy Zondacrypto. - Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny - tak P. odpowiadał na pytania dziennikarzy, zgromadzonych przed budynkiem prokuratury.
Robert Korzeniowski, komentując w TOK FM zatrzymanie P., przypomniał, że działalność prezesa PKOl-u już wcześniej wzbudzała kontrowersje. - Wysoce zasmucające jest to, że przedstawiciel ruchu olimpijskiego w 107 rocznicę PKOl-u jest podejrzewany o przestępstwa o charakterze karnym. To jest coś absolutnie wstrząsającego - ocenił czterokrotny mistrz olimpijski, prezes stowarzyszenia OlimpijczycyPL.
Korzeniowski przypomniał, że w Polskim Komitecie Olimpijskim byli tacy, którzy bronili Radosława P. - Uważali, że to jest najlepszy prezes - cytuję tutaj Andrzeja Suprona, jaki kiedykolwiek przydarzył się w historii Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Mam nadzieję, że nastąpi pewna weryfikacja i nasze środowisko samo się oczyści - stwierdził.
Radosław P. straci stanowisko?
Zdaniem gościa Wojciecha Muzala czwartek powinien być "zapisany, jako bardzo istotny dzień, jeśli chodzi o sprzątanie tej stajni Augiasza, jaką nam zafundował Radosław P. w PKOl-u". Korzeniowski przypomniał, że w maju ponad 80 organizacji "należące do PKOl-u złożyły wnioski o zwołanie walnego zgromadzenia odwoławczego". Ale do dziś do posiedzenia nie doszło.
Wojciech Muzal pytał, czy sam fakt zatrzymanie i ew. postawienia zarzutów przekona wszystkich. - Mogą być głosy, że nie trzeba poczekać, bo wina nie została udowodniona - mówił dziennikarz TOK FM.
- Mogą być głosy ochronne, chcące usankcjonować to, co te osoby mówiły wcześniej. Dziś matematyka jest druzgocąca: ponad trzy czwarte środowiska olimpijskiego powiedziało Radosławowi P. "nie". A dzisiaj mamy fakty, które wskazują na to, że jest to człowiek, który ma problemy z prawem, związki ze światem kryminalnym i może mieć poważne zarzuty karne - podumował czterokrotny mistrz olimpijski.
Po czwartkowym zatrzymaniu Radosława P. minister sportu wezwał do zwołania walnego zgromadzenia i głosowanie ws. odwołania P.
Źródło: TOK FM