Coraz młodsze dzieci kradną. Ich łupem padły słodycze i sushi
- Policjantów zaskakuje nie tylko coraz niższy wiek sprawców, ale i ilość skradzionych produktów - zauważyła rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie asp. Agnieszka Dzik. To właśnie w markecie w tym mieście na kradzieży przyłapano cztery dziewczynki w wieku 10-11 lat. Ze sklepowych półek wybrały sobie wafelki, ciastka, napoje, ale także kabanosy i sushi, za które nie zamierzały zapłacić. Kradzież uniemożliwił im pracownik ochrony sklepu.
W Wyszkowie na inny asortyment zdecydowały się nieco starsze nastolatki. - W poniedziałek trzy mieszkanki powiatu w wieku 12-16 lat zostały przyłapane na kradzieży kosmetyków o wartości blisko 1,2 tys. zł - poinformował rzecznik wyszkowskiej policji kom. Damian Wroczyński.
W obydwu przypadkach sprawczynie kradzieży policja przekazała rodzicom lub prawnym opiekunom. - To jednak nie finał sprawy. Nieletni muszą się liczyć z tym, że im również grozi odpowiedzialność za popełnienie czynów zabronionych. Materiały dotyczące kradzieży trafią do sądu rodzinnego - podkreślił policjant.
Policja zawsze w takich przypadkach zawiadamia sąd o czynach karalnych i demoralizacji nieletnich. Od stycznia funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie przeprowadzili aż 82 postępowania o czyny karalne nieletnich, z czego 60 dotyczyło wykroczeń a 22 przestępstw.
Funkcjonariusze apelują do rodziców, aby zwracali uwagę na to, gdzie i jak spędzają czas ich dzieci. - Warto rozmawiać z nimi o poszanowaniu czyjejś własności, aby uniknąć możliwych konsekwencji prawnych - zauważył kom. Wroczyński.
Policja w trosce o nieletnich apeluje także o właściwą i szybką reakcję na niepokojące sygnały dotyczące ich zachowań, które najczęściej prowadzą do demoralizacji i przestępczości. - Wiele spraw, które z pozoru - zwłaszcza dla młodego człowieka - wydają się błahe, trafia na drogę sądową - zauważył komisarz.
'Obserwuję, biorę i uciekaję'. W sklepach kradną na potęgę. Lada moment problem zacznie narastać