,
Obserwuj
Świat

"Liczby te są dość niezwykłe". Duży wzrost sprzedaży biletów w jedną stronę z Rosji

PAP
2 min. czytania
04.10.2022 09:07
Liczba sprzedanych biletów lotniczych w jedną stronę z Rosji wzrosła o 27 proc. w tygodniu od 21 września, gdy Władimir Putin ogłosił pierwszą mobilizację od czasu II wojny światowej, poinformowała we wtorek kampania ForwardKeys zajmująca się analizami ruch lotniczego.
|
|
fot. pixabay

Mobilizacja mężczyzn do walki na Ukrainie skłoniła tysiące z nich do ucieczki z Rosji. Dane porównujące rezerwacje od 21 września do 27 września z poprzednim tygodniem pokazują, że udział sprzedanych biletów w jedną stronę wzrósł do 73 proc. w tygodniu ogłoszenia poboru w porównaniu z 47 proc. w poprzednim tygodniu.

- Liczby te są dość niezwykłe i korelują z informacjami o nagłym wzrostu sprzedaży biletów- powiedział Olivier Ponti, wiceprezes ds. analiz ForwardKeys.

Sześćdziesiąt procent biletów zakupionych w tygodniu ogłoszenia mobilizacji miało datę wyjazdu w ciągu najbliższych 15 dni. Firma poinformowała, że średni czas realizacji wyjazdu skrócił się z 34 do 22 dni.

Według danych dotyczących rezerwacji podróży lotniczych ForwardKeys w tygodniu zakończonym 27 września nastąpił wzrost sprzedaży biletów w jedną stronę z Rosji do miast: Tbilisi w Gruzji; Ałmaty, Kazachstan; Stambuł, Turcja; Tel Awiw-Jafa w Izraelu i Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

"Masowa mobilizacja"

Mobilizacja w wielu regionach Rosji nie ma charakteru częściowego, lecz masowy, a osoby wzywane do służby są nieprzygotowane do tej roli; blisko 30 proc. mężczyzn powołanych w Kraju Krasnodarskim nie posiada żadnego doświadczenia w armii - oznajmił we wtorek ukraiński wywiad wojskowy (HUR).

Ludzie ci otrzymali niegdyś stopnie oficerskie, ponieważ ukończyli kursy wojskowe w cywilnych uczelniach - dodała służba w komunikatach na Telegramie.

Jak powiadomił HUR, w wielu rosyjskich regionach, m.in. Kraju Stawropolskim, a także obwodach archangielskim, wołgogradzkim, woroneskim i rostowskim przygotowano "duże pomieszczenia w celu zakwaterowania żołnierzy, w tym obiekty sportowe". Sprawne przeprowadzenie mobilizacji ma zapewnić policja - np. na drogach w Kraju Krasnodarskim, w pobliżu okupowanego Krymu, funkcjonariusze i przedstawiciele komisariatów wojskowych (komend uzupełnień) utworzyli wspólne patrole, które mają przeciwdziałać "niekontrolowanemu przemieszczaniu się" mężczyzn w wieku poborowym.

Wbrew zapowiedziom Kremla, zmobilizowani mężczyźni są często wysyłani na front bez żadnego wcześniejszego przeszkolenia. Nowi żołnierze trafiają w pierwszej kolejności do formacji, które doznały największych strat podczas wojny. Dowódcy odbierają mężczyznom wszelkie środki łączności, uniemożliwiając im kontakt z bliskimi - czytamy w raportach wywiadu.

"W domach mieszkańców miejscowości Tiotkino w obwodzie kurskim (przy granicy z Ukrainą - PAP) nieustannie przeprowadzane są rewizje. Przedstawiciele (rosyjskich) służb zachęcają ludzi, by donosili na siebie wzajemnie, próbując znaleźć osoby kontaktujące się z Ukraińcami oraz posiadające znajomych i krewnych (w sąsiednim państwie). W efekcie miejscowi unikają wszelkich rozmów - zarówno z postronnymi osobami, jak też ze swoimi najbliższymi. Drogi w kierunku stolicy rejonu (powiatu - PAP) zostały zablokowane, wyjazd ludności cywilnej jest zabroniony"

Posłuchaj podcastu!