,
Obserwuj
Świat

Putin przestraszy się Bidena w Kijowie i Warszawie? Gen. Różański o tym, kiedy wojna w Ukrainie może się skończyć

3 min. czytania
22.02.2023 15:06
Zdaniem gen. Mirosława Różańskiego, jeżeli deklaracje o ciągłym wsparciu Ukrainy, które padły ze strony prezydenta Bidena, zostaną zrealizowane, "jest duża szansa, że ta wojna pod względem militarnym zakończy się w tym roku". - Mogą dalej trwać negocjacje, uzgodnienia między państwami. Ale działania o charakterze zbrojnym mogą zostać zawieszone - powiedział w TOK FM prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju STRATPOINTS i doradca Polski 2050.
|
|
fot. LIBKOS / AP Photo

Na kilka dni przed rocznicą rosyjskiej inwazji na Ukrainę - Władimir Putin wygłosił orędzie o stanie państwa. Wbrew przewidywaniom ekspertów, rosyjski dyktator nie ogłosił zmian w podejściu do - jak to nadal ujmuje - specjalnej operacji wojskowej. Jedyna nowość i konkret, który padł w wystąpieniu rosyjskiego prezydenta to oświadczenie, że Moskwa zawiesza swój udział w amerykańsko-rosyjskim porozumieniu o redukcji zbrojeń strategicznych Nowy START. To podpisany w 2010 r. rosyjsko-amerykański traktat, który ogranicza liczbę rozmieszczonych głowic do 1550 w każdym kraju. Limit rozmieszczonych rakiet i bombowców ustalono na 700 po każdej ze stron. Jednocześnie każda ze stron została upoważniona do przeprowadzenia na miejscu do 18 inspekcji rocznie, by wzajemnie kontrolować ograniczenia.

- Tę deklarację odczytuję tak naprawdę jako kolejny przejaw słabości Putina i tracenia gruntu. Bo Putin przez ten rok nie osiągnął żadnego sukcesu o charakterze militarnym, politycznym czy terytorialnym - mówił w Poranku Radia TOK FM gen. broni rezerwy Mirosław Różański, prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju STRATPOINTS, a także doradca Polski 2050.

'Jedyne, co było tam prawdą, to jego strach'. W orędziu Putina ani słowa o wizycie Bidena w Kijowie

Działania zbrojne mogą być zawieszone jeszcze w tym roku?

Zdaniem rozmówcy Macieja Głogowskiego, jeżeli więc deklaracje o ciągłym wsparciu Ukrainy, które padły ze strony prezydenta Bidena, zostaną zrealizowane, "jest duża szansa, że ta wojna pod względem militarnym zakończy się w tym roku". - Mogą dalej trwać negocjacje, uzgodnienia między państwami. Ale działania o charakterze zbrojnym mogą być zawieszone - podkreślił gen. Różański.

Prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju STRATPOINTS wskazał, że do osiągnięcia tego celu konieczne jest jednak przekazanie Ukrainie odpowiedniego sprzętu. - To już nie jest kwestia tylko i wyłącznie tych czołgów czy samolotów, o których mówimy. Uważam, że dzisiaj niezbędnym dla zakończenia działań zbrojnych jest wyposażenie Ukrainy w środki rażenia, czyli systemy rakietowe i artyleryjskie. Cały czas oczekujemy kiedy w końcu będzie deklaracja, że pojawią się rakiety o zasięgu 300 kilometrów - powiedział.

Jak wyjaśnił, to pozwoliłoby Ukrainie oddziaływać na wojska rosyjskie tak naprawdę na całej głębokości zajętych terenów. - I ten sposób działania Ukrainy uważam za niezwykle skuteczny, czyli uderzania na głębokie zaplecze. Dzisiaj słyszymy, że Rosja gromadzi kolejne siły i środki, które miałyby być użyte do tej kolejnej ofensywy. Jeżeli te systemy, o których mówię, będą dostarczone, Rosja nie będzie posiadała zdolności związanych z operacją lądową. I najprawdopodobniej jest szansa, że się wycofa - mówił gen. Różański.

'To jedna z zasad, która jest już znana od Sun Tzu'

Generał odniósł się w tym kontekście do twierdzeń, że Zachód nie ma nieograniczonych możliwości w przekazywaniu Ukrainie broni, ponieważ w tym momencie sam znacząco osłabia swoje bezpieczeństwo. - Najwięksi na świecie producenci i eksporterzy sprzętu oraz uzbrojenia to: Stany Zjednoczone, Francja i Niemcy. Więc wystarczą decyzje, że taka produkcja powinna być zintensyfikowana. To będzie kosztowało Zachód, bezsprzecznie. Ale nie byłbym tu takim czarnowidzem, że nagle skończy się Zachodowi amunicja. To jest niemożliwe, potencjał gospodarczy krajów po stronie zachodniej jest wystarczający, żeby można było te zapasy odtworzyć - uspokajał Różański. 

Po co więc wypowiedzi o tego typu problemach, w tym sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga? - Pamiętajmy, że trwa wojna informacyjna. Wyłożenie wszystkich kart na stół i informowanie Rosji jaki jest stan faktyczny nie do końca leży w interesie obrońców Ukrainy. Fortel i wprowadzanie w błąd przeciwnika jest jedną z zasad, która jest już znana od Sun Tzu - podsumował gość TOK FM. 

Słowa człowieka, przesłanie narodu. Najmocniejsze przemówienia Wołodymyra Zełenskiego [FRAGMENT KSIĄŻKI]