,
Obserwuj
Świat

Papież Franciszek wymierza cios w Opus Dei. "Zawraca wojowniczą wizję katolicyzmu Jana Pawła II"

oprac. UA tokfm.pl
3 min. czytania
27.08.2023 08:03
Opus Dei ma przestać być prałaturą personalną. Oznacza to, że organizacja traci swą niezależność i wpływy, a ks. Fernando Ocáriza tytuł biskupa. Teraz prałat i instytucja, którą kieruje, przechodzi pod zwierzchność biskupów. Papież Franciszek cofa tym samym decyzję Jana Pawła II, który nadał tej kontrowersyjnej organizacji szczególny status w Kościele.
|
|
fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Opus Dei to owiana tajemnicą, konserwatywna i wpływowa w Kościele organizacja. Jej negatywny wizerunek szczególnie umocniła książka Dana Browna pt. 'Kod Leonarda da Vinci', która przedstawiała ją jako represyjną organizację fanatyków. Jej członkowie mieli używać średniowiecznych praktyk, włącznie z samobiczowaniem. Założycielem Opus Dei był hiszpański duchowny Josemaría Escrivá. Escrivie miał objawić się Chrystus, który polecił mu stworzenie organizacji, która będzie pozyskiwać do Kościoła ludzi świeckich. W 2002 roku papież Jan Paweł II wyniósł go na ołtarze i uczynił świętym.

Jak tłumaczył w 'Popołudniu Radia TOK FM' prof. Arkadiusz Stempin z Wyższej Szkoły Europejskiej im. Józefa Tischnera w Krakowie, organizacja 'Dzieło Boże' powstała w 1928 roku. - W przededniu rewolucji hiszpańskiej, konfrontacji lewicy i prawicy. Ta okoliczność zadecydowała o charakterze Opus Dei – wskazał. Warto przypomnieć, że ta tajna wówczas organizacja w hiszpańskiej wojnie domowej wspierała gen. Franco, dyktatora i przywódcę nacjonalistów.

Organizacja od początku budziła kontrowersje. Jak mówił gość Przemysława Iwańczyka, w Watykanie były olbrzymie opory przeciwko działalności Escrivy. Papież Pius XI, Pius XII, Jan XXIII, a przede wszystkim Paweł VI, który poprzedzał pontyfikat Jana Pawła II, konsekwentnie odmawiali przyznania Opus Dei samodzielnego statusu. Wszystko zmieniło się jednak, gdy tron Stolicy Apostolskiej objął Jan Paweł II.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Koniec z krucjatowym katolicyzmem?

Prof. Stempin wyjaśnił, że Opus Dei reprezentuje katolicyzm ofensywny, krucjatowy, który był bliski wizji katolicyzmu Jana Pawła II. I pewnie dlatego organizacja ta została przez papieża Polaka wyniesiona do rangi prałatury personalnej i wyjęta spod kontroli biskupów. Ekspert tłumaczył, że za tym tytułem kryje się 'ekskluzywny status Opus Dei, które dzięki temu stało się państwem w państwie i uzyskało olbrzymi wpływ na decyzje papieża (nie za jego plecami, ale przy jego przyzwoleniu), na stanowiska w kurii rzymskiej i generalnie na wizję katolicyzmu Jana Pawła II'. Teraz papież Franciszek ich go pozbawia.

- W tej chwili być może papież Franciszek w najbardziej spektakularny sposób zawraca wizję Jana Pawła II katolicyzmu ofensywnego, dla niektórych wojowniczego, krucjatowego, w kierunku katolicyzmu dialogowego, niekonfrontacyjnego, pojednawczego, a dopieszczającego antropologię człowieka – wyjaśniał gość TOK FM.

Papież Franciszek uderza w Opus Dei, ale boi się podziałów w Kościele

Dlaczego więc Franciszek wciąż wyraża się pozytywnie o tej organizacji? Zdaniem eksperta papież oficjalnie popiera Opus Dei, bo 'zorientował się, że jego rebeliancka postawa generuje, jeżeli nie schizmę, to silne podziały w Kościele'. – Od pewnego czasu, nie rezygnując z wizji Kościoła pojednawczego, dialogowego i antropologicznie dowartościowującego człowieka, papież stara się nie dopuścić do głębszych podziałów w Kościele, bo groziłoby to największą tragedią – schizmą – wyjaśniał prof. Arkadiusz Stempin.

Znawca historii Kościoła, przypomniał, że podczas II Soboru Watykańskiego w latach 1962-1965 doszło do schizmy, gdy grupa związana z ultrakonserwatywnym Marcelem Lefebvre wyodrębniła się z Kościoła. - Właśnie przed takim wielkim podziałem w Kościele papież się broni – zauważył wykładowca Wyższej Szkoły Europejskiej im. Józefa Tischnera w Krakowie.