Amerykańscy politycy "pod butem" izraelskich lobbystów? Ekspertka gorzko o wojnie w Strefie Gazy
Armia Izraela w minioną niedzielę zaatakowała obóz przesiedleńców w Rafah. W wyniku ostrzału śmierć poniosło co najmniej 45 cywili, w tym 12 kobiet i ośmioro dzieci. Izraelski premier Benjamin Netanjahu powiedział później, że bombardowanie grupy palestyńskich uciekinierów z Gazy było 'tragicznym błędem'. Atak potępili m.in. szef dyplomacji Unii Europejskiej Josep Borrell, sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, prezydent Francji Emmanuel Macron czy prezydent Turcji Recep Erdogan. Stanowcza deklaracja w tej sprawie nie wybrzmiała z Waszyngtonu. Rzecznik Rady Bezpieczeństwa USA John Kirby stwierdził jedynie, że USA współpracuje z Izraelem, aby ustalić, co dokładnie wydarzyło się w Rafah.
Izrael zabija cywili w Rafah. USA nie reaguje
To właśnie nad zachowawczością polityków z USA ws. izraelskich działań w Gazie pochyliła się Magdalena Kumelska-Koniecko. Doktorka z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie nie kryła oburzenia, gdy komentowała stanowisko amerykańskiej dyplomacji i administracji prezydenta Joe Bidena. - Biały Dom Zdaje sobie bardzo dobrze sprawę z tego, co dzieje się w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu Jordanu, we wschodniej Jerozolimie i w samym Izraelu - powiedziała Kumelska-Koniecko w audycji "OFF Czarek". - To, że nie komunikuje tego wprost, świadczy tylko o tym, że nastroje w Stanach Zjednoczonych są bardzo napięte, a jesteśmy w roku wyborczym - dodała.
POSŁUCHAJ AUDYCJI:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Zdaniem ekspertki oszczędne w słowach wypowiedzi członków gabinetu amerykańskiego prezydenta są związane ze słabymi notowaniami Bidena. - Traci lawinowo poparcie wśród swoich wyborców, zwłaszcza młodych demokratów - mówiła na antenie TOK FM Kumelska-Koniecko, zaznaczając, że prezydent USA traci zaufanie nawet swoich pracowników. Kilku z nich zdecydowało się odejść z administracji głowy państwa. - Biały Dom utkwił w polityce, którą można określić mianem schizofrenii paranoidalnej - stwierdziła gościni Cezarego Łasiczki.
'Izrael prowadzi wojnę w sposób bardzo cywilizowany'. Kontrowersyjna wypowiedź ministra
- Za każdym razem potępia ataki na ludność cywilną, wyraża oczywiście standardowo ubolewanie i nakazuje swojemu najbliższemu sojusznikowi na świecie podejmowanie działań, które mają ochronić cywilów Palestyńczyków. Z drugiej strony prezydent Biden omija Kongres i przekazuje pomoc militarną w postaci kolejnych środków finansowych, ale też materialną w postaci uzbrojenia - zauważyła ekspertka. Dodała, że izraelscy lobbyści "mają wręcz nieograniczony wpływ na amerykańskich decydentów politycznych".
Izrael prowadzi wojnę z Hamasem, cierpią cywile z Palestyny
Rząd Benjamina Netanjahu wypowiedział wojnę Hamasowi 7 października ubiegłego roku, kiedy to bojownicy z palestyńskiej organizacji terrorystycznej napadli na Izrael. Kumelska-Koniecko zaznaczyła, że przez wątpliwe etycznie działania w Gazie Izraelczycy osłabiają bezpieczeństwo swojego kraju. - Izrael był na topie, jeśli chodzi o współczucie, sympatię etc. Natomiast w toku kampanii, którą zastosował na ofiarach i Hamasu, i Izraela, absolutnie poparcie międzynarodowe traci i będzie tracił - powiedziała ekspertka.
Izrael rozpoczął ofensywę w Rafah. Media informują o bombardowaniu miasta
Kumelska-Koniecko podkreśliła, że tuż po 7 października Amerykanie zaproponowali Izraelowi pomoc w wyeliminowaniu głównych przywódców Hamasu, którego aparat polityczny znajduje się w Katarze. - Izrael odrzucił propozycję amerykańską i zastosował kampanię, która jest absolutnie niewspółmierna - stwierdziła ekspertka. Dodała, że "nie można karać cywilów za działalność organizacji terrorystycznych". - My cały czas o tym zapominamy, że Hamas nie jest żadnym państwem, Hamas to jest organizacja terrorystyczna, wobec której powinniśmy podejmować zupełnie inne środki i działania - podsumowała gościni TOK FM.