,
Obserwuj
Świat

Zełenski skrytykował Polskę? "Warto dosłuchać tę wypowiedź do końca"

Kamil Śmiałkowski
3 min. czytania
04.11.2024 18:04
Od kilku dni w polskich mediach ostro komentuje się jedną z wypowiedzi prezydenta Ukraina Wołodymira Zełenskiego. - Mam wrażenie, że ci, którzy w ten sposób piszą albo przeczytali niewłaściwe tłumaczenie tego, co mówił Zełenski, albo nie przesłuchali całości - przekonywał w TOK FM Artur Żak.
|
|
fot. Adam Burakowski/ East News

W czwartek pojawiła się informacja, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas spotkania z szefami wspólnot terytorialnych i obwodów Zakarpacia ostro skrytykował Polskę. Wywołało to falę krytycznych głosów i komentarzy,  również ze strony polskich ministrów - Ja bym każdemu jednak radził, przesłuchać i zobaczyć tłumaczenie całej tej wypowiedzi - powiedział w audycji "Połączenie" Artur Żak z platformy Czarne Niebo. Jego zdaniem trwająca około sześciu minut wypowiedź w całości wcale nie sprawia wrażenia tak ostrej, żeby mówić o "haniebnym ataku", "ostrej krytyce" czy "perfidii". - Mam wrażenie, że ci, którzy w ten sposób piszą albo przeczytali niewłaściwe tłumaczenie tego, co mówił Zełenski, albo nie przesłuchali całości - przekonywał gość Jakuba Janiszewskiego.

Dosłuchać do końca

Zełenski mówił tam o załatwieniu z sekretarzem NATO Jensem Stoltenbergiem misji policyjnej, która miałaby też chronić terytorium Polski. - No ale taka misja chyba nie powstała w ostatnim czasie i to skwitował prezydent Zełenski. Czyli on ostro zwraca się w stronę sojuszników, w stronę Zachodu, ale nie atakuje bezpośrednio Polski - tłumaczył. Dodał, że w tej samej wypowiedzi jest też analogicznie mowa o Rumunii, więc można by powiedzieć, że atakuje także Rumunię. - Warto by było wszystkim komentatorom dosłuchać tę wypowiedź do końca - podkreślał Żak twierdząc, że gorzkie słowa skierowane są przede wszystkim w stronę Stanów Zjednoczonych, a chodzi o ogólną decyzję strącania rosyjskich środków rażenia.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Na koniec Zełenski mówi takie dosyć gorzkie słowa, jak Stany Zjednoczone i sojusznicy zestrzeliwali irańskie środki rażenia powietrznego lecące w kierunku Izraela. Pomimo tego, że Izrael nie jest bezpośrednim sąsiadem Stanów taka zgoda była i konkluduje, że gdyby była ze strony USA i tutaj, to sojusznicy, tacy jak Polska czy Rumunia, by te środki rażenia zestrzeliwali - tłumaczył, dodając, że sposób w jaki przedstawiono tę wypowiedź w Polsce można tłumaczyć chyba tylko walką o klikalność w sieci. - No chyba, że to problem z tłumaczeniem, ale we współczesnym świecie nie jest aż tak trudne przetłumaczenie języka ukraińskiego na polski - ironizował.  

Sarkastyczny, bezpośredni

Gość TOK FM zastrzegł, że jest ostatnią osobą, która broniłaby Zełenskiego, ale tego rodzaju retoryka i specyficzny sposób wypowiadania się jest znana od dawna. - Oceniałbym tę wypowiedź jako skierowaną wyłącznie do wewnętrznego odbiorcy. To takie tłumaczenie obywatelom Ukrainy, dlaczego mogą zostać podjęte jakieś niekorzystne dla Ukrainy decyzje - wyjaśniał. Patrząc na przebieg wojny i nie wywiązywanie się krajów unijnych ze swoich zobowiązań (jak chociażby dostarczenia miliona pocisków artyleryjskich) to, zdaniem Żaka, żale Żeleńskiego są "jak najbardziej zrozumiałe".

Według Żaka stosunki polsko-ukraińskie są obecnie silnie napięte. - Co by nie powiedział Zełenski, jeżeli w jego wypowiedzi padnie słowo "Polska", to każda jego wypowiedź będzie traktowana negatywnie - stwierdził. Ekspert przypomniał przy tym chociażby niefortunną wypowiedź w ONZ. - To jest jego sposób komunikacji - sarkastyczny, bezpośredni, jak to często nazywam kolanowo-łokciowy - przekonywał i  tłumaczył, że taki był jeszcze przez inwazją Rosji. Co nie zmienia faktu, że tym razem "wystarczyło tylko i wyłącznie posłuchać sześciu minut i sobie przetłumaczyć".

- Próbowałem powertować trochę mediów rumuńskich, bo w tej wypowiedzi, jak mówiłem, Zełenski w podobny sposób wypowiada się o Rumunii i jakoś nie znalazłem tak histerycznych tytułów w prasie - stwierdził gość TOK FM. Jego zdaniem należy pamiętać, że Zełenski to tylko i wyłącznie prezydent, administrator, który także czasem popełnia błędy. - Pytanie tylko, co dla Rzeczypospolitej jest ważne: ładne wypowiedzi prezydenta Zełenskiego czy bezpieczeństwo? - podsumował.