,
Obserwuj
Świat

Macron pokazał, jak trzeba rozmawiać z Trumpem. "Dobrze było posłuchać"

3 min. czytania
25.02.2025 11:11
Stany Zjednoczone Trumpa w poniedziałkowym głosowaniu w ONZ stanęły po tej samej stronie, co Rosja.- To szokujące dla całego wolnego świata - mówił w TOK FM europoseł Michał Kobosko z Polski 20250. Polityk chwalił zachowanie prezydenta Francji, który podczas spotkania z Trumpem prostował słowa amerykańskiego przywódcy.
|
|
fot. Źródło: Ludovic Marin/Pool via AP

 

  • Prezydent Francji Emmanuel Macron na spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem korygował jego wypowiedzi. Zachowanie przywódcy Francji chwalił w TOK FM Michał Kobosko;
  • Zdaniem europosła Polski 20250 głosowanie USA razem z Rosją ws. rezolucji w ONZ 'szokujące dla całego wolnego świata';
  • "Ameryka nie tyle odwraca się tyłem do Europy, tylko chce Europę zrobić taką, jaka by jej odpowiadała" - ocenił.

 

Macron poprawiał Trumpa

Prezydent Francji w poniedziałek składał oficjalną wizytę w Białym Domu. Emmanuel Macron dobrze przygotował się na spotkanie z Donaldem Trumpem. Kiedy prezydent USA powiedział, że "Europa pożycza Ukrainie pieniądze, które dostanie z powrotem", Macron szybko zareagował. I sprostował słowa Trumpa. - Dobrze było posłuchać Macrona w Białym Domu - komentował Michał Kobosko w "Poranku Radia TOK FM".

Europoseł 2050 nie miał żadnych wątpliwości, że "dobrze by było, żeby ktoś czasem skontrował niektóre wypowiedzi prezydenta Trumpa". - W Stanach Zjednoczonych, jak widać, wszyscy prawie mdleją, jak on mówi. W tej chwili nikt nie ośmiela się go krytykować - mówił w rozmowie z Janem Wróblem.

- Trzeba z Ameryką rozmawiać, ale trzeba jasno mówić, że Europa to nie jest miejsce, które tylko czeka na amerykańską pomoc, ale ma też swoje własne pomysły - dodał Kobosko.

Polska nie będzie przymykać oczu?

Jan Wróbel przypomniał wywiad Radosława Sikorskiego dla telewizji CNN. Szef polskiej dyplomacji przypomniał, że Europa wydała na pomoc Ukrainie więcej niż USA. Zdaniem dziennikarza TOK FM wypowiedź Sikorskiego wyróżnia się na tle wielu wypowiedzi przedstawicieli Polski. - Zwykle w Polsce mówimy o tym, że Amerykanie i my tworzymy sztamę, że klękajcie narody. A to było trochę zgryźliwe, trochę ironicznie - ocenił.

To jego Putin 'zwerbował' do swojej gry. 'Mamy powody do obaw'

- Panie redaktorze, to nie my zaczęliśmy. Problemy na linii z Waszyngtonem narastają. Po niesławnym wystąpieniu wiceprezydenta USA J.D. Vance’a na konferencji w Monachium widzimy, że Ameryka zmieniła i chce zmieniać linie wobec Europy. Ameryka Trumpa angażująca się we wspieranie niektórych skrajnych partii w Europie, tak jak niemieckiej AfD, pokazuje, że Ameryka nie tyle odwraca się tyłem do Europy, tylko chce Europę zrobić taką, jaka by jej odpowiadała - odpowiedział europoseł.

Kobosko dodał, że "byliśmy przez długi czas gotowi przymykać oczy na to, co Donald Trump mówi, bo ważne, co robi". Ale sytuacja się zmienia. - To jest ten słynny wybór dziejowy. Dzisiaj Polska jest jednym z najlepszych sojuszników Stanów Zjednoczonych. Nie tylko przez to, że kupujemy amerykański sprzęt wojskowy. Zarazem Polska była, jest i będzie w Unii Europejskiej. Tutaj gramy. Dla nas to nie tylko kwestia solidarności, ale i naszego położenia powoduje, że mogą się pojawiać takie wypowiedzi. Ja im się nie dziwię - podkreślił polityk, przywołując wypowiedź min. Sikorskiego.

USA ręka w rękę z Rosją i Koreą Północną

Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło w poniedziałek, w trzecią rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, ukraińską rezolucję potępiającą rosyjską agresję, a także amerykańską rezolucję z poprawkami. Przeciwko ukraińskiej rezolucji zagłosowały m.in. USA, Rosja, Białoruś, Korea Północna i Izrael.

- Myślę, że to było szokujące dla całego wolnego świata. Stany Zjednoczone głosujące ręka w rękę z tymi krajami, które jeszcze miesiąc temu administracja prezydenta Bidena i wszystkie kolejne rządy amerykańskie uważały za elementy osi zła, krajów, które są wrogie, krajów, które tylko czyhają na to, żeby zrobić Stanom Zjednoczonym krzywdę. I nagle Trump daje taką dyspozycję swojemu ambasadorowi przy ONZ, żeby głosował razem z tymi krajami. Wydarzyło się coś szokującego - podkreślił Kobosko.

Gość TOK FM uważa, że poniedziałkowe głosowanie, które pokazało kurs, jaki obrał Trump. - Dla Trumpa słowa są nieistotne, on jest takim dziwnym politykiem, że jak coś powiedział, to niekoniecznie coś z tego będzie wynikać. Natomiast to już są decyzje, które są podejmowane przez administrację. USA podpisały się pod rezolucją, która nie mówiła o tym, że Rosja jest agresorem, jest winna śmierci setek tysięcy osób i zniszczenia dużej części Ukrainy. Nie przychodziło mi to do głowy, że Stany Zjednoczone mogą się podpisać pod takim kwitem - podsumował europoseł Polski 2050.