,
Obserwuj
Świat

Co da Ukrainie umowa z USA? "Wszystko rozbija się o to"

mm
3 min. czytania
28.02.2025 12:07
- Bez gwarancji bezpieczeństwa umowa z USA nic nie zmieni dla Ukrainy - powiedział w TOK FM prof. Krzysztof Wasilewski. Politolog i amerykanista zwrócił uwagę, że prezydent Donald Trump jest nieprzewidywalny i "to, co mówi dzisiaj, jutro może zapomnieć i powiedzieć coś innego".
|
|
fot. Źródło: TETIANA DZHAFAROVA AFP/East News
  • Prezydent Wołodymyr Zełenski w piątek ma spotkać się w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem. Prezydenci mają podpisać umowę o dostępie USA do ukraińskich zasobów minerałów;
  • Jak ocenił w TOK FM prof. Krzysztof Wasilewski bez gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, umowa z USA nic nie zmieni dla kraju, który broni się przed rosyjską agresją;
  • Najważniejszym elementem, który wpływa na niepewność, jest postawa, decyzje Donalda Trumpa. Prezydent USA próbował się wyprzeć ostrej krytyki pod adresem Zełenskiego, a wcześniej nazwał przywódcę Ukrainy m.in. 'dyktatorem' i 'komikiem'.

 

Prezydenci Donald Trump i Wołodymyr Zełenski mają podpisać w piątek w Waszyngtonie umowę o dostępie USA do ukraińskich zasobów minerałów i metali ziem rzadkich. Trump chce ograniczyć dominację Chin w globalnym łańcuchu dostaw. Prezydent Zełenski nazwał umowę 'porozumieniem ramowym'. Dokument, który ma zostać podpisany w piątek w Waszyngtonie, przewiduje m.in. utworzenie Inwestycyjnego Funduszu Odbudowy, zarządzającego dochodami z ukraińskich zasobów naturalnych - minerałów, ropy, gazu i infrastruktury.

 

Co de facto oznacza taka umowa dla ogarniętej wojną Ukrainy? - Słów wypowiedzianych Donalda Trumpa nie można brać do końca poważnie. Bo to, co mówi dzisiaj, jutro może zupełnie zapomnieć i powiedzieć coś innego - komentował w TOK FM prof. Krzysztof Wasilewski. Politolog i amerykanista z Politechniki Koszalińskiej uważa, że tak jak Trump próbował w czwartek zaprzeczać, że nazwał Zełenskiego 'dyktatorem', może być z dotrzymywaniem zapisów umowy.

Rozmówca Wojciecha Muzala ocenił, że dokument, który ma zostać podpisany, na pewno jest korzystniejszy dla Ukrainy, niż pierwotna propozycja Amerykanów, którzy proponowali - przypomnijmy - m.in. zwrot przez Ukraińców 500 mld dolarów za udzieloną pomoc militarną. - W obecnym tekście jest mowa o wiele mniejszych pieniądzach i to nie w formie zwrotu bezpośredniego, tylko inwestycji amerykańskich w Ukrainie - dodał.

 

Zwrócił jednak uwagę, że 'wszystko rozbija się o to, czy ta umowa będzie mogła wejść w życie'. - Bo oczywiście zapisy zapisami, ale rzeczywistość polityczna i militarna jest, jaka jest - powiedział ekspert.

Umowa USA - Ukraina. Co z gwarancjami bezpieczeństwa?

 

Gość 'Pierwszego programu' uważa, że podpisanie umowy nie rozwiązuje najważniejszego problemu Ukrainy. - Póki nie będzie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, to ona pozostanie jedynie dokumentem, który zapewne dzisiaj w świetle jupiterów podpiszą obaj prezydenci. Ale niewiele zmieni w położeniu geostrategicznym Ukrainy - wyjaśnił prof. Wasilewski. I dodał, że w piątek zapewne 'nie usłyszymy o konkretnych gwarancjach'. - Zapewne obaj prezydenci będą starali się pokazać, że współpracują, ze sobą, że są ze sobą w porozumieniu - powiedział.

 

Jak mówił ekspert, Donald Trump 'nie jest politykiem, który w ogóle strategię długookresową byłby w stanie wprowadzać'.

- On jest zainteresowany pokojem na Ukrainie bez względu na to, jak ten pokój ma wyglądać. Wydaje mi się, że Donald Trump zmierza do tego, aby móc odhaczyć zawieszenie broni na liście obietnic, które złożył (w czasie kampanii wyborczej). I zaprzestanie zajmować się tą sprawą - ocenił naukowiec z Politechniki Koszalińskiej.