Ile potrwa konklawe? "Do soboty będziemy znali imię nowego papieża"
- "Wydaje mi się, że do soboty będziemy znali imię nowego papieża" - przewiduje dziennikarz KAI Dawid Gospodarek w rozmowie z tokfm.pl;
- Wokół Kaplicy Sykstyńskiej podczas konklawe będą działać wojskowe zagłuszarki, blokujące funkcjonowanie podsłuchów;
- Na terenie Watykanu zostanie wyłączony sygnał telefonii komórkowej;
- Wśród elektorów z Polski będzie czterech kardynałów: Stanisław Ryłko, Kazimierz Nycz, Konrad Krajewski i Grzegorz Ryś.
W środę rozpocznie się konklawe, które wybierze następcę papieża Franciszka. To trzecie konklawe w ciągu ponad 20 lat. Poprzednie odbyły się w 2005 roku - po śmierci Jana Pawła II i w 2013 roku - po rezygnacji Benedykta XVI. W obecnym udział weźmie rekordowa liczba 133 elektorów.
Kardynałowie potrzebowali więcej rozmów
W poniedziałek odbyły się dwie kongregacje kardynałów przed konklawe. To ciekawa informacja, bo od początku wakatu w Stolicy Apostolskiej po śmierci papieża Franciszka kardynałowie spotykali się raz dziennie. Jednak teraz postanowili dać sobie więcej czasu na dyskusje - również z tymi duchownymi, którzy ze względu na swój wiek nie mogą już brać udziału w konklawe (chodzi o duchownych mających więcej niż 80 lat).
- Kardynałowie potrzebowali więcej czasu, żeby się poznać i lepiej zrozumieć potrzeby w Kościele i wyzwania, przed jakimi on stoi. To naturalne, że teraz częściej debatują, bo podczas konklawe nie mają już takiej możliwości - podkreśla w rozmowie z tokfm.pl Dawid Gospodarek z Katolickiej Agencji Informacyjnej. - Mogą wysłuchać starszych kardynałów, którzy w konklawe nie wezmą udziału. Mogą czytać analizy teologów, socjologów. Gdy zacznie się konklawe, kardynałowie są odcięci od mediów, elektroniki, rozmawiają ze sobą raczej tylko przy posiłkach, nie powinni odwiedzać się w pokojach. To głównie czas modlitwy i głosowań - dodaje.
'Każdy polski biskup już to wie'. Tak Franciszek wymierzał kary. Nowy papież też błądzie?
'Do soboty poznamy papieża'
Jak wskazuje dziennikarz KAI, nadchodzące konklawe nie będzie długie. - Opinie kardynałów są różne, ale wydaje mi się, że do soboty będziemy znali imię nowego papieża - przewiduje Gospodarek.
Ks. Przemysław Śliwiński z Archidiecezji Warszawskiej, autor książki "Konklawe. Tajemnice wyborów papieskich" stwierdza, że nie zdziwi się, jeśli wybór papieża potrwa jeden lub dwa dni. - Od 200 lat konklawe są bardzo krótkie. Najdłuższe trwało 5 dni - wskazuje.
Krótkie konklawe przewiduje też ks. prof. Andrzej Kobyliński. - Najprawdopodobniej już w czwartek poznamy imię nowego papieża - powiedział w rozmowie z PAP. - Wynika to w głównej mierze z tego, że koalicje wśród kardynałów-elektrów są już bardzo wyraźnie zarysowane. Pisze o tym wielu watykanistów. Wszystko wskazuje na to, że przed rozpoczęciem konklawe istnieją trzy frakcje: radykalnie liberalna, która może liczyć na 50-60 głosów, centrowo-liberalna, która może liczyć na 35-40 głosów i konserwatywna, która może liczyć na 30-35 głosów - wyliczył ks. prof. Kobyliński.
Jak będzie przebiegać konklawe? Zakaz kontaktów, wyłączony sygnał
Pracom konklawe będzie przewodniczyć dotychczasowy sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kardynał Pietro Parolin - jako najstarszy pod względem nominacji kardynał-biskup uprawniony do udziału w wyborze papieża. Biskupa Rzymu wybiorą pochodzący z 71 krajów kardynałowie, którzy nie ukończyli 80 lat. Około 80 proc. z nich to nominaci papieża Franciszka.
W chwili rozpoczęcia czynności związanych z wyborem wszyscy elektorzy muszą zamieszkać w Domu Świętej Marty. W tym roku - ze względu na ich rekordową liczbę - dodatkowe pokoje wygospodarowano także w sąsiednim budynku, połączonym łącznikiem.
Zgodnie z przepisami Konstytucji Apostolskiej "Universi dominici gregis" Jana Pawła II z 1996 roku pomieszczenia Domu Świętej Marty, a także w sposób szczególny Kaplica Sykstyńska i miejsca odbywających się celebracji liturgicznych, muszą być niedostępne dla osób nieupoważnionych. Cały obszar Państwa Watykańskiego oraz działalność wszystkich znajdujących się tam urzędów ma być tak zarządzana, aby zagwarantować tajność i swobodny przebieg konklawe.
Kardynałowie mają zakaz prowadzenia wszelkiej korespondencji i kontaktów telefonicznych oraz innych, czyli internetowych z osobami z zewnątrz. Wyjątek stanowią sytuacje losowe i pilna konieczność, która zostaje uznana przez specjalne grono kardynałów na czele z kamerlingiem, zarządzającym Kościołem w czasie wakatu.
Na terenie Watykanu zostanie wyłączony sygnał telefonii komórkowej.
Kardynałowie złożą przysięgę
O godz. 10 w środę kardynałowie zgromadzą się w bazylice Świętego Piotra na mszy Pro eligendo Papa, czyli w intencji wyboru papieża. Przewodniczyć jej będzie 91-letni dziekan Kolegium Kardynalskiego kardynał Giovanni Battista Re.
Następnie - o godz. 16.30 - rozpocznie się ceremonia wejścia na konklawe. Elektorzy wraz z osobami uczestniczącymi w pierwszej części inauguracji przejdą z Kaplicy Paulińskiej do Kaplicy Sykstyńskiej w procesji, której towarzyszyć będzie pieśń "Veni Creator", wzywająca pomocy Ducha Świętego.
Elektorzy złożą przysięgę, przyrzekając dochować tajemnicy wyboru i skrupulatnie przestrzegać wszystkich przepisów. Gdy uczynią to wszyscy, Mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych arcybiskup Diego Ravelli wyda polecenie "extra omnes", sygnalizujące, że w Kaplicy Sykstyńskiej pozostają jedynie elektorzy, a inne osoby muszą ją opuścić. Miejsce wyboru papieża zostaje wtedy zamknięte.
W środę tylko jedno głosowanie
Pierwszego dnia, w środę późnym popołudniem, odbędzie się tylko jedno głosowanie. Do wyboru potrzebna jest większość dwóch trzecich głosów; przy 133 elektorach jest to liczba 89.
Kardynałowie pozostają w zamknięciu aż do czasu wyboru papieża, z przerwami na posiłki i nocleg w Domu Świętej Marty.
W czasie konklawe elektorzy nie mogą oglądać telewizji, słuchać radia, czytać gazet, korzystać z mediów internetowych. Mogą poruszać się po Watykanie i spacerować po specjalnie zabezpieczonej części Ogrodów Watykańskich, ale nie mogą komunikować się w żaden sposób z osobami niezwiązanymi z wyborem papieża.
Kardynał kamerling wraz z trzema kardynałami asystentami czuwa przez cały czas, aby w żaden sposób nie został naruszony sekret wszystkiego, co odbywa się w Kaplicy Sykstyńskiej.
Konklawe. Jak wyglądają karty do głosowania?
Karty do głosowania mają być prostokątne. Na górze wydrukowane są słowa: "Eligo in Summum Pontificem" (wybieram na papieża). W dolnej połowie znajdzie się miejsce na wpisanie nazwiska elekta. Konstytucja Apostolska zaleca, by wpisywać je charakterem pisma możliwie nierozpoznawalnym, a kartę przed włożeniem do urny złożyć.
Począwszy od czwartku będą odbywać się dwa głosowania dziennie, rano i po południu. Po głosowaniu, które nie przynosi rozstrzygnięcia, karty są palone. Piece są dwa: starszy, do palenia kart, i nowoczesny, do którego dodaje się substancje chemiczne, aby zabarwić dym unoszący się z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej. Czarny dym oznacza brak wyboru.
Gdy wybór zostanie dokonany, inne związki chemiczne dołożone do piecyka zabarwią dym na biało i w ten sposób tłumy zebrane na placu Świętego Piotra dowiedzą się, że jest nowy papież. Białemu dymowi będzie towarzyszyć bicie w dzwony, aby rozwiać ewentualne wątpliwości dotyczące koloru dymu i zapobiec nieporozumieniom.
Kto będzie nowym papieżem? Lista faworytów
Kilkanaście nazwisk kardynałów znajduje się na medialnej giełdzie nazwisk papabili, czyli faworytów rozpoczynającego się w środę konklawe. Najczęściej wymieniani są: dotychczasowy sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin, przewodniczący Episkopatu Włoch kardynał Matteo Zuppi i kard. Luis Antonio Tagle z Filipin.
Włoski historyk chrześcijaństwa Alberto Melloni powiedział na kilka dni przed konklawe, że pewne jest tylko to, że "wybrany zostanie mężczyzna i katolik". - Wszyscy bawią się tworząc listę krajów pochodzenia kardynałów, jakby papież był wybierany na podstawie paszportu - ocenił, odnosząc się do publikowanych prognoz.
Konklawe. Wyjątkowe widowisko
Wybór duchowego zwierzchnika 1,4 miliarda katolików to jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń we współczesnym świecie. Z Watykanu relacjonuje je kilka tysięcy specjalnych wysłanników. Poza aspektem duchowym ciekawość budzi sceneria miejsca wyboru, czyli Kaplica Sykstyńska, a także przywołujący wielowiekową tradycję rytuał: od uroczystej procesji w Watykanie po sugestywny obrzęd zamknięcia drzwi, za którymi pozostają odcięci od świata elektorzy. Jedyny w swoim rodzaju jest też sposób, w jaki będą komunikować się ze światem zewnętrznym: przy pomocy dymu, unoszącego się z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej.
Emocje wywołuje również bezwzględny wymóg dochowania sekretu przez elektorów i nieprzewidywalność konklawe, w tym fakt, że nigdy nie wiadomo, kiedy się ono skończy. Ostatecznie to, kto pojawia się na balkonie bazyliki Świętego Piotra jako nowy papież, jest najczęściej zaskoczeniem.