Iga Świątek zabrała głos po historycznym zwycięstwie. "To jest surrealistyczne"
Iga Świątek zabrała głos po historycznym zwycięstwie
Iga Świątek wygrała w finale Wimbledonu z Amerykanką Amandą Anisimovą 6:0, 6:0. Sobotni pojedynek trwał tylko 57 minut.
- Jeszcze nie wiem, ile to dla mnie znaczy, bo to jest surrealistyczne. Nigdy nawet o tym nie marzyłam. To marzenie było zbyt odległe - przyznała 24-letnia Polka w wywiadzie na korcie.
Świątek ma w dorobku sześć tytułów wielkoszlemowych: zwyciężyła też czterokrotnie we French Open i raz w US Open.
- Czuję się jak doświadczona zawodniczka, bo wcześniej wygrywałam turnieje wielkoszlemowe, ale tego się nie spodziewałam. Z trenerem mieliśmy wzloty i upadki, ale pokazaliśmy, że to jednak działa - stwierdziła.
Iga Świątek pierwszą w historii Polski mistrzynią Wimbledonu
Świątek jest trzecią Polką, która w singlowych zmaganiach dotarła do prestiżowego finału w Londynie. I pierwszą, która zdobyła tytuł. W 1937 roku Jadwiga Jędrzejowska przegrała z Angielką Dorothy Edith Round 2:6, 6:2, 5:7, a w 2012 Agnieszka Radwańska uległa Amerykace Serenie Williams 1:6, 7:5, 2:6.
Turniej na londyńskiej trawie jest rozgrywany od 1877 roku, a trwająca edycja jest 138. w historii.
Pierwszy raz od 114 lat zdarzyło się, by w finale tego turnieju jedna z tenisistek nie wygrała ani jednego gema.