advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Donald Tusk zwrócił się wprost do Jarosława Kaczyńskiego. Zacytował jego brata

oprac. tokfm.pl
2 min. czytania
11.12.2023 19:23
Donald Tusk został wybrany większością głosów na premiera nowego rządu. Szef PO z mównicy dziękował Lechowi Wałęsie, który był obecny w Sejmie. - Ostatnie zdanie dedykuję panu prezesowi. Jestem to winny obu moim dziadkom - powiedział Tusk
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Sejm wybrał w poniedziałek wieczorem w ramach tzw. drugiego kroku konstytucyjnego przewodniczącego PO Donalda Tuska na premiera. Opowiedziało się za tym 248 posłów, 201 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. - Dziękuję, Polsko, to jest naprawdę wspaniały dzień! Nie dla mnie, a dla tych wszystkich, którzy przez te długie lata głęboko wierzyli, że jeszcze będzie lepiej, że przegonimy mrok, przegonimy zło. To się stało – powiedział Donald Tusk.

W dalszych słowach zwrócił się także do Lecha Wałęsy, który wprost ze szpitala, przybył do Sejmu. - Dokładnie 44 lata temu, to był grudzień 1979, byłem bardzo młodym człowiekiem, przygotowywaliśmy nielegalną manifestację przed stocznią. Bezpieka usiłowała to spotkanie rozpędzić. To był jeden z najważniejszych momentów w moim życiu, dopiero zaczynałem rozumieć co to polityka. Zobaczyłem, co to znaczy w Gdańsku, miałem to szczęście spotkać takich ludzi jak Lech Wałęsa i Bogdan Borusewicz - mówił nowy premier. 

Donald Tusk zwrócił się także wprost do Jarosława Kaczyńskiego. - Ostatnie zdanie dedykuję panu prezesowi. Jestem to winny obu moim dziadkom. Dzisiaj też słyszałem "do Berlina", "Fur Deutschland". Każdego dnia słyszałem te słowa z telewizji. Każdego dnia słyszałem tę płytę nagraną wiele, wiele lat temu przez Jacka Kurskiego. Kiedy nagrał tę płytę, twój brat Lech Kaczyński powiedział do mnie publicznie, że takiego łajdaka jak Kurski, świat nie widział. Dlatego chciałem to zwycięstwo dedykować obu moim dziadkom. Obaj byli polskimi kolejarzami - powiedział Tusk w kierunku Kaczyńskiego

Nowy premier wspomniał, że w domu do dziś relikwią jest żywnościowa karta Polaka, którą w Gdańsku miało kilkaset osób, bo nikt więcej się nie odważył być Polakiem w trakcie okupacji. - Obaj spędzili wojnę w obozach koncentracyjnych. Kiedy 90 proc. ludzi uciekło z Wolnego Miasta Gdańska i wybrało Niemcy spośród kilku tysięcy, którzy pozostali było dwóch moich dziadków – Polaków – Józef Tusk i Franciszek Dawidowski i im też dedykuję tę wygraną - mówił Tusk.

Gdy nowy premier zszedł z mównicy, posłowie odśpiewali hymn Polski. Później jednak Jarosław Kaczyński przerwał podniosłą atmosferę i wdarł się na mównicę. Powiedział, że robi to "bez trybu", bo jest obrażany. - Ja nie wiem, kim byli pana dziadkowie, ale wiem jedno, pan jest niemieckim agentem! - zwrócił się do Tuska, po czym Szymon Hołownia zabrał mu głos.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>