advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Kto doniósł na Karola Nawrockiego? Wielowieyska: Zrobiłam małe śledztwo

3 min. czytania
02.12.2024 17:20
Onet i "GW" ujawniają raport o niebezpiecznych powiązaniach Karola Nawrockiego. Zdaniem Wojciecha Czuchnowskiego zarzuty są bardzo poważne. - Nie chodzi o to, że to są kibole i bokserzy. Tylko to są kibole i bokserzy związani ze zorganizowaną przestępczością i grupami neonazistowskimi - mówił w TOK FM.
|
|
fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

Karol Nawrocki ma utrzymywać kontakty z neonazistami, gangsterami i sutenerami z trójmiejskiego światka - wynika z dokumentu, do którego dotarł Onet i 'Gazeta Wyborcza'. Według dziennikarzy raport mógł być przygotowany na zlecenie PiS-u jeszcze zanim partia wskazała prezesa IPN-u na swojego kandydata w wyborach prezydenckich.

W raporcie - z którym miał się zapoznać sam prezes Jarosław Kaczyński - jest między innymi mowa o "Olgierdzie L. skazywanym m.in. za sutenerstwo i brutalne pobicia oraz o Grzegorzu H. - hitlerowcu należącym do nielegalnej organizacji Blood and Honour. A także o kolegach Karola Nawrockiego z bokserskiego ringu, powiązanych z gangiem motocyklowym Bad Company, którego trzon stanowią recydywiści".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Raport o Nawrockim. "Sprawa bardzo poważna"

Zdaniem Wojciecha Czuchnowskiego, dziennikarza "Gazety Wyborczej" te "zarzuty są bardzo poważne". - Bo nie chodzi o to, że to są kibole i bokserzy, tylko to są kibole i bokserzy związani ze zorganizowaną przestępczością i grupami neonazistowskimi - ocenił w "Poranku Radia TOK FM".

Gość Dominiki Wielowieyskiej zwrócił uwagę, że publikacja na temat kandydata PiS została "bardzo profesjonalnie przygotowana". - Pojawiają się nazwiska i nazwy organizacji, których nie było w mediach. Więc musiał to robić ktoś, kto bardzo dobrze orientuje się w tym, kogo zapraszał Nawrocki do Muzeum II Wojny Światowej - mówił Czuchnowski. >> "Wyborcza" dotarła do całości raportu <<

'Nawrocki to self-made man'. Błaszczak w TOK FM: PiS bierze za to odpowiedzialność

Kto stoi za raportem o Nawrockim?

Dziennikarz "GW" zastanawiał się także, co takiego się stało, że Kaczyński ten raport zlekceważył. - Myślę, że z dwóch powodów. Musiał się dowiedzieć, kto robił ten raport i uznał, że to robota jednej z frakcji PiS-u. A on właśnie chciał przerwać tę walkę frakcyjną, wybierając Nawrockiego. Poza tym mam wrażenie, że w PiS-ie trwa efekt Trumpa - nieważne jak bardzo negatywnie będzie obciążony nasz kandydat, to jeżeli to będzie nasz kandydat, "swój człowiek" to on i tak wygra, bo liczy się charyzma - wskazał.

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska przyznała, że zrobiła "miniśledztwo" na temat tego, kto jest autorem tego raportu. - Jedna wersja głosi, że jest to środowisko bardziej związane z Konfederacją, które podesłało posłom PiS-u ten raport. Bo ich kalkulacja była taka, że Nawrocki - przez te swoje relacje kibicowskie ze środowiskami nacjonalistycznymi - jest zagrożeniem dla ich kandydata - relacjonowała dziennikarka TOK FM. Jak dodała, według drugiej wersji wydarzeń jest to ktoś z wnętrza pomorskiego PiS-u.

Nawrocki odbierze głosy Konfederacji? Bosak nie ma wątpliwości

Według Czuchnowskiego ostateczny dokument musiał jednak napisać dziennikarz, bo jest bardzo dobrze zredagowany. - W środowisku PiS-u, np. w redakcji "Do rzeczy", jest sporo dziennikarzy, którzy bez problemu mogliby coś takiego napisać - ocenił.