Wakacje kredytowe 2024. Kluczowa zmiana. "To był zgrzyt"
Z wakacji kredytowych będzie można skorzystać w marcu 2024 r., a także po jednym miesiącu w każdym z trzech kolejnych kwartałów - wynika z opublikowanego w środę projektu noweli o wsparciu kredytobiorców autorstwa resortu finansów. Maksymalne wsparcie ma wzrosnąć z 2 tys. zł do 2,5 tys. zł.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Równocześnie wszystko wskazuje na to, że tym razem z wakacji nie będą mogli skorzystać wszyscy kredytobiorcy. - To dla mnie kluczowa i najważniejsza zmiana, czyli uzależnienie wsparcia od kryterium dochodowego. Ma być to tak ustawione w ostatecznej wersji, że nie każdy to wsparcie dostanie - wskazała dr Edyta Wojtyla, ekonomistka Uniwersytetu WSB Merito. Jak wyjaśniła ekspertka, na obecnych warunkach z wakacji kredytowych korzystały też osoby, których było stać na płacenie większych rat za swoje zobowiązanie. - To ograniczenie spowoduje, że te osoby, które spłacały kredyt, to nie będą korzystały z dodatkowych pieniędzy, które zostały wypracowane. Dlatego ta zmiana tak bardzo przypadła mi do gustu. Wspieramy potrzebujących, czyli tych, którzy faktycznie mają problem ze spłacaniem rat - oceniła gościni Macieja Głogowskiego w magazynie "EKG".
Inne podejście do wakacji kredytowych przedstawił Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. - Powinniśmy dać działać rynkowi i sytuacji finansowej, a nie nieustannemu wspieraniu niektórych grup - powiedział ekspert, ale jednocześnie zaznaczył, że to jego osobiste stanowisko.
Wojtyla przyznała, że poprzednie rozwiązania dotyczące wakacje kredytowych nie były najlepsze. - Państwo nie powinno tak mocno ingerować w wolny rynek, w rynek bankowy. To było narzucone ustawą, to było coś nowego. Państwo nakazuje bankom zapłatę za tarczę, która ma być powszechnie stosowana dla wszystkich kredytobiorców. To był zgrzyt na linii wolny rynek - ingerencja państwa - oceniła ekonomistka.
- W 2024 roku będzie inna sytuacja makroekonomiczna, gospodarcza i polityczna. Zobaczymy, ile osób będzie ostatecznie mogło skorzystać z tych nowych rozwiązań - podsumowała.