To koniec z "drogą śmierci"? Będzie upragniona alternatywa
Droga krajowa nr 10 między Bydgoszczą a Toruniem to trasa bardzo ruchliwa i niebezpieczna. Praktycznie nie ma tygodnia, by nie dochodziło na niej do tragicznego wypadku, dlatego często w regionie nazywana jest 'drogą śmierci'.
DK 10 codziennie patrolują funkcjonariusze z grupy SPEED. - Paradoksalnie na tej trasie problemem nie jest nadmierna prędkość - uważa podkomisarz Remigiusz Rakowski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Trasa jest wąska, ma dużo zakrętów i zakazów wyprzedzania. Kierowcy osobówek niecierpliwią się, bo nie mogą wyprzedzić ciężarówek, których jeździ tu bardzo dużo. Wystarczy jeden błąd i dochodzi do tragedii - dodaje nasz rozmówca.
Jest zgoda na budowę pierwszego odcinka
Na bezpieczną drogę ekspresową S10 między stolicami województwa kierowcy czekają od lat. Budowa wreszcie będzie mogła się rozpocząć, bo wojewoda kujawsko-pomorski podpisał Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej (ZRID) dla pierwszego - liczącego niespełna 9 kilometrów odcinka - od węzła Bydgoszcz Południe do węzła Park Przemysłowy, wraz z rozbudową drogi krajowej nr 25.
- Właściwie tych podpisów jest kilkaset, bo to wiele tomów akt i dokumentacji - wyjaśnia wojewoda Michał Sztybel. - I tak, od tego momentu można rozpocząć prace budowlane, a koparki mogą wjechać na teren budowy - dodaje.
W ciągu 14 dni wykonawca - Przedsiębiorstwo Usług Technicznych INTERCOR Sp z o.o. - przejmie plac budowy. Prace powinny zakończyć się za dwa lata. Droga pobiegnie w większości obecnym śladem DK10, a kierowcy będą mieli do dyspozycji kilka Miejsc Obsługi Podróżnych (MOP) w pobliżu węzła Bydgoszcz Park Przemysłowy (wcześniej Emilianowo). Z kolei droga krajowa nr 25 w okolicy Brzozy poprowadzona zostanie nowym śladem, co ma pozwolić przenieść ruch tranzytowy z mocno obciążonego odcinka na nową jezdnię z dwoma węzłami - Zielona i Brzoza.
240 nieruchomości do wywłaszczenia
Budowa pierwszego odcinka drogi ekspresowej S10 oznacza wywłaszczenie 240 nieruchomości, które znajdują się w trasie jej przebiegu. - Właściciele tych nieruchomości są stroną postępowania i mają pełne prawo do składania odwołań - tłumaczy Sztybel. - Są osoby, które są właścicielami nieruchomości, ale na przykład tutaj nie mieszkają. Są też tacy, dla których jest to cały dobytek i są bardzo zainteresowani kwestią odszkodowania - dodaje.
Wycenę przeprowadzą niezależni biegli i jeżeli procedury odszkodowawcze odbędą się bez odwołań, to właściciele otrzymają 105 procent wartości nieruchomości. - Mam nadzieję, że pójdzie to sprawnie i jak najwięcej osób skorzysta z 5-procentowego bonusa - liczy wojewoda. Decyzja o odszkodowaniu musi być wydana do 60 dni od dnia wydania zezwolenia ZRID.
Znowu korki? Oni na hasło 'miasto-gąbka' mają już ciarki
Co z pozostałymi trzema odcinkami?
Pozostałe trzy odcinki drogi są na etapie uzyskiwania zgody na realizację inwestycji. - Trwają uzgodnienia środowiskowe, ale nie ma mowy o zmianie przebiegu trasy przez źródliska - podkreśla wojewoda. - Najpóźniej budowa zacznie się na czwartym odcinku - dodaje.
Wojewoda powołał zespół roboczy, który będzie od odpowiedzialny za koordynację działań. - W skład zespołu wchodzą przedstawiciele państwowych jednostek mających istotną rolę w sprawie, takich jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Lasy Państwowe, czy Polskie Koleje Państwowe - wymienia Sztybel. - Celem zespołu jest efektywniejsza współpraca i szybsze podejmowanie decyzji, już na etapie uzgodnień. Zwrócę się również do Ministerstwa Infrastruktury oraz Ministerstwa Klimatu, które sprawują nadzór nad jednostkami, z prośbą o nadanie priorytetu tej inwestycji, podkreślając jej kluczowe znaczenie dla regionu - zapowiada wojewoda.
Cała trasa między Bydgoszczą a Toruniem - licząca 50 kilometrów - będzie finansowana z budżetu państwa. Docelowo droga ekspresowa S10 ma połączyć Szczecin z Warszawą.