advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Śląskie

Śmierć górnika w kopalni w Jastrzębiu-Zdroju. "Nagle zasłabł"

1 min. czytania
08.08.2024 08:49
47-letni górnik zmarł podczas pracy na poziomie 900 metrów w KWK Borynia-Zofiówka-Bzie w Jastrzębiu-Zdroju. Rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej poinformował, że do śmierci doszło z przyczyn naturalnych.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl / Agencja Wyborcza.pl

Do tragedii doszło w środę około godz. 22.00 w Ruchu Zofiówka.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że poszkodowany, który wraz z kolegą wykonywał prace transportowe, nagle zasłabł i stracił przytomność. Współpracownik natychmiast podjął akcję reanimacyjną - poinformował rzecznik JSW Tomasz Siemieniec.

Tragedia w kopalni w Jastrzębiu-Zdroju. Nie żyje górnik

Akcję reanimacyjną przejął ratownik medyczny, który został skierowany na miejsce wraz z zastępem ratowników górniczych, ale życia górnika nie udało się uratować. Po przetransportowaniu go na powierzchnię lekarz stwierdził jego zgon.

Azoty pod ścianą. Będą zwolnienia grupowe? 'Wszystkie opcje są na stole'

47-letni górnik pracował w JSW od 2009 r. Był także ratownikiem górniczym.

Przyczyny i okoliczności śmierci 47-latka bada komisja z Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku i służby BHP kopalni.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>