advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Śląskie

Co się dzieje w Kolejach Śląskich? "Związki zawodowe siedzą cicho"

Grzegorz Kozieł, TOK FM
3 min. czytania
29.04.2025 17:05
Kilku pracowników Kolei Śląskich protestowało m.in. przeciwko rewizorom w pociągach. Pikieta odbyła się przed siedzibą Urzędu Marszałkowskiego, ponieważ właścicielem przewoźnika jest samorząd województwa śląskiego. Z protestującymi spotkał się prezes spółki. Dyskusja chwilami była bardzo burzliwa.
|
|
fot. Grzegorz Kozieł/TOK FM

 

  • Organizatorem protestu był jeden z kierowników pociągu Krzysztof Cymek;
  • Przekonywał, że wiele osób boi się głośno mówił o problemach w spółce;
  • Cymek skarżył się m.in. na rewizorów i 'niekompetencję' osób zasiadających na kierowniczych stanowiskach;
  • Protestowi przysłuchiwał się kierownik Kolei Śląskich, nie zostawił sprawy bez odpowiedzi.

 

Krzysztof Cymek jest kierownikiem pociągu z wieloletnim stażem. Sam zorganizował protest, bo - jak twierdził - mało kto chce głośno mówić o problemach. - Duże związki zawodowe siedzą cicho, bo są w rękach zarządu. A szkoda, bo dzieje się źle - podkreślał. Przekonywał, że na forach pracowników Kolei Śląskich wrze.

Cymek punktował spółkę m.in. za obsadę najwyższych stanowisk, która - w jego opinii - jest niekompetentna. Skarżył się też na rewizorów w pociągach (nadzorujących pracę konduktorów). - Trzeba odwołać rewizorów, żeby tego zawodu nie było - twierdził. - Nie chodzi o to, by ścigać małe dzieci za to, że nie mają legitymacji albo staruszków bez dokumentów. Trzeba ścigać tych, którzy mają stanowiska bardzo wysokie poprzez nepotyzm i układy partyjne - mówił organizator protestu. - Rewizor całą drogę siedzi przy mnie i patrzy, co ja robię. To jest niekomfortowe i stresujące. Na dodatek zarabia więcej niż ja - żalił się.

Krzysztof Cymek, kierownik pociągu, organizator protestu ws. Kolei Śląskich
Krzysztof Cymek, kierownik pociągu, organizator protestu ws. Kolei Śląskich
Grzegorz Kozieł/TOK FM

Prezes Kolei Śląskich Krzysztof Klimosz - który obserwował protest - tłumaczył, że konduktor w sześcioczłonowym składzie nie jest w stanie być równocześnie w dwóch miejscach. - Dlatego postanowiliśmy, tak jak w większości spółek kolejowych, wzmocnić kontrolę biletów poprzez dodatkowych rewizorów - wyjaśniał.

Prezes przyznał, że rewizorzy mogą też kontrolować pracę kierowników pociągów, np. sprawdzać umundurowanie.

 

Mundury to zmiany?

 

A skoro o mundurach mowa - one też były tematem protestu. - Dlaczego latem, podczas upałów, nie możemy nosić ubrań z krótkim rękawem? - pytał inny z pracowników Tomasz Wacławek. Klimosz wyjaśniał, że w spółce obowiązuje dresscode, który został przyjęty i zatwierdzony przez wszystkie centrale związkowe.

Prezes zwrócił też uwagę, że wszystkie związki, które są reprezentatywne w spółce, nie uczestniczą w tym proteście, za to uczestniczą w cyklicznych spotkaniach z zarządem. - Jeśli będzie postulat związany z ubiorem, to przemyślimy tę sprawę, ale - z całym szacunkiem - nie można chodzić w mundurze z krótkim rękawem - tłumaczył.

Czarny scenariusz dla węglowego giganta? 'Rezerwy znikną do końca roku'

Prezes Kolei Śląskich wszedł też w polemikę z Cymkiem, który pytał, czy podjął on jakieś działania, by osoby niekompetentne nie zajmowały wysokich stanowisk. - Czy jest audyt? - dociekał. - Jakby pan nie tylko krzyczał, tylko przychodził na spotkania związkowe, to pan by wiedział, że audyt trwa od miesiąca, a za miesiąc będą wyniki - wyjaśniał prezes Klimosz.

Organizator protestu został jednak przy swoim zdaniu. - Liczę tylko na interwencję marszałka, bo do niego nic nie mam - oznajmił. - Jestem od początku w Kolejach Śląskich, byłem pierwszym kierownikiem pociągu w spółce, brałem udział w inauguracji. Teraz jestem rozczarowany - rozłożył ręce.

Krzysztof Cymek w 2022 r. zorganizował swój pierwszy protest pracowników Kolei Śląskich przed siedzibą marszałka województwa śląskiego. Wtedy też przyszła tylko garstka osób. Cymek tłumaczył, że udział w proteście wymaga odwagi i on to rozumie, ale po cichu popiera go spora część załogi. Żądał wtedy odwołania podwyżek cen biletów w Kolejach Śląskich, które miałyby uderzać w pasażerów. Domagał się również ograniczenia liczby członków zarządu Kolei Śląskich.