Prokurator od akt w garażu odwołany. Bodnar wskazał już następcę
- Cezary Maj to prokurator z ogromnym doświadczeniem. Przeszedł wszystkie szczeble kariery zawodowej. Wie, jak powinny być prowadzone śledztwa i wie, czym jest niezależność w prokuraturze. Jestem przekonany, że wszystko idzie w jak najlepszym kierunku - mówi nam jeden z lubelskich prokuratorów po zmianie na stanowisku szefa Prokuratury Regionalnej.
Maj pracuje w prokuraturze od 38 lat. Jest członkiem Stowarzyszenia Lex Super Omnia. W przeszłości był m.in. zastępcą szefa Prokuratury Rejonowej dla Miasta Lublin i szefem Prokuratury Okręgowej w Lublinie. W ostatnich latach sprawował funkcje oskarżycielskie przed sądami okręgowym i apelacyjnym w Lublinie. Adam Bodnar niedawno powołał go w skład Krajowej Rady Prokuratorów - zasiadł w niej obok m.in. Ewy Wrzosek.
Burza wokó́ł wpisu sędziego. 'Nie widzi pan nic obraźliwego?'
Ziarkiewicz odwołany
Na stanowisku prokuratora regionalnego Maj zastąpił Jerzego Ziarkiewicza, jednego z najbardziej zaufanych ludzi Zbigniewa Ziobry. O Ziarkiewiczu, który do Lublina trafił z Zamościa, było ostatnio głośno - po tekście Jacka Brzuszkiewicza z lubelskiej "Gazety Wyborczej". Dziennikarz opisał, jak sprawy dotyczące polityków PiS były latami blokowane przez Ziarkiewicza. "Trafiały do zamrażarki w służbowym garażu" - wskazano w artykule.
Sprawa wyszła na jaw przypadkiem. Jeden z kierowców prokuratury miał poskarżyć się publicznie, na korytarzu, że od dłuższego czasu musi parkować służbową mazdę pod chmurką. - Wszystko dlatego, że w garażu, zamiast samochodu, przetrzymywane są akta spraw, które już z trudem się tam mieszczą - protestował cytowany przez "Gazetę Wyborczą" pracownik prokuratorskiej administracji. Sprawą akt w garażu zainteresowało się Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratura Krajowa. Pełniący obowiązki prokuratora krajowego Jacek Bilewicz polecił pisemne wystąpienie do Jerzego Ziarkiewicza o przekazanie szczegółowych informacji w tej sprawie wraz z oświadczeniem odnoszącym się do treści zaprezentowanych w artykule.
Ale to nie pierwsza opisana szerzej sprawa dotycząca prokuratora Jerzego Ziarkiewicza. Ponad rok temu lubelscy dziennikarze "Gazety Wyborczej" ujawnili, jak ówczesny prokurator regionalny z Lublina chronił brata komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka. Z opisu tej historii wynikało, że brat Szymczyka to - według prokuratury - członek zorganizowanej grupy przestępczej. Szef Prokuratury Regionalnej w Lublinie interweniował, by mężczyzna nie trafił do aresztu. Jerzy Ziarkiewicz - jak wskazywali dziennikarze - miał się osobiście wstawić za Łukaszem S. i nakazać prowadzącemu sprawę prokuratorowi wycofać wniosek aresztowy wobec niego.
'Sprzątanie w stajni Augiasza'
- Myślę, że te sprawy będą zbadane jako jedne z pierwszych przez nowe szefostwo Prokuratury Regionalnej. Ale oczywiście jest ich więcej. To będzie sprzątanie w stajni Augiasza - mówi nam jeden z prokuratorów z Lublina (prosi o anonimowość).
Wraz z odwołaniem prokuratora regionalnego w Lublinie z funkcji rzecznika prasowego odchodzi też inny doświadczony prokurator, Andrzej Jeżyński. Zastąpi go Beata Syk-Jankowska, członkini Lex Super Omnia, przed laty wieloletnia rzeczniczka prasowa lubelskiej prokuratury.
Sprawa Kamińskiego i Wąsika. Nagła decyzja Bodnara rozjuszyła sędziego