,
Obserwuj
Lubelskie

Spodziewają się większej liczby uchodźców z Ukrainy. Wojewoda wysyła pilne pismo

3 min. czytania
18.06.2024 15:09
Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski skierował do samorządowców w regionie pismo z pytaniem o miejsca zakwaterowania dla Ukraińców. - W obecnej sytuacji geopolitycznej musimy być na to gotowi - słyszymy.
|
|
fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Zdjęcia ciemnoskórych mężczyzn siedzących na przystanku w małej miejscowości na Podlasiu obiegły w weekend media społecznościowe. Politycy PiS podawali je dalej z różnymi, często typowo rasistowskimi komentarzami.

W kampanię włączył się m.in. poseł z Lubelszczyzny Michał Moskal. Na portalu X zamieścił wpis o treści: "Takie obrazki z Podlasia, czekają także Lubelszczyznę, jeśli ich nie powstrzymamy. Wojewoda Lubelski Krzysztof Komorski rozesłał pismo do samorządowców, w którym domaga się wskazania 'miejsc do zakwaterowanie dla uchodźców'". "Będziemy interweniować" - podaje Moskal.

Inny z posłów z Lubelszczyzny - Przemysław Czarnek - w swoim wpisie nawiązał do artykułu z portalu wpolityce.pl, w którym opisano, jak działaczka PiS z województwa lubelskiego, która w wyborach samorządowych kandydowała do sejmiku, została napadnięta przez obcokrajowców. Dwóch mężczyzn miało przebić oponę w jej samochodzie. "Podejmuję w tej sprawie natychmiastową interwencję poselską" - poinformował Czarnek.

Kolejny poseł z Lubelszczyzny Jan Kanthak - odnosząc się do migrantów - napisał z kolei: "Wygląda na to, że sytuacja wymyka się spod kontroli, więc teraz każdy, kto będzie informował o takich sytuacjach, będzie przez Tuska i jego sojuszników określany mianem rasisty".

Co z miejscami zakwaterowania dla cudzoziemców?

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski potwierdza, że skierował do samorządowców w regionie pismo z pytaniem o miejsca zakwaterowania. Wyjaśnia, że chodziło mu o miejsca dla Ukraińców. "Biorąc pod uwagę dynamiczną sytuację geopolityczną oraz fakt realnego wystąpienia nagłego przypływu uchodźców wojennych z terenu Ukrainy zwracam się z poleceniem weryfikacji miejsc zbiorowego zakwaterowania obywateli ukraińskich na administrowanym przez Państwa terenie" - napisał wojewoda do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. To pierwsze zdanie z pisma, które widzieliśmy.

- Chodzi o realizację zadań z Ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy - o osoby, które uciekają przed wojną w tym kraju. Musimy mieć takie dane na bieżąco - tłumaczy wojewoda.

Od osób, które są zaangażowane w tematykę migracyjną, nieoficjalnie słyszymy, że Polska musi się liczyć z napływem Ukrainek i Ukraińców w związku ze zniszczeniem przez Rosjan dużej części infrastruktury krytycznej w ich kraju. Jeśli się okaże, że jesienią i zimą w domach nie będzie prądu czy ogrzewania, część osób - jak mówią nasi rozmówcy - nie będzie miała jak przetrwać i mogą się zdecydować na wyjazd z Ukrainy. - Musimy być na to gotowi - mówi jeden z naszych informatorów.

Wojewoda odpowiada PiS

Po 24 lutego 2022 roku wszystkie samorządy miały wyliczenia, ile uchodźców mogą przyjąć, ile mają miejsc noclegowych i gdzie. Ale teraz - jak mówi wojewoda lubelski - trzeba tę wiedzę uporządkować. - Musimy mieć rzetelną informację od samorządów, kto, ile i gdzie ma takich miejsc. Stąd to pismo - tłumaczy Komorski w rozmowie z TOK FM. Jak dodaje, chodzi m.in. o nową ustawę, która wchodzi od lipca, o pomocy Ukraińcom. Zgodnie z nią, zniknie część miejsc, w których takie osoby były zakwaterowane w ramach wsparcia 40 zł na osobę (np. obiekty prywatne) i trzeba będzie je przekwaterować do miejsc zbiorowego zakwaterowania.

- Musimy sprawdzić te dane, bo jeżeli informacja, którą aktualnie dostaję, nie jest zbieżna z tym, co było deklarowane, to wymaga to weryfikacji. A były przypadki, że liczba miejsc z bieżącego zapotrzebowania nie zgadzała się z tym, na co wskazywali wcześniej samorządowcy - tłumaczy Komorski.

Wojewoda odpowiada też narracji Prawa i Sprawiedliwości. - To PiS doprowadził do sytuacji, w której setki tysięcy osób nielegalnie przekroczyły naszą granicę i zapłaciły za to w kontekście afery wizowej. Politycy PiS zarabiali na tym pieniądze, a teraz nie mają żadnych oporów ani skrupułów, żeby straszyć innych obywateli uchodźcami - dodaje wojewoda.