,
Obserwuj
Lubelskie

Była radna PiS musi zamieścić przeprosiny. Synowie Tadeusza Mazowieckiego wygrali po sześciu latach walki

3 min. czytania
03.12.2024 15:53
- Nasz ojciec podlega krytyce, jak każdy polityk. Natomiast wolność słowa nie jest wolnością w rozsiewaniu kłamstw - mówił przed sądem Wojciech Mazowiecki. Dziś znamy już finał sprawy.
|
|
fot. Tomasz Wierzejski / Agencja Wyborcza.pl

W maju 2018 roku radna PiS z Lublina Anna Jaśkowska (dziś radną już nie jest), na sesji Rady Miasta, dopytywała o postać Tadeusza Mazowieckiego. Jej słowa padły przy okazji dyskusji nad tym, by imię byłego premiera nadać jednej z ulic. Radna stwierdziła, cytując nieokreślone źródła z internetu, że ma informacje, kim był Mazowiecki. Padły takie określenia jak: 'stalinowiec' i 'agent NKWD, który 'kolaborował z okupacyjną, bolszewicką władzą'. To cytat, który miał być uzasadnieniem jej wniosku o to, by w sprawie wypowiedział się IPN.

Dwaj synowie byłego premiera, Wojciech i Adam, złożyli pozew w sądzie cywilnym o naruszenie dóbr osobistych, w tym pamięci po ojcu. - Pani radna posłużyła się kłamstwem. To nie było przypadkowe wystąpienie pani radnej, ale celowe kłamstwa. Nasz ojciec podlega krytyce, jak każdy polityk. Natomiast wolność słowa nie jest wolnością w rozsiewaniu kłamstw - mówił przed sądem Wojciech Mazowiecki. Synowie domagali się m.in. zamieszczenia przeprosin.

Przed sądem wygrali, ale radna złożyła apelację

Sąd II instancji uznał roszczenia synów za zasadne i wskazał, że radna powinna zamieścić przeprosiny nie tylko na sesji rady, ale również na portalach w internecie - m.in. w serwisach TOK FM i Onet. Przeprosiny miały się również ukazać w kilku tytułach prasowych - chodzi m.in. o 'Do Rzeczy' i gazety lokalne 'Dziennik Wschodni' i 'Kurier Lubelski'. Radna, po prawomocnym wyroku, poszła z kasacją do Sądu Najwyższego. Stąd tak długa walka.

Finał sprawy i oświadczenie

Sprawa z Sądu Najwyższego wróciła do ponownego rozpoznania. Dziś znamy już jej finał - prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Sąd nakazał Annie Jaśkowskiej opublikowanie na własny koszt w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku oświadczenia o ustalonej wcześniej treści.

'Przepraszam Adama Mazowieckiego i Wojciecha Mazowieckiego, synów Tadeusza Mazowieckiego, za głoszenie podczas sesji Rady Miasta Lublin w dniu 24 maja 2018 r. nieprawdziwych i rażąco godzących w dobre imię Pana Tadeusza Mazowieckiego informacji o treści: "Tadeusz Mazowiecki - stalinowiec, komunista, agent NKWD, kolaborował z okupacyjną bolszewicką władzą w latach stalinowskich, współpracował (...) z szefem NKWD na Polskę". Powyższe, głoszone przeze mnie informacje, są nieprawdziwe i nie znajdują oparcia w wiarygodnych źródłach. Bardzo przepraszam za zaistniałą sytuację' - takie oświadczenie ma zamieścić Anna Jaśkowska.

Ma się ono ukazać na drugiej stronie 'Dziennika Wschodniego' oraz na trzeciej stronie 'Do rzeczy'. Była lubelska radna ma też zwrócić braciom Mazowieckim koszty procesu, w tym apelacji i kasacji. Sąd uznał jednocześnie, że nie musi zamieszczać sprostowania na portalu Onet.

- Jestem zadowolony z tego wyroku, bo od początku chodziło mi o to, aby poszedł komunikat, że nie wolno mówić o innych nieprawdziwie. W zasadzie byłem gotów się zgodzić na to, by była radna wygłosiła jedynie swoje oświadczenie na forum Rady Miasta, by powiedziała, że wygłosiła nieprawdę o moim ojcu i by za to przeprosiła. Ale sąd uznał jej argumentację, że nie jest już radną i że takiego zapisu dać nie można. Stąd takie a nie inne oświadczenie w tych dwóch gazetach - mówi w rozmowie z TOK FM Wojciech Mazowiecki.