,
Obserwuj
Lubelskie

To tu Polacy uciekają na przedłużony weekend. "Stał się modny"

4 min. czytania
06.07.2025 09:00
Jednym z popularniejszych ostatnio miejsc na odpoczynek w Polsce jest lubelszczyzna. Turystów przyciąga nie tylko malowniczym krajobrazami i ciekawymi miejscami ale też niższymi cenami.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
  • Polacy coraz częściej zamiast długich wakacyjnych wyjazdów wybierają tzw. citybreak, czyli krótki wypad do konkretnego miasta;
  • W zeszłym roku Lublin odwiedziły prawie dwa miliony osób, w tym prawie pół miliona z zagranicy;
  • Brytyjska gazeta 'Independent' wskazała to miasto jako numer jeden spośród pięciu destynacji koniecznych do zobaczenia w 2025 roku.

Prof. Mariusz Kicia, ekonomista z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej mówi w rozmowie z TOK FM, że wakacje to dla nas czas wyjazdów głównie do ośrodków wypoczynkowych w Polsce. Jeździmy nad morze, w góry, na Mazury, ale też coraz częściej np. na Lubelskie Roztocze.

Oferty turystyczne z tego rejonu Lubelszczyzny cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Chodzi m.in. o Szumy nad rzeką Tanwią - to małe, malownicze wodospady w okolicach Suśca. Ale Roztocze to też m.in. Zwierzyniec, gdzie od lat odbywa się Letnia Akademia Filmowa, Józefów nad Wisłą, Krasnobród czy Szczebrzeszyn. Cały region w 2019 roku wpisano na Listę Transgranicznych Rezerwatów Biosfery UNESCO.

Coraz bardziej popularne staje się zwiedzanie miast

Nie wszyscy wybierają dwutygodniowe wczasy nad morzem, bo nie każdy może sobie pozwolić na dłuższy urlop. Dlatego coraz częściej - w ramach przedłużonych wakacyjnych weekendów - wybieramy tzw. citybreak, czyli krótki wypad do konkretnego miasta. Od jakiegoś czasu modny wśród turystów stał się m.in. Lublin. W 2024 roku miasto odwiedziły prawie dwa miliony osób, w tym prawie pół miliona z zagranicy. - Zarówno szeroka oferta spędzania wolnego czasu, jak i wydłużający się średni pobyt turystów to zasługa profesjonalizmu i gościnności lokalnych przedsiębiorców sektora turystyki, którzy dokładają wszelkich starań, aby czas spędzony w naszym mieście był niezapomniany - mówi wieprezydentka Lublina, Beata Stepaniuk-Kuśmierzak.

- Miejsca najbardziej popularne to Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście, Zamek Lubelski. Ale widzimy też duże zainteresowanie turystów Ogrodem Saskim czy lubelską Katedrą - tutaj mówię o tych, którzy wybierają tzw. turystykę sakralną, też mocno obecną w naszym mieście - mówi Marcin Kęćko, dyrektor Biura Rozwoju Turystyki w Lublinie.

Odwiedzane są też Wieża Trynitarska, kościół ojców Dominikanów i Centrum Spotkania Kultur. Co ciekawe, wzrasta zainteresowanie sportem, co widoczne jest w liczbie turystów odwiedzających takie obiekty. Najwyższe wzrosty dotyczą m.in. kompleksu basenów Aqua Lublin, goszczącego aż 54 proc. więcej osób spoza miasta niż w roku poprzednim.

- Lublin stał się wśród turystów modny i to widać. Jest bardzo wielu cudzoziemców, można ich spotkać wszędzie. Ostatnio odwiedziłem jedną z restauracji na Starym Mieście razem z moimi gośćmi z Indonezji, którzy przylecieli do nas na Wydział Ekonomiczny. Wokół nas na pewno co najmniej połowa osób to byli cudzoziemcy mówiący w różnych językach - mówi prof. Mariusz Kicia. Jak dodaje, o Lublinie w Europie robi się głośno. - Brytyjska gazeta 'Independent' wskazała Lublin jako numer jeden spośród pięciu destynacji koniecznych do zobaczenia w 2025 roku. W związku z tym myślę, że turystów będzie nam dalej przybywać - dodaje gość TOK FM.

Jak wskazuje, składa się na to wiele zmiennych - wydarzenia kulturalne, ciekawe wystawy, ale też rozwijające się lotnisko i cały czas rozbudowywana baza hotelowa. - Do tego dochodzi Europejska Stolica Młodzieży, którą byliśmy i Europejska Stolica Kultury, którą będziemy. To wszystko pozostawia ślad. Gdyby nie było gdzie przenocować, gdyby brakowało tych miejsc, turyści by o tym wiedzieli z mediów społecznościowych, które robią tu dużą robotę. Ludzie piszą w nich, że Lublin warto odwiedzić, działa tzw. marketing szeptany - dodaje profesor.

Gdzie i za ile na wakacje?

Z raportu 'Wakacyjny portfel Polaków' Związku Banków Polskich widać, że w tym roku przeciętne gospodarstwo domowe wyda na wakacje 4401,70 zł, czyli o niecałe 67 zł więcej niż rok temu. - To pokazuje, że Polacy nie zamierzają rezygnować z wypoczynku. Co więcej - coraz większą wagę przywiązują do planowania wakacyjnego budżetu. Wakacje finansujemy głównie z oszczędności - mówi w TOK FM Przemysław Barbrich, rzecznik Związku Banków Polskich. W danych banków nie widać zwiększonego zainteresowania pożyczkami czy kredytami na letni wypoczynek.

Wakacje za granicą planuje 23 proc. badanych, zdecydowanie króluje wypoczynek w Polsce. 13 proc. z nas deklaruje, że nie ma pieniędzy na wyjazdy i pozostanie w domu, a 6 proc. - jeszcze nie podjęło decyzji.

Dzieci w mieście

Część dzieci nie wyjedzie na wakacje, bo ich rodziców na to nie stać. Z raportu Banków Polskich wynika, że sytuacja ekonomiczna dla wielu rodzin wciąż jest barierą nie do przeskoczenia. 38 procent badanych wskazało jej pogorszenie jako powód rezygnacji z wakacyjnego wypoczynku.

- Rzeczywiście, widzimy w szkole, że część dzieci nigdzie nie pojedzie. Są takie, których jeden rodzic nie pracuje albo nawet oboje, i nie stać ich na kolonie dla jednego, dwojga czy trojga dzieci. M.in. dla nich organizujemy w szkole półkolonie - mówi dyrektor Dorota Fornalska ze Szkoły Podstawowej nr 22 w Lublinie.

Miasto zorganizowało cały cykl działań w ramach akcji 'Lato w mieście' - duża część z nich jest darmowa, dofinansowywana przez Wydział Sportu czy Wydział Kultury. Są to właśnie półkolonie, zajęcia nad Zalewem Zemborzyckim, baseny dostępne dla dzieci, działania w domach kultury. Zapisy ruszyły 13 czerwca - na część zajęć nie ma już miejsc, rozeszły się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. Ale jak mówi wicedyrektor Wydziału Sportu Iwona Haponiuk, warto śledzić stronę w internecie, bo zawsze jakieś miejsca mogą się z różnych powodów zwolnić. Wszystkie szczegóły są TUTAJ.