Łódź liczy na wsparcie nowego rządu dla zielonego Expo. "PiS z nami nie rozmawia"
Władze Łodzi liczą, że jeśli Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica stworzą wreszcie rząd, ten zaangażuje się w organizację Expo. - Jak nowy rząd się sformuje i okrzepnie, to taką propozycję mu przedstawimy - mówi Maciej Riemer, odpowiedzialny za organizację wystawy dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu w łódzkim magistracie. A chodzi o wsparcie finansowe i w Międzynarodowym Biurze Wystaw w Paryżu.
Od małego do zielonego Expo
Ale od początku. Są trzy rodzaje Expo: wystawa światowa (World Expo), wystawa tematyczna (Specialized Expo) i wystawa ogrodnicza (Horticultural Expo). Łódź ubiega się o organizację tej ostatniej.
Na każdej z nich prezentują się przedstawiciele różnych państw - najczęściej w swoich pawilonach - w formie mniej lub bardziej multimedialnej ekspozycji. Można tam też zjeść charakterystyczne dla danego kraju potrawy czy kupić pochodzące z niego produkty. Dla zwiedzających to trochę jak podróż po świecie w pigułce, ale to też pole do spotkań biznesowych, które w przyszłości mogą zaowocować wielomilionowymi kontraktami.
Memiczne auto zniknęło z ulicy Łodzi. Wcześniej robotnicy je 'zabetonowali'. 'Hit internetu'
Prawa do organizacji wystawy światowej (czyli World Expo) i wystawy tematycznej (Specialized Expo) - w drodze głosowania przez delegatów z ponad 100 krajów - przyznaje Międzynarodowe Biuro Wystaw w Paryżu (BIE). Z kolei prawo do organizacji wystawy ogrodniczej przyznaje Międzynarodowe Stowarzyszenie Producentów Ogrodnictwa (AIPH). Ale państwo-organizator wystawy ogrodniczej może ubiegać się również o patronat BIE, który podnosi rangę przedsięwzięcia w danym mieście. Bo, co ważne, o organizację poszczególnych wystaw do BIE zwracają się nie miasta, a kraje, w których impreza miałaby się odbyć. Czyli potrzebne jest poparcie danego rządu.
I z tym ostatnim Łódź miała problem. Miasto najpierw ubiegało się o tematyczne Expo 2022 i jego tematem miała być rewitalizacja. Jednak w 2017 r., podczas głosowania BIE w tej sprawie, Polska - chociaż wygrała z USA - to minimalnie przegrała z Argentyną.
Po tej przegranej Łódź ogłosiła, że będzie ubiegała się o organizację ogrodniczego Expo 2024 (miasto nazywa je "zielonym Expo") i w 2018 r. prawa do organizacji takiej wystawy otrzymała.
Ale pojawiły się dwa problemy. Po pierwsze - o tyle, o ile w przypadku starań Łodzi (rządzonej przez KO i SLD) o tematyczne Expo 2022 rząd PiS je popierał, to w przypadku ogrodniczego Expo 2024 takiego poparcia już nie było. Po drugie natomiast - wybuchła pandemia, która stała się centrum zainteresowań. W związku z tym również rząd tłumaczył, że chce skupić się na walce z COVID-19, a nie na Expo.
Pandemia. Szczęście w nieszczęściu?
Mimo trudności Łódź ruszyła jednak z przygotowaniami do zielonego Expo 2024 i w 2020 r. ogłosiła tzw. masterplan wydarzenia.
Wystawa miałaby jednak odbyć się znacznie później. Z reguły daty poszczególnych Expo nie pokrywają się ze sobą (jeden rok - jedno Expo), a w związku z pandemią kolejka państw do ich organizacji się przesunęła. W ten sposób ogrodnicze Expo w Łodzi z 2024 r. przesunęło się aż na 2029 r.
Dzięki temu jednak Łódź liczy, że po wyborach, które odbyły się 15 października, nowy rząd poprze jej przedsięwzięcie i wydarzenie dojdzie do skutku.
Wystawa w Łodzi miałaby mieć prawie 80 ha i odbyć się głównie na terenie parku 3 Maja i parku Baden-Powella w dzielnicy Widzew.
- Sporo wody w Wiśle upłynęło, od kiedy projekt był przygotowywany. Jeśli Expo się odbędzie, to największa zmiana będzie pod kątem finansowym. To przynajmniej kilkadziesiąt procent w górę - mówi Maciej Riemer. A według szacunków z 2021 r. koszty organizacji wystawy miałby wynieść ok. 1,6 mld zł.