"Na szczęście zwierzę nie zaatakowało pazurami". Nowe fakty ws. ataku niedźwiedzia pod Komańczą
O szczegółach stanu zdrowia pacjenta dyrektor Grzegorz Panek nie chce mówić. Wiadomo, że ranny to około 40 letni mieszkaniec powiatu sanockiego, który - jak wszystko wskazuje - przypadkowo natknął się na niedźwiedzicę z młodymi. - Na szczęście zwierzę nie zaatakowało pazurami, tylko zębami. I od tego pojawiły się rany - mówi dyrektor szpitala w Sanoku.
Tutaj nawet przyroda testuje procedury na granicy. 'Wymieniają głębokie spojrzenia ze strażnikami'
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, mężczyzna, który natknął się na zwierzęta w lesie, zdołał się uwolnić i zadzwonić do żony. To ona wezwała pogotowie. Na miejsce wyjechała karetka stacjonującą w Tarnawie Górnej, która przewiozła dotkliwie pogryzionego pacjenta do Sanoka. Lekarze zapewniają, że mężczyzna jest przytomny i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - Pewnie wyjdzie z tego spotkania z niedźwiedziem w zdrowiu, a szpital opuści prawdopodobnie w przyszłym tygodniu - dodaje dyrektor Panek.
SPZOZ w Sanoku informuje, że to kolejny przypadek, gdy lekarze zajmują się ofiarą ataku niedźwiedzia. Kilka miesięcy temu do szpitala trafił inny turysta zaatakowany w rejonie Zatwarnicy.
Jak nie spotkać w lesie niedźwiedzia
Od środy Starostwo Powiatowe w Brzozowie koło Sanoka ostrzega mieszkańców przed niedźwiedziem. Po licznych sygnałach o tym, że drapieżnik był widziany w różnych miejscach w okolicy, urzędnicy apelują do mieszkańców i turystów o zachowanie szczególnej ostrożności i zastosowanie się do wskazówek specjalistów.
Najważniejsze, to unikanie samotnych wycieczek po lasach i trzymanie się na takich spacerach wyznaczonych tras (nie należy wchodzić w gęste zarośla). Jeśli idziemy z psem - nie można go puszczać luzem. Ważne, by w lesie zachowywać się tak, by nie zaskoczyć niedźwiedzia. - Poruszając się po lesie, śpiewaj, rozmawiaj, pogwizduj - radzą leśnicy.
Jeśli dojdzie do spotkania z niedźwiedziem, nie należy uciekać, ani wykonywać gwałtownych ruchów. Najlepiej ostrożnie i powoli się wycofać. Podczas bliskiego spotkania nie można patrzeć drapieżnikowi w oczy, bo to dla zwierzęcia sygnał agresji. - Gdy widzisz, że dojdzie do bezpośredniego ataku, postaraj się odwrócić uwagę niedźwiedzia, kładąc przed sobą jakiś przedmiot (plecak, kurtkę, coś znacznego). Jeśli to nie pomoże, połóż się na brzuchu lub w pozycji embrionalnej. Rękami osłaniaj szyję i głowę. Kiedy atak ustanie, pozostań w pozycji leżącej i poczekaj, aż niedźwiedź oddali się definitywnie - czytamy w materiałach przygotowanych przez starostwo powiatowe w Brzozowie.