,
Obserwuj
Podkarpackie

Popularna atrakcja turystyczna wylądowała wśród śmieci? "Czeka, aż ktoś się nim zajmie"

3 min. czytania
29.05.2025 11:48
Pomnik Szwejka - jedna z największych atrakcji turystycznych Sanoka - został odnaleziony na składowisku Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. "Nasz Szwejk siedzi wśród śmieci" - pisze oburzona internautka i publikuje zdjęcia.
|
|
fot. Kamila Podraza
  • Mieszkanka Sanoka twierdzi, że Szwejka na składowisku komunalnym zauważyła przypadkiem;
  • Kobieta nagłośniła sprawę w internecie;
  • W jednym ze wpisów do sprawy odniósł się burmistrz Sanoka i przedstawił swoją wersję.

O Szwejku na deptaku w Sanoku już pisaliśmy w tokfm.pl. Na początku kwietnia w popularną ławeczkę wjechała kobieta kierująca autem osobowym. Zniszczoną konstrukcję zabezpieczono taśmą. Miasto informowało, że pomnik zostanie naprawiony na koszt firmy ubezpieczeniowej. 9 maja odbyły się oględziny ławeczki.

Szwejk wylądował w koszu

Okazało się, że figura nie jest w naprawie, a na składowisku Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej (to miejska spółka zajmująca się m.in. dostarczaniem wody, ciepła, usuwaniem i oczyszczaniem ścieków, komunikacją miejską i utrzymaniem dróg). Ujawniła to w mediach społecznościowych Kamila Podraza, mieszkanka Sanoka.

"Mija kolejny miesiąc, a nasz Szwejk 'siedzi' wśród śmieci i czeka, aż łaskawie ktoś się nim zajmie. Rozumiem, że czynności związane z odszkodowaniem od ubezpieczyciela mogą być skomplikowane, ale czy Szwejk powinien być w takim miejscu? To jedna z naszych atrakcji turystycznych" - pisze internautka.

Jak mówi nam pani Kamila, w okolicy znalazła się przypadkiem, gdy jechała wcześnie rano na miejskie targowisko. Pierwsze zdjęcia zrobiła z samochodu, kolejne - gdy wracała po ponad godzinie. Poruszona sytuacją opublikowała post na swoim profilu na Facebooku. - Mam ogromny sentyment do Szwejka. Kiedy moja rodzina przyjeżdżała z Pomorza, zawsze szliśmy do tego pomnika i pocieraliśmy nos figurki na szczęście. Dlatego to, co zobaczyłam, mnie ubodło. Jestem zaskoczona, że ten pomnik jest w takim miejscu. Nie zasługuje na to - mówi oburzona mieszkanka.

Burmistrz pisze o 'taniej sensacji'

Jej post udostępniały kolejne osoby. W jednym z komentarzy do sprawy odniósł się też burmistrz Sanoka. "Przez chwilę miałem wrażenie, że ktoś wrzucił do sieci fejka. Zdjęcie przez siatkę, chwytliwy opis i gotowa 'afera' o Szwejku rzekomo 'na wysypisku'" - czytamy we wpisie Tomasza Matuszewskiego.

Burmistrz tłumaczy, że figura Dobrego Wojaka Szwejka została zabezpieczona i umieszczona tymczasowo pod zadaszeniem, a miejsce, w którym się znajduje, nie jest żadnym wysypiskiem, tylko punktem technicznym do składowania materiałów przez SPGK. Burmistrz przekonuje też, że na zdjęciach, które ma (opublikował je w mediach społecznościowych), Szwejk jest owinięty folią i tak zabezpieczony czekał na rzeczoznawcę. "Obok niego oparta jest paleta i to wystarczyło, by zbudować tanią sensację" - pisze dalej Matuszewski.

'House of Cards' po sanocku. Burmistrz chce, by premier odwołał radę miasta

Sanoczanka, która nagłośniła sprawę, przypuszcza, że Szwejk został owinięty po tym, jak sprawa została nagłośniona. Broni też swojego stanowiska, że pomnik powinien znaleźć się w innym miejscu, np. na parkingu strzeżonym komendy policji. - Byłby bezpieczniejszy niż pod gołym niebem - komentuje Kamila Podraza.

'Wyobrażam sobie uszkodzonego Neptuna w Gdańsku...'

Sprawę Szwejka szeroko skomentował w swoich mediach społecznościowych też Dariusz Podbereski - miłośnik Sanoka z drugiej części Polski, czyli z Gdańska, dziennikarz radiowy i popularyzator przyrody, znany przede wszystkim ze swojej wieloletniej działalności w Radiu Gdańsk oraz zaangażowania w inicjatywy społeczne związane z Sanokiem i Bieszczadami.

Dziennikarz przypomina, że ławeczka Szwejka to trzecia - po słynnych sanockich muzeach - atrakcja turystyczna miasta. Uwielbiana przez gości zjeżdżających do Sanoka, którzy chcą zobaczyć figurkę i dotknąć jej nos, aby mieć szczęście.

"Wyobrażam sobie uszkodzonego Neptuna w Gdańsku i odstawienie go do takiego magazynu na świeżym powietrzu. Na wieczne nie wiem. Bez problemu znajdzie się ktoś, kto ławeczkę może szybko naprawić. Negocjacje z ubezpieczycielem nie mogą zabrać na sezon Szwejka, a takie traktowanie może doprowadzić do kolejnych zniszczeń" - ostrzega Podbereski.

Do czasu publikacji tekstu burmistrz ani jego zastępczyni nie odpowiedzieli na nasze pytania w tej sprawie.