Jacek Karnowski dotrzymał obietnicy i ściął loki. Wiemy, komu wysłał pierwsze selfie
Poseł elekt i ustępujący prezydent Sopotu Jacek Karnowski - na początku rządów Prawa i Sprawiedliwości - postanowił nie ścinać włosów aż do zwycięstwa demokratycznej opozycji.
- Obiecałem, że 'głosy za włosy'. A zatem w środę, jak już będą oficjalne wyniki, trzeba będzie tego dokonać - mówił w poniedziałek Karnowski. I dodał, że włosy zetnie jego przyjaciel - fryzjer Robert.
Jak zapowiedział, tak zrobił. W środę wielkie strzyżenie odbyło się w Operze Leśnej w Sopocie. Przyglądała się temu spora grupa mieszkańców. 'W końcu', 'Czekaliśmy bardzo długo' - komentowali żywo sopocianie.
Sam Karnowski - pytany, komu wyśle pierwsze selfie - odparł, że 'rodzinie, aby wpuściła go do domu'. Przyznał też, że rządy PiS 'przeszkadzały mu bardziej niż długie loki'.
Sygnaliści chcą ujawniać nadużycia PiS-u. 'Sygnały ze strony osób, które mnie zaskoczyły'
Sopot czeka na komisarza
O ile poseł elekt Jacek Karnowski do domu wróci bez problemu, to prezydencki gabinet już jest poza jego zasięgiem. Kurort czeka na wyznaczenie przez premiera zarządu komisarycznego. Jak pisaliśmy już na naszym portalu, miasto przygotowało się na ten krok i - wcześniej niż zwykle - uchwaliło budżet na przyszły rok.
- To wyraz odpowiedzialności i troski o nasze miasto - zapewniał Karnowski. Nie ukrywał, że tak ważnego zadania nie chciałby powierzać w ręce komisarza z PiS. - Przewidujemy, że przy tak doświadczonej i zdecydowanej radzie miasta nie mógłby on nic złego zrobić, ale mógłby pewnych rzeczy nie dokonać - stwierdził. Jednocześnie zapewniał, że budżetowa ucieczka do przodu jest przygotowywana z pełną starannością.
Jacek Karnowski startował do Sejmu z drugiego miejsca na liście Koalicji Obywatelskiej w okręgu nr 25, obejmującym Gdańsk, Sopot i okoliczne powiaty. Zdobył ponad 55 tysięcy głosów.
Wyniki wyborów parlamentarnych. PKW policzyła dane ze 100 proc. obwodów