Taski i ASAP-y zmiatają pracowników na Pomorzu. Coraz częściej sięgają po L4. "Niepokojąca tendencja"
Coraz więcej osób sygnalizuje problemy ze zdrowiem psychicznym. Pojawia się lęk, niepokój czy stany depresyjne. W ubiegłym roku pomorskie placówki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odnotowały prawie 96,7 tys. zaświadczeń lekarskich wystawionych z tytułu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. W 2022 roku takich zwolnień było 81 tys. - Ta wysoka liczba przekłada się na więcej dni absencji chorobowej. W 2023 roku z tytułu zaburzeń psychicznych mieszkańcy Pomorza spędzili na zwolnieniach lekarskich ponad 1,8 mln dni, podczas gdy w 2022 roku było to 1,6 mln dni - wylicza Krzysztof Cieszyński.
W 2023 roku najczęstszą przyczyną zwolnień lekarskich na Pomorzu z tej grupy była reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne. Lekarze wystawili ich ponad 34 tys. Kolejne były epizody depresyjne - 19,6 tys. zaświadczeń oraz inne zaburzenia lękowe - 15,6 tys. zaświadczeń. Pierwszą piątkę zamykało 8,8 tys. zwolnień z powodu nawracających zaburzeń depresyjnych i 4,3 tys. zwolnień, których przyczyną były zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane użyciem alkoholu.
"Niepokojąca tendencja"
- Wzrost liczby zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania jest niestety niepokojącą tendencją. Dotyczy ona nie tylko naszego 'podwórka', ale wszystkich krajów europejskich - mówi Adam Mańkowski, psycholog, tutor, doradca edukacyjno-zawodowy.
- Współczesny pracownik, pełen zabiegania, tasków, dedlajnów i ASAP-ów, nie jest w stanie poradzić sobie z ogromem stawianych przed nim napięć, tonąc w bieżączce i niedoczasie każdego dnia. Wszystkie te procesy mocno przyspieszały ze względu na intensywność trudnych i wymagających wydarzeń w ostatnich latach. Napięcia geopolityczne - lokalne i globalne, COVID-19, wyzwania inflacyjne i ekonomiczne, odejście od komunikacji i relacji 'na żywo' i przeniesienie większości komunikacji do świata wirtualnego. Wszystko to buduje ogrom napięć, stresu, emocji i lęków - wyjaśnia nasz rozmówca.
Niespodzianka w Gdańsku. Polska 2050 i Nowa Lewica razem idą po władzę
Podkreśla, że zdrowie psychiczne jest równie ważne jak fizyczne i powinno być traktowane z odpowiednią troską. - O pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej najczęściej mówi się w momencie, gdy już wystąpiła duża trudność, paraliżujący życie zawodowe stres czy niemożność realizowania siebie w firmie lub w grupie współpracowników. Bardzo rzadko można spotkać się z systemem działań prewencyjnych. Rynek szkoleniowy, niestety, w dalszym ciągu w lwiej części zbudowany jest wokół szkoleń BHP oraz warsztatów gaszących już płonące w zespołach pożary, powiązane z integracją, reintegracją czy radzeniem sobie ze stresem - mówi dalej Mańkowski.
Najwięcej zwolnień jesienią
Jak informuje ZUS, w minionym roku na Pomorzu lekarze najwięcej zaświadczeń lekarskich z powodu chorób z kategorii zburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania wystawili w październiku, marcu i listopadzie. Najmniej w kwietniu.
- Największa liczba zaświadczeń lekarskich nieprzypadkowo powiązana jest z miesiącami, które z perspektywy naszego dobrostanu emocjonalnego od zawsze są rozpatrywane jako te trudniejsze. Październik i listopad, czyli czas krótszych, bardziej pochmurnych dni, jesienna i szarobura wersja przyrody wokół, odległa perspektywa lata i potencjalnych wakacji - wszystko to potęguje obniżony nastrój i działające na nas lęki oraz stres - wyjaśnia Mańkowski.
Jeśli chodzi zaś o kwiecień, czyli miesiąc, w którym zaświadczeń wystawianych jest najmniej, ekspert tłumaczy to 'zbliżającym się czasem urlopów i wakacji'. - Ale to też budząca się do życia natura, dłuższe dni, obiecujący z perspektywy świąt i odpoczynku terminarz [Wielkanoc, majówka]. Wszystkie te rzeczy tonują potencjalnie negatywne nastawienie i wprowadzają więcej optymizmu w nasze funkcjonowanie - podsumowuje.