Seria kradzieży na warszawskim basenie Moczydło. Łupem owiane kontrowersją klapki
Jednymi z ofiar kradzieży na terenie kompleksu basenów Moczydło w Warszawie (Mazowieckie), do których doszło pod koniec czerwca, jest pan Piotr i jego dziewczyna. Klapki, które padły łupem złodziei to Adidas Yeezy Slide, zaprojektowane przez amerykańskiego rapera Kanyego Westa we współpracy z firmą Adidas. Wartość rynkowa tego obuwia wynosi od 300 do 1400 złotych. By je dostać, ludzie w dniu premiery ustawiali się w gigantycznych kolejkach, gotowi zapłacić nawet 1416 złotych.
Obuwie zniknęło już kwadrans po tym, jak para zostawiła je w miejscu w zasięgu kamer monitoringu. Podczas gdy pan Piotr zgłaszał sprawę ochronie, zaczęły napływać informacje o kolejnych kradzieżach na basenie. W większości przypadków łupem były klapki Adidas Yeezy Slide.
Złodziei nie znaleziono, basenowicze wracali do domu boso
Gdy na miejscu pojawił się wyczekiwany szef ochrony, poszkodowanych było już kilkanaście osób. Mimo to - jak opisywał pan Piotr w rozmowie z 'Gazetą Wyborczą' - jego prośba o sprawdzenie monitoringu spotkała się z odmową. - (Szef ochrony - red.) stwierdził, że codziennie przychodzi masa osób z kradzieżami, że nie jest w stanie tego na bieżąco weryfikować. Według niego ochrona nie jest od strzeżenia rzeczy, tylko od pilnowania, czy ktoś nie pije alkoholu i czy nie ma bójek - relacjonował basenowicz.
Jak wskazała "GW", szef ochrony miał rację. W punkcie 21. regulaminu basenu czytamy, że ochrona basenu nie odpowiada za rzeczy pozostawione bez nadzoru.
To ona powinna zastąpić Bidena. 'O rany boskie...'
Głos w sprawie zabrał kierownik kompleksu basenów "Moczydło" Paweł Wiśniewski, który zaznaczył, że serię kradzieży traktuje bardzo poważnie. Jak poinformował, nagrania z monitoringu zostały przeanalizowane, jednak przy tak dużej liczbie osób obecnych w kompleksie, nie dało się ustalić sprawców. Wobec tego jedyne, co może w takim przypadku zrobić ochrona, to każdorazowo informować poszkodowanych o możliwości zgłoszenia kradzieży na policję.
Pan Piotr - zgodnie z tą rekomendacją - zgłosił kradzież telefonicznie, jednak nie został potraktowany, tak jak tego oczekiwał. Dyżurny funkcjonariusz zaprosił go na komendę i odmówił wysłania patrolu. Bohater artykułu ostatecznie zrezygnował ze składania oficjalnego zawiadomienia, a do domu, razem z partnerką, wrócili boso.
Tego Sopot sobie nie życzy. 'Plaża to plaża, a miasto to miasto'
Z kolei rzeczniczka wolskiej policji nadkomisarz Marta Sulowska przekonywała "GW", że "nie mieli żadnego zgłoszenia w tej sprawie".
Kontrowersje wokół markowych klapek. "Wszystko się posypało, a buty stały się kultowe"
Jak się okazuje obuwie Adidas Yeezy Slide są sporo warte, nawet jeżeli są z drugiej ręki. - Takie klapki można odrestaurować i sprzedać na Vinted. Można za nie dostać 300-400 złotych, a nawet więcej. Bardzo łatwo się je czyści i profiluje sprzężonym powietrzem - tłumaczył Dominik Sobierajski ze sklepu Warsaw Sneakers Store.
Sprzedawca fenomenu klapek upatruje w kontrowersjach, jakie wywołał konflikt pomiędzy Kanye Westem i Adidasem. Firma podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z artystą po jego antysemickich wypowiedziach z jesieni 2022 roku. W komunikacie prasowym Adidasa można było przeczytać, że firma "nie toleruje antysemityzmu i żadnego innego rodzaju mowy nienawiści". - Wypuścili partie butów, potem wszystko się posypało, a buty stały się kultowe - powiedział Sobierajski.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>