advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Mazowieckie

Łukasz Ż. trafił do aresztu. Zaskakujące informacje o jego stanie zdrowia

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
20.09.2024 15:10
Wobec podejrzanego Łukasza Ż. został zastosowany tymczasowy areszt - poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Mężczyzna miał spowodować śmiertelny wypadek na Trasie Łazienkowskiej.
|
|
fot. materiały policyjne

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał w piątek, że poprawia się stan wszystkich pokrzywdzonych w wypadku na Trasie Łazienkowskiej. - Wszyscy pokrzywdzeni są przytomni. Ich stan jest stabilny - powiedział prok. Skiba podczas konferencji.

Poinformował, że Łukasz Ż. został zatrzymany w Lubece w Niemczech. - Uzyskaliśmy informację ze strony niemieckiej, że oczekują oni pilnego przesłania dokumentacji europejskiego nakazu aresztowania, co też zostało niezwłocznie uczynione - zapewnił prok. Skiba.

Byli 7 minut od domu, gdy 'zniszczył im życie'. Wstrząsający wypadek w Warszawie

Tymczasowy areszt dla Łukasza Ż.

Podał, że w piątek w godzinach porannych odbyło się posiedzenie przed sądem niemieckim i wobec Łukasza Ż. zastosowano tymczasowy areszt. Przekazał również, że podejrzany nie zgodził się na uproszczoną ekstradycję do Polski, ale procedura związana z ENA została wdrożona.

- Uzyskaliśmy informację, że zatrzymanie odbyło się na terenie szpitala w Lubece. Z nieoficjalnych informacji, które na razie nie zostały potwierdzone, ale pochodzą z bardzo pewnego źródła wynika, że podejrzany ma obrażenia mogące wskazywać na powstanie w wyniku zdarzenia o charakterze wypadku samochodowego - powiedział prok. Skiba.

Dodał, że podejrzany został osadzony niemieckim areszcie śledczym.

Kto pomagał Łukaszowi Ż.? 'Pił z nim wódkę i dał samochód, żeby uciekł do Niemiec'

Wypadek na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę (z 14 na 15 września) na Trasie Łazienkowskiej w kierunku Pragi, na wysokości Torwaru w Warszawie. Sześć osób usłyszało już zarzuty w tej sprawie, pięć przebywa w areszcie, szósta może do niego trafić niebawem, bo czynności procesowe wciąż trwają. To m.in. mężczyźni, którzy razem z Łukaszem Ż. bawili się w restauracji - i jak wynika z zapisu monitoringu - pili alkohol, a potem wyjechali dwoma samochodami na Trasę łazienkowską. Mieli nie udzielić pomocy poszkodowanym, za to pomagali sprawcy wypadku w ukrywaniu się i w ucieczce.

Łukasz Ż. jest recydywistą, wielokrotnie skazywany za jazdę pod wpływem alkoholu. Miał zakaz prowadzenia pojazdów.