,
Obserwuj
Lubuskie

25-latek po gimnazjum i bez uprawnień "leczył" chorych na raka

Marcin Krzemiński, TOK FM
2 min. czytania
04.02.2025 17:36
Zielonogórska prokuratura okręgowa prowadzi śledztwo przeciwko 25-letniemu mężczyźnie. Rzeczniczka prokuratury Ewa Antonowicz podała, że jako absolwent gimnazjum i bez wymaganych uprawnień udzielał porad medycznych - narażał pacjentów na utratę zdrowia i życia.
|
|
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

25-latek po gimnazjum i bez uprawnień 'leczył' chorych

Podczas śledztwa ustalono, że 25-latek prowadził działalność sugerującą profesjonalne usługi zdrowotne nie mając wykształcenia medycznego. Wcześniej - jako absolwent gimnazjum - zajmował się handlem częściami samochodowymi. Zarejestrował ją w 2023 r. - Jako działalność wskazał naturopatię, choć wymagane w tym zakresie kursy ukończył dopiero pod koniec 2024 roku - powiedziała rzeczniczka prokuratury.

Mężczyzna promował działalność w mediach społecznościowych, publikując treści sugerujące jego rzekomą wiedzę medyczną. - Posługiwał się tytułami, które mogły wprowadzać pacjentów w błąd oraz występował na nagraniach w fartuchu lekarskim, co miało na celu uwiarygodnienie jego kompetencji - powiedziała prokurator Antonowicz. Oferował płatne konsultacje on-line i udzielał porad dotyczących leczenia chorób od schorzeń dermatologicznych po choroby onkologiczne.

W styczniu, na zlecenie prokuratury zielonogórska policja przeszukała mieszkanie 25-latka. Zabezpieczono nośniki elektroniczne, a w siedzibie firmy domu mieszkalnym, zabezpieczono do badań suplementy oferowane pacjentom.

25-latek udzielał konsultacji pacjentce chorej na nowotwór

Śledczy ustalili, że 25-latek udzielał konsultacji pacjentce chorej na nowotwór. Sam interpretował jej badania, zalecając przyjmowanie niezweryfikowanych naukowo preparatów. - Namawiał pacjentkę do rezygnacji z biopsji nowotworowej oraz kontynuacji leczenia onkologicznego - podała Antonowicz. Na zlecenie prokuratury uzyskano opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej. Stwierdził on, że działania podejrzanego mogły narazić pokrzywdzoną na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, co wypełnia znamiona przestępstwa.

Pacjentce w 'badaniu' wyszła prostata. Elektrodami 'leczy' raka, autyzm i pasożyty. 'Mamy pełny grafik'

Sprawa ma charakter rozwojowy

Podczas śledztwa ujawniono, że 25-latek czerpał znaczne korzyści finansowe z prowadzonej działalności. Od stycznia 2023 r. do grudnia 2024 r. na jego rachunek bankowy wpłynęła kwota niemal 4,2 mln zł. Część pieniędzy była przelewana na inne rachunki bankowe oraz inwestowana. - To stanowiło element procederu prania brudnych pieniędzy. Ustalono, że podejrzany podejmował działania mające na celu ukrycie źródeł pochodzenia środków oraz uniknięcie ich konfiskaty - powiedziała prokurator.

Mężczyzna zaniżał wysokość kwot do opodatkowania. W składanych deklaracjach VAT-7 za lata 2023-2024 wykazywał dochód w wysokości około 2,2 mln zł, kiedy przychody wynosiły niemal 4,2 mln zł. Tak dopuścił się oszustwa podatkowego.

Podejrzany został zatrzymany i usłyszał zarzuty narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, prowadzenie działalności medycznej bez uprawnień, prania brudnych pieniędzy i oszustw podatkowych. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt dla niego. - Sprawa ma charakter rozwojowy i konieczne jest jej wszechstronne wyjaśnienie - podała rzeczniczka prokuratury.