"Gibała to krakowski Trump". Kto najwięcej zyska na jego prezydenturze?
Warszawiacy okazali się rozsądniejsi niż Krakowianie - tak były wiceminister nauki dr Maciej Gdula komentował w TOK FM fakt, że w Warszawie nie udało się zebrać podpisów do przeprowadzenia referendum ws. odwołania Rafała Trzaskowskiego. Socjolog przyznał też, że zaskoczyły go wyniki w Krakowie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nie dojdzie do referendum w Warszawie?
- Co może oznaczać wygrana Łukasza Gibały dla Krakowa?
Nie będzie referendum w sprawie odwołania władz Warszawy. Organizatorom (Stołecznej Operacji Referendalnej, w skrócie: SOR) nie udało się zebrać wymaganych prawem 132 tysięcy podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta i Rady Warszawy. Jak informują inicjatorzy referendum, w ciągu dwóch miesięcy udało się zebrać 111 tysięcy podpisów.
- Nie było wielkich pieniędzy Gibały za tym referendum - wyjaśni w "Poranku" TOK FM dr Maciej Gdula, były wiceminister nauki, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, dlaczego nie udało się doprowadzić do odwołania Trzaskowskiego i wcześniejszych wyborów w stolicy.
Według gościa Macieja Kluczki, Kraków, w którym do referendum doszło, a w niedzielę odbyła się I tura wyborów prezydenckich, skazał się na daw lata stagnacji i wewnętrznych walk. - Gibała nie będzie miał większości w Radzie Miasta. Nic się nie stanie, to są dwa lata stracone - mówił dr Gdula, zakładając, że w II turze wyborów na prezydenta Krakowa wygra właśnie Łukasz Gibała.
Gibała - Trump Krakowa
Jak stwierdził Gdula, "Gibała to jest taki krakowski Trump". - To jest ktoś, kto gigantyczną, prywatną fortunę inwestuje w politykę, bo chce mieć coś więcej oprócz pieniędzy - ocenił gość "Poranka TOK FM".
Maciej Kluczka przypomniał, że rodzina Gibały inwestuje w nieruchomości, więc - jeśli to Łukasz Gibała zostanie nowym prezydentem Krakowa, to majątek rodzinny może się podwoić czy nawet potroić. - Zdroworozsądkowe myślenie wskazuje, że trzeba się zastanowić, czy ktoś z wielkimi interesami w Krakowie powinien też Krakowem rządzić. To jest po prostu miejsce na konflikty - zgodził się Gdula. W jego opinii to właśnie od pieniędzy i rodzinnego majątku zależy przyszłość Gibały w polityce. - Na politykę trzeba mieć pieniądze - skomentował były wiceminister nauki.
I wskazał na jeszcze jedno podobieństwo Gibały do prezydenta Stanów Zjednoczonych. - Reprezentuje bardzo silne elity ekonomiczne, a jednocześnie przedstawia się jako ktoś, kto jest przeciwko elitom w rządzie, przeciwko elitom lokalnym, przeciwko sitwom - dodał Maciej Gdula.
Zaskakujący wynik wyborów w Krakowie
- Wynik I tury wyborów w Krakowie trochę mnie zaskoczył - przyznał gość "Poranka TOK FM". I stwierdził, że kampania była niezbyt atrakcyjna, a wręcz nudna.
Łukasz Gibała z komitetu Kraków dla Mieszkańców uzyskał poparcie 36,38 proc., a senatorka Monika Piątkowska popierana przez KO i PSL - 29,91 proc. - Ten wynik odzwierciedla to, jak przebiegała kampania: wszyscy mówili mniej więcej to samo. W jakimś sensie wszyscy kandydaci naśladowali Łukasz Gibałę w przekazie, że tu trzeba zmian, trzeba rozbijać układy, wiadomo, że ze strefą czystego transportu to była przesada, trzeba to też pozmieniać - wyliczał Gdula w TOK FM.
Źródło: TOK FM