,
Obserwuj
Nauka

Polska "w czołówce" ważnych badań, ale czy jest się z czego cieszyć? "Niepokojące zjawisko"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
08.09.2026 14:31
Obserwuj nas na Google

Polscy 15-latkowie znaleźli się w europejskiej czołówce najnowszego badania PISA. Jak wskazała w "Wywiadówce" Olga Wasilewska z Instytutu Badań Edukacyjnych, choć wiadomość jest "optymistyczna", to ma "słodko-gorzki smak". Dlaczego?

Uczniowie liceum (zdjęcie ilustracyjne)
Uczniowie liceum (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak polscy 15-latkowie wypadli w najnowszym badaniu PISA;
  • w których dziedzinach Polska wypada najlepiej;
  • czy polscy uczniowie poprawili swoje wyniki w porównaniu z poprzednią edycją PISA;
  • co odpowiada za pogorszenie wyników uczniów;
  • ile czasu polscy 15-latkowie spędzają na urządzeniach cyfrowych.

We wtorek ogłoszono wyniki badania PISA (Program Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów) w 91 krajach. Celem cyklicznego przedsięwzięcia jest pokazanie poziomu i zróżnicowania umiejętności piętnastolatków, które rozwijane są w trakcie edukacji szkolnej i poza szkołą. W każdej edycji PISA nacisk położony jest na jedną z trzech badanych dziedzin: umiejętności matematyczne, rozumienie czytanego tekstu lub rozumowanie w naukach przyrodniczych. W PISA 2025 dziedziną główną była ta ostatnia.

Najwyższe wyniki na świecie, podobnie jak w poprzednich edycjach badania PISA, uzyskali uczniowie z krajów i regionów Azji. A jak wypadli 15-latkowie z Polski? Olga Wasilewska, kierowniczka zespołu badań umiejętności w Instytucie Badań Edukacyjnych, przekazała na antenie TOK FM "optymistyczną wiadomość". - Polscy 15-latkowie, na tle rówieśników z innych krajów, mają wysoki poziom umiejętności w każdej dziedzinie - dotyczy to zarówno rozumienia czytanego tekstu, matematyki jak i rozumowania w naukach przyrodniczych. Polska w każdej z tych dziedzin wypada powyżej średniej dla 27 krajów Unii Europejskiej, powyżej średniej dla 38 krajów OECD. Znajdujemy się w czołówce najlepszych krajów europejskich. (...) Na przykład w rozumieniu czytanego tekstu polscy uczniowie mają wyższe wyniki niż 15-latkowi z Finlandii, chyba po raz pierwszy - mówiła gościni "Wywiadówki".

Triumf naszych nastolatków ma jednak - jak podkreśliła Wasilewska - "słodko-gorzki smak", a to dlatego, że na świecie następuje ogólny spadek poziomu umiejętności 15-latków. - Tylko w nielicznych krajach obserwowane są wzrosty wyników i to są kraje jak np. Filipiny i Kambodża - z dalszych pozycji w rankingu, które i tak mają dużo do nadrobienia. Żaden z krajów o wysokich wynikach nie uzyskał w tej edycji wyższych rezultatów niż poprzednio. W krajach z czołówki też. W Polsce wynik pozostaje na podobnym poziomie. Tak naprawdę jesteśmy jednym z niewielu krajów europejskich, które nie odnotowały spadków - wyjaśniła gościni Krzysztofa Horwat.

Wszystko przez pandemię?  "W grę wchodzą również inne czynniki"

Im bardziej przyglądamy się edycjom badania PISA sprzed wielu lat, tym mniej mamy powodów do radości. - Jeżeli spojrzymy sobie na 23 kraje OECD, które, podobnie jak Polska, uczestniczyły w badaniach PISA od pierwszej edycji, czyli od 2000 roku, to średni wynik dla tej grupy krajów jest w tej chwili najniższy spośród wszystkich edycji do tej pory. To znaczy, że współcześni piętnastolatkowie mają niższe umiejętności, niż piętnastolatkowie dziesięć czy dwadzieścia lat wcześniej. Jest to bardzo niepokojące zjawisko, no i wymaga naprawdę dużego namysłu, jeśli chodzi o przyczyny - zaznaczyła ekspertka z IBE.

Bo, zdaniem gościni TOK FM, konieczność nauki zdalnej wywołana pandemią COVID-19 nie wyjaśnia wszystkiego. - Zwiastuny pewnego spadku umiejętności były już trochę wcześniej. W grę wchodzą również inne czynniki. Pokusiłabym się o wspomnienie o kwestiach wpływu technologii cyfrowych i wpływu na procesy poznawcze, procesy uczenia się, koncentrację uwagi - wskazała Olga Wasilewska.

Redakcja poleca

Tyle polskie nastolatki spędzają w sieci. Ekspertka apeluje do MEN

W badaniu PISA 2025 dziedziną innowacyjną było "Uczenie się w cyfrowym świecie". - Widzimy, że ta cyfrowość to codzienność 15-latków w Polsce. Korzystają regularnie z urządzeń cyfrowych i co ważne, deklarowana częstotliwość korzystania z nich jest w Polsce wyższa niż średnio w innych krajach. Wychodzi nam, że w dzień, w weekend spędzają średnio 4 i pół godziny dziennie na urządzeniach cyfrowych. To bodajże o godzinę z kawałkiem więcej niż średnio w krajach UE. To powinni wziąć sobie do serca ci, którzy czuwają nad reformą wchodzącą właśnie do szkół (chodzi o zakaz korzystania ze smartfonów przez uczniów szkół podstawowych - red.). Być może tutaj trzeba wyciągnąć jakąś lekcję - wskazała gościni "Wywiadówki" w TOK FM.

Źródło: TOK FM, PAP