,
Obserwuj
Polityka

Wrze w Konfederacji. "Przed wyborami coś może wybuchnąć"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
17.09.2026 20:32
Obserwuj nas na Google

Wrze w Konfederacji. Na ile wpłynie to na przyszłoroczne wybory? - Rywalizacja między przedstawicielami Konfederacji Sławomira Mentzena i Konfederacji Krzysztofa Bosaka będzie obfitowała w różne kopniaki pod stołem i wbijanie sobie noża w plecy. Kraków był trailerem tej sytuacji kampanijnej - ocenił Wojciech Szacki z "Polityki Insight".

Inauguracja kampanii prezydenckiej Konfederacji w Krakowie
Inauguracja kampanii prezydenckiej Konfederacji w Krakowie
fot. Beata Zawrzel/REPORTER
  • Konfederacja od miesięcy utrzymuje się w okolicach 15 proc. poparcia, ale jej sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż wskazywałyby sondaże;
  • Nieudana próba wystawienia Bartosza Bocheńczaka w Krakowie, napięcia między narodowcami a Nową Nadzieją oraz sposób, w jaki Sławomir Mentzen konsoliduje władzę w swojej partii, odsłaniają wewnętrzne problemy ugrupowania;
  • Analitycy Polityki Insight: Anfrzej Bobiński, Michał Piedziuk i Wojciech Szacki zastanawiają się, czy te napięcia utrudnią kampanię przed wyborami parlamentarnymi. 

"Blamaż" to zdaniem analityków "Polityki Insight" najłagodniejsze słowo po tym, jak Konfederacji nie udało się zebrać w Krakowie 3 tysięcy podpisów pod kandydaturą Bartosza Bocheńczaka. Ich zdaniem, sprawa ta - poniekąd jak w soczewce - ukazuje problemy tej partii. Jednym z nich jest dwoistość i konflikt pomiędzy środowiskami Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego.

- Nowa Nadzieja zbierała te podpisy sama. I Ruch Narodowy przyznaje to otwarcie, że oni nie pomagali Nowej Nadziei w zbiórce tych podpisów. Ale tak też się ze swoim koalicjantem dogadali po tym, jak uzgodnili, że to nominat Nowej Nadziei będzie reprezentował całą Konfederację w Krakowie - mówił Michał Piedziuk.

Jak dodał, problem leży też w krakowskich strukturach Nowej Nadziei. - Słyszymy głosy o tym, że Konrad Berkowicz nie palił się do pracy na rzecz Bocheńczaka. Obaj panowie rywalizują przecież o to, kto wystartuje z pierwszego miejsca z list Konfederacji w Krakowie w przyszłorocznych wyborach. Berkowicz ma też swoje zaplecze wśród struktur krakowskich. Nie chcę tutaj wchodzić w teorie spiskowe dotyczące tego, jak te podpisy były zbierane i czy ktoś dosypywał tam podpisów, które raczej nie przejdą. Natomiast ewidentnie widać, że małopolskie struktury Nowej Nadziei nie dowiozły i są podzielone - wskazał komentator.

Wrze w Konfederacji. "Przed wyborami coś może wybuchnąć"

A podzielona i skłócona jest cała partia. - Osią sporu jest stosunek do Sławomira Mentzena i do tego jak on sobie tę partię układa, jakie decyzje podejmuje, na jakich ludzi stawia, a jakich ludzi odcina i wyrzuca z partii (…). Mentzen nie umie być prezesem, który jest lubiany przez struktury - powiedział Piedziuk.

W jego ocenie problem dwoistości Konfederacji będzie raczej tylko narastał. - I w tym kontekście myślę, że przed nadchodzącymi wyborami może nam coś w tej kampanii wybuchnąć - podkreślił. Zwłaszcza, że jak analizował, będą okręgi gdzie narodowcy będą ostro walczyć z kandydatami Nowej Nadziei o miejsca w Sejmie.

Redakcja poleca

Zgodził się z nim Wojciech Szacki. - Będą pewnie te większe okręgi, z których będzie dwóch posłów, być może nawet będą jakieś, w których będzie trzech posłów z Konfederacji, ale pewnie też będzie część okręgów, w których Konfederacja wprowadzi jednego posła. Będzie to nierównomierne. Rywalizacja w tych okręgach między przedstawicielami Konfederacji Mentzena i Konfederacji Bosaka będzie obfitowała w różne kopniaki pod stołem i wbijanie sobie noża w plecy. Kraków był trailerem tej sytuacji kampanijnej - stwierdził.

Demony Konfederacji

Andrzej Bobiński podsumował, że Konfederacja ma w tej chwili cztery główne demony. Te problemy to: aferalność, dwoistość, konfliktowość i brak powagi. - I wydaje mi się, że z tych czterech, to chyba ten brak powagi jest największym problemem - wskazał. Bo, jak mówił, brak umiejętności uzbierania 3 tys. podpisów czy sprawa Berkowicza z patelnią "przekłada się na poczucie, że to nie są poważni ludzie, a poważnym ludziom nie chcemy oddać we władanie kraju".

- To też się niesie po internecie i dociera koniec końców do wyborców Konfederacji. A drugi duży problem to jest ta dwoistość, natomiast ona się nie przekłada bezpośrednio na notowania, ale na pogarszające się relacje w ramach Konfederacji. I to jest coś, co utrudnia po prostu funkcjonowanie w jednym organizmie politycznym - skwitował prezes "Polityki Insight".

Źródło: TOK FM