Kiedy skończy się "cyrk" wokół Trybunału Konstytucyjnego? "Nie rozumiem "jojczenia" PiS ws. Berka"
Trybunał Konstytucyjny stał się sceną kolejnej politycznej wojny. Gościnie czwartkowego "Poranka" TOK FM zastanawiają się czy ten "cyrk i farsa" kiedyś się skończą? Pojawiają się także komentarze o przekraczaniu kompetencji i pytania o to, czy najważniejsze instytucje państwa wciąż są traktowane poważnie.
Z tego podcastu dowiesz się:
- Jak rozwiąże się sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego?
- Czy PiS ma prawo do narzekania ws. Macieja Berka?
Dominika Długosz i dr Anna Materska-Sosnowska komentowały w "Poranku" TOK FM sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego, w tym działania Prawa i Sprawiedliwości. Gościnie zastanawiały się, czy PiS urządzi pod Trybunałem Konstytucyjnym polityczny "cyrk", tak, jak ostatnio zrobił to pod Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. To właśnie tam poseł Dariusz Matecki przeskakiwał przez płot, a posłanka Maria Kurowska urządziła w środku 6 godzinną głodówkę, która zakończyła się, kiedy nie mogła naładować swojego telefonu.
Dominika Długosz przyznała, że choć sama nie jest zwolenniczką wysłania Macieja Berka do Trybunału, to nie może zaprzeczyć, że został on legalnie wybrany przez Sejm. Prezydent nie ma więc uprawnień, żeby kontrolować i podważyć decyzję rządu w tym zakresie. Jak dodaje, podstaw do narzekań nie może mieć także Prawo i Sprawiedliwość:
- Nie rozumiem tego "jojczenia" PiS ws. Berka. Przecież oni do Trybunału także wybrali własnych posłów: prokuratora Piotrowicza czy Krystynę Pawłowicz. I co, wtedy nie mieli wątpliwości? (...) Powiedzieć, że cała ta sytuacja to farsa, to nic nie powiedzieć.
Całą dyskusję o Trybunale Konstytucyjnym usłyszycie w naszej aplikacji.
Źródło: TOK FM