,
Obserwuj
Polityka

Hennig-Kloska straci stanowisko? Pełczyńska-Nałęcz o "dwóch ważkich rzeczach"

4 min. czytania
16.04.2026 10:27

- Nasza odpowiedzialność nie jest wobec pani minister, jest wobec Polaków, którym powiedzieliśmy, że jesteśmy w tej koalicji dla załatwiania spraw - powiedziała w TOK FM przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna-Pełczyńska-Nałęcz pytana, jak jej ugrupowanie zagłosuje w sprawie wniosku o wotum nieufności dla ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski.

Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
  • Sejm ma zająć się wnioskiem o udzielenie wotum nieufności dla ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski;
  • Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050 deklarowała w TOK FM "odpowiedzialne" podejście do głosowania w tej sprawie;
  • Szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej mówiła też o propozycji podniesienia drugiego progu podatkowego.

Pod koniec marca poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa poinformował, że pod inicjatywą o odwołanie ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski podpisało się prawie 100 posłów. Jak wymienił, podpisy pod wnioskiem złożyła znakomita większość posłów Konfederacji, liczni posłowie PiS, a także posłowie innych ugrupowań i posłowie niezrzeszeni.

Karolina Lewicka w "Poranku TOK FM" zapytała ministrę funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, przewodniczącą Polski 2050, jak zachowa się jej partia podczas głosowania nad wotum nieufności.

- Polska 2050 będzie głosować odpowiedzialnie. Nasza odpowiedzialność nie jest wobec pani minister, jest wobec Polaków, którym powiedzieliśmy, że jesteśmy w tej koalicji dla spraw. Tak długo, jak możemy ważne sprawy popychać do przodu, to jesteśmy w tej koalicji. Nie mamy być milczący, nie mamy być potakiwaczami, mamy załatwiać sprawy odpowiedzialnie - mówiła Pełczyńska-Nałęcz. 

Poinformowała również o swojej rozmowie z premierem w związku z tą sprawą. - Ja jestem gotowa na taką rozmowę i bardzo dobrze, że ona się odbędzie. Chcę usłyszeć perspektywę pana premiera - przekazała.

Donald Tusk podczas wizyty w Japonii potwierdził, że jest umówiony z Pełczyńską-Nałęcz. - Jeszcze bez godziny, ale na pewno w tym tygodniu - dodał. Zapytany, czy nie obawia się, że Polska 2050 może poprzeć wotum nieufności wobec Hennig-Kloski, przyznał, że słyszał pogłoski, że Polska 2050 chce odwoływać ministrów z własnego rządu.

Szef rządu stwierdził, że "nie chce mu się wierzyć, żeby lekcja węgierska nie dotarła do liderki czy innych polityków Polski 2050". - Ta lekcja jest absolutnie jednoznaczna. Bronimy wartości wobec przeciwnika, nie atakujemy siebie nawzajem, a w chwilach poważnej próby tworzymy jeden silny, zdeterminowany front. Kto tej lekcji nie zrozumiał, postawi się poza wielką grą o przyszłość Polski - powiedział.

Jak podało RMF FM, do rozmowy Tuska z Pełczyńską-Nałęcz ma dojść w czwartek, a następnie zaplanowane jest spotkanie polityków Polski 2050 i PSL w związku z wnioskiem o wotum nieufności dla szefowej resortu klimatu.

"Jestem chyba ostatnią osobą"

Redaktor Lewicka pytała też Pełczyńską-Nałęcz, czy ministra klimatu dobrze sobie radzi na swoim odcinku.

- Jestem chyba ostatnią osobą (która powinna na to odpowiadać), bo powstaje wrażenie, że to a nuż może mieć jakieś personalne zabarwienie, a nic takiego nie ma miejsca - odparła gościni TOK FM. Hennig-Kloska po przegranych wyborach z Pełczyńską-Nałęcz na szefa Polski 2050 opuściła ugrupowanie i utworzyła klub parlamentarny Centrum.

Ministra funduszy i polityki regionalnej wskazała jednak na "dwie ważkie rzeczy dla koalicji".

- Po pierwsze, poszerzmy zdecydowanie szklane opakowania o małpki, zwłaszcza system kaucyjny, bo powstaje wrażenie, że jakieś lobby i to sobie załatwiło. Wszyscy wiemy, że one powinny być oddawane, one właśnie najbardziej zaśmiecają miasta w Polsce - powiedziała. 

 - Druga rzecz to czyste powietrze. Mamy ciągle finansowanie z Unii Europejskiej w wysokości dwóch miliardów. To zalega już od 2025 roku. My to rolujemy, ale tego są granice. Potrzebujemy rozliczyć czyste powietrze - dodała.

Redakcja poleca

Pełczyńska-Nałęcz o podniesieniu drugiego progu podatkowego

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w "Poranku TOK FM" odniosła się też do propozycji podwyższenia drugiego progu podatkowego od osób fizycznych ze 120 000 do 140 000 złotych. Tak zakłada projekt noweli złożony w Sejmie przez klub Polska 2050. Dochody do 140 tysięcy byłyby opodatkowane stawką 12 procent (minus kwota zmniejszająca 3600 zł), a powyżej tej kwoty - 32 proc.

- To wyważona i racjonalna propozycja - przekonywała ministra. Według niej "powinna być ona początkiem całościowego podejścia do podatków w kierunku uczynienia ich naprawdę sprawiedliwymi".

Koszt reformy oszacowano maksymalnie na około 9 mld zł rocznie. Projektodawcy zakładają jego częściowe pokrycie m.in. z wpływów z podatku cyfrowego, dodatkowego opodatkowania banków oraz zmian w akcyzie. Proponowana zmiana miałaby wejść w życie 1 stycznia 2027 r. - Pan prezydent powiedział, że powodem jego weta jest to, że wpływy nie mają być przekazane na ochronę zdrowia, a gdyby tak było, to by podpisał - mówiła Pełczyńska-Nałęcz odnosząc się do ostatniego z tych źródeł. - Dokładnie taki projekt Polski 2050 jest w Sejmie, gdzie całość podwyżki na akcyzę przekazujemy na ochronę zdrowia. Jest więc wysokie prawdopodobieństwo, że prezydent to podpisze - dodała.

- Jeśli chodzi o podatek cyfrowy, (...) nie ma powodu, żeby Polska była kolonią Doliny Krzemowej, kiedy Hiszpanie, Francuzi, Włosi mogą pobierać od Facebooka podatek. Panu prezydentowi postawmy wybór, czy jest za suwerennością Polski, czy żeby być kolonią Stanów Zjednoczonych - wskazywała polityczka.

Źródło: TOK FM, PAP, RMF FM