Nawrocki dalej na wojnie z Tuskiem. "Traktuje Polskę jak prywatny folwark"
Karol Nawrocki swoje ambicje polityczne chce realizować poprzez paraliż polskiej służby dyplomatycznej - grzmiała w sobotnim "Poranku" TOK FM z Igrzysk Wolnośći w Łodzi posłanka KO Aleksandra Wiśniewska-Uznańska. Jakie kwestie najbardziej dzielą rząd Donalda Tuska i otoczenie prezydenta?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak napięcia między rządem a prezydentem wpływają na dyplomację?
- Dlaczego nominacje ambasadorskie są opóźniane?
- Co prezydent Nawrocki robi w sprawie Trybunału Konstytucyjnego?
- Które kwestie prawne prowadzą do sporów między władzami?
Stosunki między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim nie układają się zbyt dobrze. Wiele sporów, chociażby wokół nominacji ambasadorskich, od wielu miesięcy pozostaje bez rozwiązania. - 46 kandydatów, sprawdzonych, potrzebnych Polsce, od ponad 450 dni czeka na podpis pana prezydenta. To jest po prostu paraliż dyplomatyczny - grzmiała w sobotnim "Poranku" TOK FM Aleksandra Wiśniewska-Uznańska, posłanka KO. W jej ocenie, Karol Nawrocki traktuje Polskę jak "prywatny folwark". - A swoje ambicje polityczne chce realizować poprzez paraliż polskiej służby dyplomatycznej - podkreśliła gościni Aleksandry Karasińskiej ze specjalnego studia TOK FM z Igrzysk Wolności w Łodzi.
W wymiarze praktycznym - jak mówiła Wiśniewska-Uznańska - wiele spraw nie może być załatwionych, bo w kluczowych placówkach pracują ludzie bez odpowiedniego stanowiska. - Z punktu widzenia państwa przyjmującego, przez brak odpowiedniej rangi, te osoby nie mogą otworzyć wielu drzwi - dodała.
Z kolei Maria Ejchart przypominała też "aktywność" prezydenta w kwestii wymiaru sprawiedliwości. A szczególnie Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent konsekwentnie nie uznaje sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm w ostatnich latach. - Złożenie ślubowania wobec prezydenta ma charakter celebracyjny. Takie są przepisy. Karol Nawrocki też ślubował wobec narodu, a jakoś nas tam wszystkich nie było. Prof. Zoll mówi w tym kontekście wprost o zamachu stanu, więc to jest naprawdę coś więcej, niż tylko rozpychanie przepisów - oceniła wiceministra sprawiedliwości.
Dodała, że prezydent chciałby współrządzić, a przepisy pozwalają tylko na współdziałanie. - I to skutkuje brakiem super ważnego organu, jakim jest Trybunał Konstytucyjny. Ale spójrzmy też na to w szerszym kontekście, jak to zamieszanie wpisuje się w stan braku stabilizacji w kraju - podkreśliła gościni Aleksandry Karasińskiej.
Więcej w podcaście!
TOK FM jest partnerem medialnym Igrzysk Wolności 2026 w Łodzi.
Źródło: TOK FM