Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała. Poseł Polski 2050 nie gryzie się w język: Ręce opadają
Poseł Polski 2050 Piotr Strach o decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz dowiedział się z mediów. W TOK FM krytykował polityczkę, która do niedawna kierowała jego partią. - Oczywiście każdy ma prawo do chwili słabości, wyboru kierunku życiowego, ale procedura powinna wyglądać inaczej, bo to minister konstytucyjny, osoba, która składała przysięgę przed prezydentem. To wymaga pewnej powagi - powiedział w "Wywiadzie politycznym". Ocenił też, kto może startować do walki o stanowiska szefa Polski 2050.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak poseł Strach ocenia decyzje Pełczyńskiej-Nałęcz o rezygnacji z pracy w rządzie i kierowania partią?
- Kto może być następcą Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na stanowisku szefa Polski 2050?
Dotychczasowa ministra funduszy we wpisie na platformie X w czwartek wieczorem ogłosiła, że odchodzi z rządu i rezygnuje z kierowania Polską 2050. Poseł Piotr Strach przyznał w TOK FM, że o decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz dowiedział się wczoraj wieczorem z mediów. Gość "Wywiadu politycznego" podkreślił, że polityczka ogłosiła swoją decyzję po ważnych głosowaniach w Sejmie. - Cały ten Sejm to był wielki sukces Polski 2050 - powiedział, podkreślając, że przyjęto ustawy, nad którymi pracowali posłowie Polski 2050.
- Ten ciężar sukcesu przygniótł przewodnicząca, że powiedziała, iż odchodzi? - pytał swojego gościa Maciej Kluczka.
- To jest niezrozumiałe. Dla mnie to jest chyba jakaś emocjonalna decyzja. Nie widzę tu merytoryki - przyznał poseł.
- Z całym szacunkiem to źle świadczy o waszej dotychczasowej szefowej, że pod wpływem emocji podejmuje tak ważne decyzje - ocenił dziennikarz TOK FM.
- Zgadzam się. To był błąd (...). Oczywiście każdy ma prawo do chwili słabości, wyboru kierunku życiowego, ale procedura powinna wyglądać inaczej, bo to minister konstytucyjny, osoba, która składała przysięgę przed prezydentem. To wymaga pewnej powagi - mówił Strach.
Co dalej z Polską 2050?
Polityk krytykował w TOK FM byłą szefową swojej partii nie tylko za styl ogłoszenia rezygnacji. - Dla mnie raczej decydująca była kwestia zaufania wyborców. Jeśli nasze sondaże nie potrafiły przebić progu 5 proc. (...), to pokazywało to, że przywództwo nie działa. Z mojej perspektywy to kwestia komunikacji wyborcom naszych sukcesów - wspomniałem już o sukcesach - i zamiast chwalić się tym, to przewodnicząca ustępuje. Po prostu ręce opadają - stwierdził poseł Strach.
Pełczyńska-Nałęcz została szefową partii na początku 2026 roku. Teraz Polskę 2050 czekają kolejne wybory. Zdaniem gościa "Wywiadu politycznego" wybory mogą odbyć się jeszcze w tym roku. - Chociaż my mamy teraz pełniącą obowiązki przewodniczącą - Ewę Szedler, która prowadzi działalność partii - dodał. Zdaniem Stracha do walki o stanowisko szefa mogą stanąć m.in. Szymon Hołownia, Paweł Śliz, Łukasz Osmalak.
Jak poseł ocenił zapowiedź spotkania Donalda Tuska z Szymonem Hołownią? Czy Polska 2050 wyjdzie z koalicji rządowej, gdy stanowiska po Pełczyńskiej-Nałęcz nie przypadnie tej partii? Jak Piotra Strach ocenia sytuację w Częstochowie, którą w niedzielę czeka referendum? Całej rozmowy Macieja Kluczki z posłem Polski 2050 można wysłuchać w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM