Internet heheszkuje z prezentu dla Tuska. "Jak najbardziej jest to poważna sprawa"
Karierę w internecie robi zdjęcie Donalda Tuska z Indii. Szef polskiego rządu otrzymał oryginalny prezent. Ale - jak mówiła w TOK FM dr Weronika Rokicka - "jak najbardziej jest to poważna sprawa". Co może przynieść wizyta Tuska w Indiach?
- Jaki prezent otrzymał Donald Tusk od premiera indyjskiego stanu Karnataka?
- Dlaczego wizyta polskiego premiera to niekoniecznie wyłącznie powód do śmieszkowania ze zdjęcia Tuska?
- Czy Polska może być atrakcyjnym partnerem biznesowym dla Indii, czyli najludniejszego państwa świata?
Podczas spotkania premierem stanu Karnataka Doddalahallim Kempegowdą Shivakumarą szef polskiego rządu dostał w prezencie turban. Jak Donald Tusk poinformował we wpisie na platformie X, od polityka z Indii usłyszał: "To dla mnie bardzo symboliczne. Teraz jesteś naszym maharadżą".
Dziennikarz TOK FM Wojciech Kowalilk ocenił, że mamy do czynienia z memogennym zdjęciem, "pół internetu heheszkuje", ale cała sprawa ma jak najbardziej poważny wymiar.
- Jak najbardziej jest to poważna sprawa (...). Ta wizyta jest rzeczywiście bardzo ważna. Jest to pierwsza wizyta polskiego premiera od 2011 roku, a pamiętajmy, że mówimy o najludniejszym kraju świata, o kraju z ogromnym rezerwuarem siły roboczej, ale również krajem, który się bardzo dynamicznie rozwija. I też chce współpracować z Unią Europejską w bardzo wielu branżach - mówiła indolożka i politolożka dr Weronika Rokicka.
Co może przynieść wizyta Tuska w Indiach?
- Co my jako Polska u takiego giganta jak Indie możemy gospodarczo załatwić? - pytał prowadzący "TOK 360".
- Polska jawi się Indiom, indyjskiemu rządowi, indyjskim przedsiębiorcom z jednej strony jako ważny partner w Unii Europejskiej. I ten wątek unijny i tego, że Polska jest jednym z dużych krajów UE, jest bardzo ważny, dlatego że Indie negocjują w tym momencie umowę o wolnym handlu z Unią. To na pewno jest ważny kontekst tej wizyty. Ale również polskie firmy mają potencjał, żeby współpracować z Indiami, dlatego że Indie są krajem, który wciąż potrzebuje know-how, technologii, których nie ma u siebie - wyjaśniła ekspertka z Uniwersytetu Warszawskiego.
Zdaniem Rokickiej możliwości polsko-indyjskiej współpracy mogą dotyczyć m.in. "kwestii obronności, cyberbezpieczeństwa, nowych technologii, ogólnie". - Ale również o bardziej tradycyjnych branż, takich jak branża wydobywcza, odnawialne źródła energii. Indie w szaleńczym tempie rozwijają swoje możliwości w tym zakresie i bardzo potrzebują wiedzy z innych krajów. Również produkcja, przemysł lekki (...). To jest oczywiście otwarte pytanie, na ile polskie firmy będą chętne współpracować - powiedziała.
Obecnie - jak dodała gościni TOK FM - "motorami współpracy gospodarczej między Unią Europejską a Indiami są Francja i Niemcy".
Całej rozmowy Wojciecha Kowalika z ekspertką z UW można wysłuchać w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM, X