,
Obserwuj
Polityka

"Niepokojący ruch". Co się dzieje na granicy polsko-rosyjskiej? "Żołnierze GROM są od 'posprzątania'"

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
03.11.2026 14:00

Premier Tuska poinformował, że po północy otrzymał "informację od Straży Granicznej, że zaobserwowano niepokojący ruch na granicy polsko-rosyjskiej". - Bardzo szybko zadysponowaliśmy tam odpowiednie siły i środki - przekazał szef rządu. Przy granicy zgromadzono dodatkowych policjantów oraz żołnierzy jednostki GROM.

Donald Tusk
Donald Tusk
fot. Zbyszek Kaczmarek / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co dzieje się przy granicy polsko-rosyjskiej?
  • Jakie siły Polska dodatkowo skierowała w okolicę granicy z Rosją?

Premier przekazał we wtorek, że "tuż po północy" otrzymał "informację od Straży Granicznej, że zaobserwowano niepokojący ruch na granicy polsko-rosyjskiej". - Osobnicy z latarkami. Bardzo szybko zadysponowaliśmy tam odpowiednie siły i środki - poinformował Donald Tusk i dodał, że udało się zapobiec prowokacji, "jeśli takie były zamiary, bo tego do końca nie będziemy w stanie potwierdzić".

- W ocenie Straży Granicznej sytuacja wymagała pełnej mobilizacji i kontroli sytuacji na miejscu - powiedział szef rządu. Zaznaczył, że napięcie i eskalacja ze strony Rosji mogą potrwać, dlatego Polska musi być cały czas zmobilizowana.

Co się dzieje na przy granicy polsko-rosyjskiej? 

Wcześniej Tusk przekazał, że Polska dostała informacje od zagranicznych służb, że w pierwszej połowie listopada może dojść do prowokacji ze strony obcych służb. Wiadomo, że w pobliże granicy z Obwodem Królewieckim skierowano m.in. dodatkowe siły policji. Wirtualna Polska ustaliła, że przy granicy z Rosją trwają działania żołnierzy jednostki specjalnej GROM. Ma to zapobiec rosyjskim atakom dywersyjnym.

Od kilku miesięcy znane były komunikaty, że nastąpi eskalacja o charakterze terrorystycznym, w tym dywersyjnym. Mamy kraje bałtyckie, Finlandię, która jest na celowniku rosyjskim i teraz nasz kraj (...). Na to się przygotowaliśmy - mówił w TOK FM były żołnierz jednostki GROM płk rez. Krzysztof Przepiórka.

- Oprócz sfery prewencyjnej, mamy również odstraszać potencjalnych dywersantów. bo Putina póki co - i dobrze, żeby to trwało - nie stać na przeprowadzenie spektakularnej akcji zbrojnej przeciwko któremukolwiek krajowi NATO - wyjaśnił. Ekspert do spraw bezpieczeństwa mówił, że dlatego Rosja stawia na razie na akcje dywersyjne. 

- Dobrze, że żołnierze jednostki GROM, którzy są najlepiej przygotowani do tego typu działań, są wykorzystani - ocenił rozmówca Filipa Kekusza. 

Mamy do czynienia ze specjalną operacją, która jest nadzorowana przez nasze służby specjalne. Służby są od tego, żeby wskazać, zdefiniować potencjalnego przeciwnika, wroga i namierzyć go. A żołnierze jednostki GROM są od "posprzątania". Przepraszam za kolokwializmy żołnierskie, ale tak należy rozumieć rolę sił specjalnych - powiedział Przepiórka. 

Czy powinno się publicznie informować o tego typu działaniach? Jak powinni się zachowywać mieszkańcy terenów przygranicznych? Całej rozmowy Filipa Kekusza z płk. Krzysztofem Przepiórką wysłuchasz w aplikacji TOK FM.

Źródło: TOK FM, PAP