Pasławska "odstrzeliła" wiceministra. "Obrzydliwa grafika". Co ma do powiedzenia posłanka PSL-u?
PSL odniósł sukces w walce z wiceministrem rządu, który ludowcy współtworzą. Do dymisji podał się Mikołaj Dorożała, który był wiceministrem w resorcie klimatu i środowiska. Urszula Pasławska obwieściła to, zamieszczając na platformie X kontrowersyjną grafikę. Co ma na ten temat do powiedzenia, sprawdził reporter TOK FM Maciej Kluczka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym zajmował się Mikołaj Dorożała?
- Jak Urszula Pasławska poinformowała o dymisji wiceministra?
- Kto domaga się ukarania Pasławskiej za kontrowersyjną grafikę ws. Dorożały?
Mikołaj Dorożała poinformował w piątek, że nie jest już wiceministrem w resorcie klimatu i środowiska. Nie było tajemnicą, że w koalicji rządowej są tacy, którzy od dawna zabiegali o jego dymisję.
Posłanka Polskiego Stronnictwa Ludowego Urszula Pasławska w oryginalny sposób obwieściła dymisję Dorożały. Umieściła na platformie X grafikę, na której trzyma strzelbę, z której lufy wydobywa się dym po oddanym strzale. Jest też napis: "Dorożała zdymisjonowany".
Czy posłanka PSL-u przekroczyła granicę dobrego smaku? Polityczkę pytał o to reporter TOK FM Maciej Kluczka.
- To mocny, ale jednocześnie symboliczny przekaz - stwierdziła Pasławska. - Sama grafika jest dzisiaj pewnym językiem komunikacji, który jest coraz bardziej powszechny - przekonywała posłanka, która sama poluje.
Grafiką zamieszczoną przez Pasławską zbulwersowany jest m.in. Michał Suchora. Szef partii Zieloni uważa, że "aktywnością posłanki Pasławskiej powinna zająć się sejmowa Komisja etyki".
- Wrzuciła grafikę sugerującą odstrzelenie Mikołaja Dorożały; obrzydliwą, absolutnie skandaliczną grafikę - podkreślił.
Z kolei Urszula Pasławska wymieniła w rozmowie z reporterem TOK FM długą listę zarzutów wobec zdymisjonowanego wiceministra klimatu i środowiska.
- Mamy dzisiaj ogromny problem z branżą drzewną, która poprzez aktywistyczną politykę ministerstwa przeżywa poważne kłopoty - stwierdziła. Polityczka przyznała też, że Polskie Stronnictwo Ludowe zabiegało o dymisję Mikołaja Dorożały.
Dymisja wiceministra
Były już wiceminister, który poinformował o odejściu z rządu we wpisie na platformie X, podkreślił, że walczył o "bezcenne dziedzictwo", jakim jest las. "Ochrona przyrody była, jest i pozostanie moją najgłębszą motywacją. Uważam, że przy tej skali i tempie rozwoju cywilizacji ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami, wyłącznie »użytkowe« podejście do przyrody jest strategicznym błędem. Jest delektowaniem się szampanem na Titanicu wiedząc do czego się zbliżamy. Kosztuje nas to bardzo dużo, a w przyszłości będzie kosztować jeszcze więcej - susze, wyschnięte rzeki, powodzie, pożary, walka o zasoby" - napisał Mikołaj Dorożała.
Podsumowując swoją pracę w resorcie, wymienił kilka działań. "Od wdrożenia komponentu przyrodniczego dla tarczy wschód przez powstrzymanie wycinek najcenniejszych lasów w Polsce, powołanie ponad 200 nowych rezerwatów przyrody - w tym największego od dziesięcioleci rezerwatu Bliżyńskie Lasy Naturalne (prawie 3000 ha, obszar porównywalny z małym parkiem narodowym), po zaprzestanie polowań na ptaki w otulinie Parku Narodowego Ujście Warty i zdjęcie 5 zagrożonych gatunków ptaków z listy łowieckiej" - wyliczał.
Dorożała zwrócił też uwagę na przeprowadzenie procesu konsultacji ws. planu zarządzania Puszczą Białowieską na najbliższe 25 lat, który w lipcu został przyjęty przez Zgromadzenie UNESCO. Zauważył, że 96 proc. obszaru Puszczy oddane zostanie naturalnym procesom. "Jesteśmy na finiszu prac nad przełomowym dokumentem strategicznym - Krajową Strategią Ochrony Obszarów Wodno-Błotnych, która do końca roku powinna zostać przyjęta przez rząd. To jeden z najważniejszych dokumentów dla przeciwdziałania skutkom zmian klimatycznych w tym suszom" - czytamy we wpisie polityka Polski 2050.
Dorożała, który do lutego 2026 roku był członkiem Polski 2050, wyrażał poparcie dla okresowych badań lekarskich myśliwych, ograniczeń polowań na niektóre gatunki łowne oraz ograniczeń w wycince lasów. Przypomnijmy, że Polska 2050 złożyła w 2025 roku projekt ustawy w sprawie okresowych badań dla myśliwych, który odrzucono w pierwszym czytaniu - głosami Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Myśliwi w Polsce muszą przechodzić badania lekarskie i psychologiczne tylko, gdy ubiegają się o pierwsze pozwolenie na broń. Nie dotyczą ich przepisy, które nakładają na inne osoby, które mają pozwolenie na broń, obowiązek badań co pięć lat.
Źródło: TOK FM, X