,
Obserwuj
Świat

Wybory w Saksonii-Anhalt. AfD przejmie władzę? "Może wystąpić efekt domina"

3 min. czytania
06.09.2026 08:00
Obserwuj nas na Google

- Te wybory toczą się o dużą stawkę - tak Michał Kokot mówił w TOK FM o wyborach w Saksonii-Anhalt. Wielkie szanse na zwycięstwo ma prawicowo-populistyczna partia Alternatywa dla Niemiec, co może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa całego kraju. Jednak wygrana AfD może też przynieść kłopoty samej partii.

zwolennik AfD
zwolennik AfD
fot. YING TANG/Nur Photo/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy AfD ma szansę na samodzielne rządy w Saksonii-Anhalt?
  • Czy inne partie będą chętnie współpracować z AfD?
  • Jakie problemy może napotkać AfD w rządzeniu landem?

W niedzielę odbędą się wybory regionalne w Saksonii-Anhalt. Według sondaży historyczne zwycięstwo może odnieść skrajnie prawicowa, prorosyjska partia AfD (Alternative für Deutschland/ Alternatywa dla Niemiec).

- To zwycięstwo jest realne - mówił w "TOK 360" Michał Kokot z "Gazety Wyborczej". Jak powiedział dziennikarz przebywający w Magdeburgu, AfD może liczyć nawet na ok. 42 proc. głosów w wyborach do lokalnych władz. - Istnieje szansa, że Alternatywa dla Niemiec nie będzie musiała wchodzić w koalicję z żadną z partii - podkreślił gość TOK FM.

A nawet jeśli skrajnie prawicowa AfD nie będzie mogła samodzielnie rządzić, to i tak - jak zaznaczył Michał Kokot - przysporzy pozostałym partiom, a może nawet samemu kanclerzowi Friedrichowi Merzowi, sporo kłopotów.

- Zawieranie koalicji przeciwko AfD będzie bardzo trudne, biorąc pod uwagę to, jak różne programy mają inne partie polityczne - tłumaczył rozmówca Filipa Kekusza. I dodał, że po wyborach Saksonię-Anhalt może czekać głęboki kryzys polityczny.

Redakcja poleca

Kordon wokół AfD. "Ludzie o brunatnej przeszłości"

W opinii Michała Kokota trudno też sobie wyobrazić, by któraś z partii miała zamiar nawiązać współpracę z AfD. - Kordon sanitarny jest szczelnie trzymany cały czas - stwierdził gość "TOK 360", wskazując na niechęć współpracy z ludźmi z otoczenia lidera AfD w Saksonii-Anhalt Ulricha Siegmunda.

- To ludzie o brunatnej przeszłości. Byli w organizacjach nazistowskich. Szef frakcji AfD w Landtagu był na zdjęciu, gdzie podnosił rękę w hitlerowskim pozdrowieniu. Później bagatelizował, że był to żart, a wyciągnięcie tego zdjęcia jest politycznym atakiem na niego. Takich politycznych wyskoków w historii tych ludzi jest więcej - zaznaczył Kokot.

Dziennikarz podkreślił, że program Alternatywy dla Niemiec jest bardzo radykalny. Mowa w nim m.in. o tym, że gdy partia dojdzie do władzy, to obcokrajowcy zatrudnieni w służbie zdrowia stracą pracę. - Piszą wprost, że będą faworyzować ludzi z niemieckim obywatelstwem, a nie "importowanych lekarzy". Mają również zmienić programy szkolne. Chcą, aby było mniej historii o II wojnie światowej i Holocauście, a więcej o tzw. latach pełnych chwały - mówił Kokosz. - AfD to partia obiecująca wiele, od Sasa do lasa - podkreślił gość Filipa Kekusza.

Dlaczego więc wyborcy chcą oddać głos na Alternatywę dla Niemiec? Jak wyjaśnił dziennikarz "GW", to kwestia frustracji i obawy przed wojną czy drożyzną. - Sytuacja gospodarcza w Niemczech jest relatywnie niezła, bezrobocie sięga tylko 8 proc., ale może za chwilę się pogorszyć. W ostatnim czasie pojawiła się informacja o zwolnieniach w Volkswagenie: 100 tys. osób może stracić pracę - wyjaśnił. 

Redakcja poleca

Efekt domina i znaki ostrzegawcze

Zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalt może prowadzić do wzrostu notowań tej partii np. w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. - Może tutaj wystąpić efekt domina - stwierdził Kokosz. Jednak - w jego opinii - ani w Meklemburgii, ani w Berlinie AfD nie ma szans na samodzielne rządy.

Gość "TOK 360" wskazał też na znaki ostrzegawcze, które będą niosły skutki dla całych Niemiec. Alternatywa dla Niemiec - dzięki ewentualnej wygranej w Saksonii-Anhalt - będzie miała wgląd do wszystkich zastrzeżonych danych dotyczących służby bezpieczeństwa kraju, łącznie z danymi wywiadowczymi. - Ta partia jest bardzo silnie prorosyjska i ryzyko, że pewne informacje będą cieknąć do Rosji, jest bardzo duża. A aktów sabotażu z udziałem Rosjan tutaj nie brakuje - zaznaczył Michał Kokosz. Alternatywa dla Niemiec miałaby wówczas też wpływ na niemiecki wymiar sprawiedliwości.

AfD się skompromituje?

Wygrana AfD może też przynieść kłopoty samej partii, jako że formacja ta może nie udźwignąć rządzenia całym landem. Jak ocenił Kokosz, w partii brakuje kompetentnych osób, które mogłyby zająć stanowiska w lokalnych strukturach.

- Kadry to absolutnie pięta achillesowa tej partii. Kompetentnych osób, które nadawałyby się na stanowiska, jest niedużo. Media publikują przecieki z partyjnych zjazdów, że część działaczy nie życzy sobie tego, by wygrali w tych wyborach, bo nie będą mieli kim obsadzić stanowisk i boją się kompromitacji - opowiadał gość TOK FM. To zaś może pociągnąć za sobą spadek poparcia dla Alternatywy dla Niemiec. - Kto wie, czy nie byłoby lepiej dla Niemiec, gdyby AfD przejęła władzę w landzie i obnażyła swoją niekompetencję - stwierdził Michał Kokosz.

Źródło: TOK FM