Nie gospodarka, ani migracja. Teraz Ameryka spiera się o coś innego. "Nowa gra"
Dwa miesiące przed wyborami połówkowymi w Stanach Zjednoczonych Partia Demokratyczna próbuje wyjść z fazy ciągłego oburzania się na Donalda Trumpa. Kandydaci Demokratów redefiniują pojęcie męskości - tradycyjnie opartej przez Trumpa na sile, dominacji i pogardzie dla słabości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy odbędą się wybory połówkowe w USA?
- Jaki pomysł na wygraną mają Demokraci?
- Kto zawalczy w Teksasie?
Wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych - tzw. midterms - odbędą się 3 listopada. Demokraci i Republikanie są już w pełni kampanii. O tym, że politycy próbują budować nowe linie narracyjne, mówiła Anna Piekutowska i prof. Małgorzata Zachara-Szymańska w audycji "Zapytam inaczej".
- Donald Trump od lat buduje swoją politykę na konkretnym wyobrażeniu mężczyzny jako emanacji siły, agresji oraz na pogardzie do słabości. Zaczyna się coś zmieniać, bo i Demokraci starają się opowiedzieć, kim jest ten prawdziwy mężczyzna - stwierdziła dziennikarka TOK FM.
Jednak - jak zaznaczyła prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Uniwersytetu Jagiellońskiego - wychodzą oni z zupełnie innych pozycji. - Demokracji wychodzą z fazy oburzenia i odchodzą od swojej głównej taktyki w prowadzeniu kampanii wyborczej, a mianowicie krytykowaniu Trumpa i jego wyborców - wyjaśniła komentatorka audycji "Zapytam inaczej".
- Demokraci odpowiadają, że taki hegemoniczny i dominujący rodzaj męskości, który przedstawia Trump, jest mocno przebrzmiały, anachroniczny i tak naprawdę nikomu się nie opłaca - mówiła prof. Zachara-Szymańska.
Konfrontacja dwóch pomysłów na męskość w Teksasie
Najlepszym przykładem tego, jak wygląda konfrontacja pomysłów na męskość, jest walka o Senat w Teksasie. Tam właśnie jest gloryfikowana - znana z westernów - kultura siły. - Po stronie republikańskiej jest Ken Paxton, prokurator generalny, który pomimo zajmowanego stanowiska nieustannie ma problemy z prawem - powiedziała gościni TOK FM. Paxtona jako swojego kandydata wskazał sam Donald Trump. Prof. Zachara-Szymańska wyjaśniła, że tę dominującą męskość wykorzystuje się w atakach politycznych na kandydata Demokratów, Jamesa Talarico. - Mówi się, że on jest takim kandydatem przez "małe t". To odniesienie do testosteronu; sugestia, że nie jest dość męski - opowiedziała rozmówczyni Anny Piekutowskiej.
Paxton ma ponad 60 lat, Talarico zaś jest młodym człowiekiem. - Na takie zaczepki nie odpowiada albo mówi, że nie będzie się zajmował testosteronem, bo w tym wieku nie musi - wskazała komentatorka. Jak dodała Piekutowska, Demokraci tłumaczą, że w nowo zdefiniowanej męskości nie chodzi o testosteron, a branie odpowiedzialności.
- To wychodzi z progresywistycznego skrzydła Partii Demokratycznej, która mówi, że potrzebna jest nowa gra w polityce. Nie zważają oni na porównania do socjalistów, tylko mówią, że zajmują się problemami ludzi: mieszkalnictwem, tym, czy ludzi stać na opiekę zdrowotną, czy ludzi dotyka wykluczenie transportowe itp. - mówiła prof. Zachara-Szymańska. Również kandydat Demokratów w Georgii - Jon Ossoff - jest ukazywany jako polityk, który może zmienić zasady gry z Republikanami.
Źródło: TOK FM