AfD walczy o Saksonię-Anhalt "Dlaczego mielibyśmy się bać Rosji?"
Czy Saksonia-Anhalt będzie pierwszym niemieckim krajem związkowym, w którym władze obejma radykałowie z AfD? Sondaże pokazują ponad 40-procentowe poparcie dla Alternatywy dla Niemiec, której liderzy chcą ciepłych relacji z Rosją Władimira Putina. - Dlaczego mielibyśmy się bać Rosji? Czego właściwie miałyby się obawiać Niemcy? - pytał w rozmowie z reporterem TOK FM lider AfD Martin Reichardt.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wyglądają sondaże przed wyborami w niemieckiej Saksonii-Anhalt?
- Jaką zmianę oznaczałaby wygrana skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec?
W niedzielę mieszkańcy Saksonii-Anhaltu wybiorą nowy landtag. Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec jest zdecydowanym faworytem wyborów. W ostatnich sondażach to antyestablishmentowe ugrupowanie uzyskuje od 40 do 43 proc. poparcia. AfD stoi przed szansą, by po raz pierwszy sięgnąć po władze na poziomie kraju związkowego.
Landowy oddział AfD w Saksonii-Anhalt od 2023 roku jest klasyfikowany przez Urząd Ochrony Konstytucji, czyli niemiecki kontrwywiad, jako ugrupowanie prawicowo-ekstremistyczne. Hans-Thomas Tillschneider, poseł AfD do landtagu Saksonii-Anhalt i wiceszef AfD w tym landzie, mówił w 2022 roku: "Nasi wrogowie nie siedzą w Moskwie. Nasi wrogowie siedzą w Magdeburgu, Berlinie i Waszyngtonie".
Takie same wypowiedzi usłyszał od liderów AfD reporter TOK FM. Thomas Orchowski z bliska obserwuje ostatnie godziny kampanii. - Nie boimy się Rosji - powiedział reporterowi lider lokalnych struktur AfD Martin Reichardt.
Nie można zapominać, że kampania przed niedzielnymi wyborami odbywa się w czasie, gdy w Niemczech bardzo głośno jest o aktach sabotażu. Władze w Berlinie potwierdziły, że za wydarzeniami na lotnisku w Lipsku stoi Rosja. Tylko w kończącym się tygodniu doszło do kilku prób sabotażu sieci energetycznej w Brandenburgii i Nadrenii Północnej-Westfalii.
- Dlaczego mielibyśmy się bać Rosji? Czego właściwie miałyby się obawiać Niemcy? Jeśli chodzi o Ukrainę, Rosja prowadzi wojnę w Ukrainie. To wojna, która nas Niemców nie dotyczy i nie narusza niemieckich interesów - stwierdził Reichardt. - Musimy utrzymać przyjaźń z Rosją, to bardzo ważne. Naszemu krajowi zawsze bardzo dobrze się wiodło, gdy byliśmy razem z Rosją i oczywiście też z Polską - usłyszał reporter TOK FM od jednej ze zwolenniczek Alternatywy dla Niemiec.
Źródło: TOK FM, PAP, DW