Ludzie Trumpa w Kijowie. "Złożyli hołd Putinowi, pojechali negocjować z Ukrainą"
Wysłannicy Donalda Trumpa po spotkaniu z Władimirem Putinem pojawili się w Kijowie. - Przynajmniej pro forma, muszą się pojawić w Kijowie i pro forma przynajmniej udawać, że rozmawiają. Na ile istnieje realna intencja tego, żeby budować współpracę z Kijowem, to jest inna kwestia - komentowała w TOK FM dr Paulina Piasecka. Ekspertka oceniła też propozycję szefa MSZ LItwy, który uważa, że rosyjski wywiad powinien być uznany za organizacje terrorystyczną.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Po co duet Witkoff i Kushner pojechali do Moskwy i Kijowa?
- Co przykuło uwagę mediów, podczas wizyty wysłanników Donalda Trumpa w Rosji?
Wysłannicy Donalda Trumpa Steve Witkoff i Jared Kushner po sobotniej wizycie w Moskwie są dziś w Kijowie. Portal Axios poinformował, że tematem rozmów w Moskwie były prawdopodobnie m.in. sankcje wobec Rosji. Dwa dni wcześniej amerykański przywódca Donald Trump deklarował, że wysłał negocjatorów do Moskwy i Kijowa z "propozycją zakończenia wojny".
Część oficjalną transmitowały rosyjskie media. Szczególną uwagę przykuła wypowiedź Witkoffa. "Przed chwilą siedzieliśmy na zewnątrz - ja, Jared, Kirył i Jurij - i rozmawialiśmy o tym, jak po przejściu na emeryturę będziemy mieli mnóstwo niesamowitych historii i wspomnień, a te z udziałem pana z pewnością znajdą się na samym szczycie listy" - mówił współpracownik Donalda Trumpa.
Lachowski o roli korespondenta wojennego i wstrząsających zbrodniach, które widział w Ukrainie. "Byli krojeni żywcem"
O komentarz w sprawie podróży wysłanników USA do Moskwy i Kijowa Przemysław Iwańczyk poprosił dr Paulinę Piasecką. - Złożyli hołd Władimirowi Putinowi, teraz pojechali negocjować z Ukrainą. Czy to wszystko ma sens, biorąc pod uwagę charakter wczorajszego spotkania i pozycję, z której wystąpili panowie Kushner i Witkoff? - pytał prowadzący "Magazyn TOK FM".
- Jeżeli Stany Zjednoczone mają taki pomysł, żeby jeszcze być może z powodów taktycznych pozostawać częścią zachodniej wspólnoty wartości, to pewnie było to nie do uniknięcia. Przynajmniej pro forma, muszą się pojawić w Kijowie i pro forma przynajmniej udawać, że rozmawiają - oceniła dyrektorka Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas.
- Na ile istnieje realna intencja tego, żeby budować współpracę z Kijowem, to jest inna kwestia - dodała ekspertka.
Rosyjski wywiad organizacją terrorystyczną?
Iwańczyk pytał też swoją rozmówczynię o propozycję szefa litewskiego MSZ. Kestutis Budrys zaproponował w piątek 4 września, żeby rosyjski wywiad oficjalnie uznać za organizację terrorystyczną. Szef litewskiej dyplomacji uważa, że taki krok byłby nie tylko sygnałem polityczny, ale też konkretnym instrumentem prawny, który pozwoliłby na wprowadzenie ostrzejszych sankcji wobec Kremla.
- Nie jesteśmy pewni tego chyba, czy da się to zrobić - mówiła Piasecka. Ekspertka przypomniała, że status organizacji terrorystycznej jest zastrzeżony "dla aktorów niepaństwowych". - Ja wiem, że pojawiają się dyskusje, że Korpus Strażników Rewolucji został wpisany na listę organizacji terrorystycznych. Ale nie jestem do końca przekonana czy rzeczywiście z prawnego punktu widzenia jest możliwe uznanie państwowego wywiadu za organizację terrorystyczną - argumentowała.
Gościni TOK FM wyjaśniła, że prawo międzynarodowe "niestety charakteryzuje się tym, że nie ma żadnej ostatecznej instancji, która mogłaby powiedzieć, co wolno, czego nie wolno". - Zależy to tylko i wyłącznie woli politycznej państw, więc być może szef litewskiego MSZ taką furtkę widzi, ale ja nadal sądzę, że jest to bardzo wątpliwe pod kątem prawnym - powtórzyła.
Całej rozmowy Przemysława Iwańczyka z dr. Pauliną Piasecką można wysłuchać w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM, X, PAP