Tak PiS przerzuca odpowiedzialność za aferę Zondacrypto. Lewicka ostro. "Czy Ziobro żył pod kamieniem?"
To nie jest wina Zbigniewa Ziobry, że nie miał tej wiedzy - twierdził w TOK FM wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski. - Gdyby miał pełną wiedzę, którą powinien mieć każdy Polak, a którą przede wszystkim powinni mieć Polacy, którzy zdecydowali się zainwestować swoje środki w Zondacrypto, to w tej chwili takich problemów byśmy nie mieli. To jest wina tych, którzy w tej chwili rządzą - mówił.
- Gość Karoliny Lewickiej odniósł się do darowizny w wysokości 450 tysięcy złotych, którą były minister sprawiedliwości przyjął od prezesa giełdy Zondacrypto Przemysława Krala.
- Jak Ziobrę tłumaczył wicerzecznik PiS?
Prawo i Sprawiedliwość nadal przekonuje, że afera Zondacrypto to afera obecnej koalicji rządzącej.
Wicerzecznik PiS-u Mateusz Kurzejewski pytany przez Karolinę Lewicką w “Wywiadzie Politycznym” w TOK FM o 450 tys. złotych, które Zbigniew Ziobro, a dokładnie jego fundacja otrzymała od byłego szefa upadłej giełdy Przemysława Krala odpowiedzialnością za to obarczył "państwo Donalda Tuska".
- Nie stanęło na wysokości zadania i nie interpretowało w odpowiedni sposób sygnałów, które powinno interpretować, chociażby tych ostrzeżeń estońskiej instytucji zajmującej się nadzorem nad tego rodzaju giełdami - stwierdził polityk.
I przekonywał, że "to w czasach rządów Donalda Tuska przedstawiciele Zondacrypto prowadzili szkolenia dla prokuratury, Krajowej Administracji Skarbowej i policji".
Afera Zondacrypto. "Czy Zbigniew Ziobro żył pod kamieniem?"
Dziennikarka TOK FM nie pozostawiła tego bez odpowiedzi. - Za PiS-u też. Sylwester Suszek gościł np. w szkole policji w Szczytnie. Pojawia się pytanie, czy Zbigniew Ziobro żył pod kamieniem. Przez kilka lat w dodatku, bo jesienią 2025 roku podejmuje taką decyzję. Od prawie 3 lat śledczy szukają Sylwestra Szuka, od prawie 5 lat są w przestrzeni publicznej reportaże Superwizjera TVN, które już jasno pokazują związki tej giełdy ze światem przestępczym. Jak Ziobro mógł nie wiedzieć z kim ma do czynienia?
Nikt nie miał wystarczająco rzetelnych informacji o tym, czym naprawdę jest Zondacrypto. Jestem przekonany o tym, że gdyby służby działały tak jak należy, to pan minister Ziobro by nie wszedł w żadną współpracę z panem Kralem - odpowiedział Kurzejewski.
Według zeznań osób zamieszanych w aferę Zondacrypto Przemysław Kral miał zapłacić Zbigniewowi Ziobrze łącznie dwa miliony złotych w zamian za rozwiązanie problemów prawnych.
Były minister sprawiedliwości przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Jest poszukiwany listem gończym ze względu na zarzuty dotyczące między innymi kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Źródło: TOK FM