Triumf AfD a bezpieczeństwo Polski. "Tu będzie problem"
- Kanclerz (Friedrich Merz - red.) na pewno jest osłabiony i pod presją - komentowała w TOK FM dr Anna Kwiatkowska. Niedzielna wygrana AfD w Saksonii-Anhalcie - jak oceniła ekspertka z OSW - może być przygrywką, bo niedługo wybory w kolejnych landach, w tym w Berlinie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jaki wynik uzyskała AfD w wyborach w Saksonii-Anhalcie;
- jaki wynik uzyskały pozostałe partie;
- jak według dr. Anny Kwiatkowskiej wygrana AfD wpłynie na rządy w Berlinie;
- czy zdaniem ekspertki wynik wyborów w Saksonii-Anhalcie wpłynie na Polskę.
AfD triumfuje w Saksonii-Anhalcie. "Merz jest osłabiony i pod presją"
Niedzielne wybory w Saksonii-Anhalcie zdecydowanie wygrała skrajnie prawicowa Alternative fur Deutschland (AfD), zdobywając 43,8 proc. głosów. Centroprawicowa CDU (której przewodniczącym jest kanclerz Friedrich Merz) uzyskała 17,2 proc., lewicowa Die Linke - 8,6 proc., centrolewicowi SPD i Zieloni otrzymali kolejno - 9,3 proc. i 8,9 proc., a lewicowo-populistyczna i prorosyjska BSW - 5,3 proc. głosów.
Choć AfD wygrywa, to ze swoimi 39 mandatami nie ma samodzielnej większości. Do tego potrzebne są 42 mandaty. Współpracy z AfD nie wykluczał BSW. Teoretycznie Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) może też stworzyć rząd z innymi partiami - przeciwnikami AfD, jednak komentatorzy podkreślają, że to mniej prawdopodobny scenariusz.
Jak zwycięstwo AfD wpłynie na niemiecką politykę? Zdaniem dr Anny Kwiatkowskiej, kierowniczki Zespołu niemieckiego w Ośrodku Studiów Wschodnich i współautorki podcastu "Niemcy w ruinie?", choć Saksonia - Anhalt to niewielki land, to rządy AfD "będą miały wpływ na stabilność rządu w Berlinie".
- Saksonia-Anhalt to niecałe 2 miliony uprawnionych do głosowania i nie ma aż tak dużo głosów w Bundesracie. Ten wpływ będzie bardziej ideologiczny. (...) Kanclerz (Friedrich Merz - red.) na pewno jest osłabiony i pod presją. Tym bardziej że za chwilę - 20 września - mamy jeszcze wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i w Berlinie. Jeśli w Berlinie CDU utraci stanowisko burmistrza, a w Meklemburgii w ogóle nie wejdzie do parlamentu, to losy tego gabinetu, a na pewno kanclerza Merza, będą ciężkie. Nie zostanie zmieciony z planszy, ale będzie bardzo ciężko - analizowała gościni "Poranka TOK FM" w rozmowie z Maciejem Kluczką.
Ideolog AfD o przerzutach wojsk NATO. "Nie wiem, czy mówił poważnie"
Polscy eksperci już zastanawiają się nad skutkami wygranej AfD dla naszego bezpieczeństwa. Dr Łukasz Jasiński z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, wskazał, że ewentualny rząd AfD mógłby próbować utrudniać przerzut wojsk i transporty wojskowe NATO do Polski i Ukrainy przez Saksonię.
Według rozmówczyni Macieja Kluczki Polska odczuje skutki triumfu AfD w Saksonii-Anhalcie, ale "raczej długofalowo". - Nawet gdyby powstał rząd Alternatywy dla Niemiec, nie może on zmienić wiele w polityce międzynarodowej, no ale zmieni się klimat debaty. O te przerzuty wojsk był pytany główny ideolog AfD i odpowiedział, że oni są demokratami i że nie wyobrażają sobie łamania umów międzynarodowych. Nie wiem, czy mówił poważne, czy nie, bo ta osoba i w ogóle AFD, zresztą tak jak BSW, w Saksonii-Anhalt jest skrajnie prorosyjska i bardzo antyukraińska, więc tu będzie problem - wskazała kierowniczka Zespołu niemieckiego w OSW.
W maju 2025 roku Federalny Urząd ds. Ochrony Konstytucji uznał AfD za organizację ekstremistyczną i stanowiącą zagrożenie dla demokracji. Dr Anna Kwiatkowska pytana, czy według niej Alternatywa dla Niemiec to partia faszystowska, zaprzeczyła. - Nie użyłabym takiego określenia. To nie jest definicja partii faszystowskiej, natomiast jest to partia niebezpiecznie skrajnie prawicowa z elementami, które muszą budzić nasz niepokój. To na pewno - oceniła ekspertka w "Poranku TOK FM".
Źródło: TOK FM, PAP