Kiedy wniosek o areszt dla Romanowskiego? Byłemu zastępcy Ziobry grozi do 15 lat więzienia
- Pan poseł odmówił w sumie składania wyjaśnień, złożył tylko wyjaśnienie do protokołu, zostało to zaprotokołowane. Prokuratorzy powiadomili mnie, że będą kierowali w dniu dzisiejszym wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego, w postaci tymczasowego aresztowania wobec pana posła na trzy miesiące - powiedział Korneluk w Polsat News.
Podkreślił, że w ocenie prokuratorów do zastosowania tymczasowego aresztowania istnieje samodzielna przesłanka 'z uwagi na bardzo surową karę grożącą za przestępstwa, które ogłoszono panu posłowi'. - A także próba destabilizacji postępowania przygotowawczego, która została rzeczywiście opublikowana, ale to nie oznacza, że nie istnieje zagrożenie dalszego utrudniania postępowania. Stąd wniosek o taki środek zapobiegawczy w ocenie prokuratorów - powiedział prokurator krajowy.
Dodał, że decyzja w tej kwestii została podjęta w poniedziałek po przesłuchaniu Romanowskiego w charakterze podejrzanego.
Paulini pozwalają Rydzykowi na 'cyrk na Jasnej Górze'. 'Przeor nie ma cojones'
Prokurator krajowy powiedział, że z uwagi na przyjętą kwalifikację prawną: art. 231. Kodeksu karnego (nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza - PAP) a przede wszystkim art. 65. (m.in. stałe źródło dochodu lub działania w zorganizowanej grupie lub związku przestępczym - PAP) Romanowskiemu grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
Co z immunitetem europejskim?
Pytany, czy śledczy – w związku z immunitetem Romanowskiego jako członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy - spodziewają się oficjalnego protestu Zgromadzenia, np. w formie noty, odpowiedział, że nie. - Jesteśmy przekonani, że pan poseł nie jest chroniony tymże immunitetem. Jest chroniony immunitetem parlamentu polskiego i ten immunitet został mu uchylony – wskazał.
Pełnomocnik zatrzymanego posła - Bartosz Lewandowski uważa, że Romanowski jest chroniony immunitetem i korzysta z przywileju nietykalności osobistej jako członek Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
Korneluk był pytany także o wątpliwości dotyczące sposobu zatrzymania Romanowskiego. W ubiegły piątek, po przegłosowaniu przez Sejm zgody na uchylenie immunitetu oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie, Romanowski zgłosił się do Prokuratury Krajowej w celu przedstawienia swojego stanowiska.
Prokurator krajowy zaznaczył, że zatrzymania nie można było przeprowadzić przed tym, gdy do prokuratury wpłynęły uchwały Sejmu o uchyleniu Romanowskiemu immunitetu. Jak podkreślił, wpłynęły one w poniedziałek przed południem. - Dopiero od tego momentu prokurator mógł wydać zarządzenie o zatrzymaniu i tę czynność zlecił funkcjonariuszom, którzy prowadzą postępowanie, śledztwo związane z Funduszem Sprawiedliwości. Sam sposób zatrzymania, jego przeprowadzenia, ilość funkcjonariuszy należy do decyzji funkcjonariuszy, którzy tę czynność realizowali. Prokurator nie miał wpływu na sposób realizacji czynności zatrzymania - zaznaczył.
Dopytywany, czy Romanowski nie mógł zostać zaproszony do prokuratury, skoro deklarował gotowość stawienia się, odpowiedział, że 'owszem, natomiast prokurator doszedł do wniosku, że ta czynność zatrzymania jest konieczna i stąd też sporządził wniosek, a Sejm wniosek ten uwzględnił'. Zauważył, że na czynność zatrzymania przysługuje zażalenie.
Kto po Romanowskim? Bodnar odpowiedział na pytanie o immunitet Mateckiego, Mejzy i Macierewicza
Przesunięcie uchylenia immunitetu
Zaznaczył też, że nic mu nie wiadomo, aby przekazanie uchwał Sejmu o uchyleniu immunitetu Romanowskiemu zostało przesunięte z inicjatywy prokuratury. Powiedział, że uchwały otrzymał w poniedziałek. - Uchwały są podpisane z datą piątkową, natomiast wpłynęły wczoraj (poniedziałek - PAP) (...) Z całą pewnością prokuratura nie odmówiła przyjęcia (uchwał - PAP) w piątek - dodał Korneluk.
Kancelaria Sejmu oświadczyła w poniedziałek, że była organizacyjnie przygotowana do przekazania dokumentów organom ścigania jeszcze w piątek, 12 lipca, a przesunięcie czynności na poniedziałek nastąpiło z inicjatywy Prokuratury.
Kto jeszcze straci immunitet?
Na pytanie o informację, jakoby Romanowskiemu podczas zatrzymania 'kazano rozbierać się do naga' odpowiedział, że nic mu o tym nie wiadomo, by tak było. - Chociaż zdarzają się oczywiście tego rodzaju przeszukania, gdy tego rodzaju czynność jest konieczna, niezbędna z różnego punktu widzenia. Natomiast nie w tym przypadku. Nic mi o tym nie wiadomo - powiedział prokurator krajowy.
Zapytany o to, czy planowane są kolejne wnioski o uchylenie immunitetów, prokurator krajowy stwierdził, że śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości 'jest wielowątkowe, toczy się na wielu płaszczyznach i takich wniosków nie można wykluczyć dzisiaj'. - Co do konkretów, z uwagi na dobro postępowania i profesjonalizm służby nie będę się wypowiadał – zastrzegł.
Zarzuty dotyczą 11 przestępstw
Poseł Marcin Romanowski został w poniedziałek zatrzymany przez ABW na zlecenie Prokuratury Krajowej w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, a następnie dowieziony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Jak informowano, chodzi o 11 przestępstw, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
W ubiegłym tygodniu Sejm uchylił immunitet Romanowskiemu, b. wiceministrowi sprawiedliwości, politykowi Suwerennej Polski, posłowi klubu PiS, a także wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. W latach 2019-2023 Romanowski jako wiceszef MS nadzorował fundusz. Wcześniej, pod koniec czerwca, Sejm uchylił immunitet innemu posłowi PiS, także b. wiceszefowi MS i politykowi Suwerennej Polski, Michałowi Wosiowi, również w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Śledztwo toczy się m.in. w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości i urzędników MS, do których należało zarządzanie, rozdysponowanie i rozliczenie środków finansowych pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości
Pełnomocnik zatrzymanego posła przekazał, że Romanowski zgadza się na publikację pełnego nazwiska i wizerunku.