,
Obserwuj
Polityka

Waldemar G. oskarżony. Tusk przypomina: reprezentował rząd Morawieckiego przed TSUE

4 min. czytania
13.06.2025 15:33
Do warszawskiego sądu okręgowego trafił akt oskarżenia m.in. wobec adwokata, b. rektora jednej z warszawskich uczelni Waldemara G. - poinformowała w piątek Prokuratura Krajowa. Chodzi m.in. o powoływanie się na wpływy, w tym w prokuraturach, sądach oraz policji.
|
|
fot. East News- Piotr Kowalczyk /x.com/donaldtusk
  • Prokuratura Krajowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko adwokatowi i byłemu rektorowi Waldemarowi G., zarzucając mu m.in. oszustwa, płatną protekcję i korupcję - łącznie 11 przestępstw;
  • G. oraz współoskarżone (Ewa P. i Joanna K.-W.) mieli powoływać się na wpływy w instytucjach państwowych, oferując odpłatne "załatwianie" spraw karnych - wartość przyjętych korzyści majątkowych to ponad 2,3 mln zł;
  • Sprawa dotyczy też nieprawidłowości wokół Funduszu Sprawiedliwości, a zabezpieczono majątek oskarżonych na poczet przyszłych kar; G. i P. przebywają w areszcie, K.-W. objęta jest dozorem policyjnym.

Donald Tusk zareagował na oskarżenie Waldemara G. 'Serio!'

"Jest akt oskarżenia wobec byłego rektora i adwokata Waldemara G. Prokuratura zarzuca mu oszustwa i przekupstwo, w sumie jedenaście przestępstw. Oskarżony wśród wielu aktywności reprezentował rząd (Mateusza) Morawieckiego i Polskę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Serio!" - napisał w piątek na platformie X, odnosząc się do tej sprawy, premier Donald Tusk.

Do tej sprawy w piątek w Radiowej Jedynce nawiązał prokurator generalny Adam Bodnar. - Wczoraj podkarpacki wydział zamiejscowy "pezetów", czyli ds. przestępczości zorganizowanej, skierował akt oskarżenia w stosunku do Waldemara G." - przekazał prokurator generalny.

- To taki dość znany prawnik, nauczyciel akademicki, znany z tego, że reprezentował Polskę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE jako pełnomocnik premiera Morawieckiego. Ma kilka zarzutów sformułowanych w akcie oskarżenia dotyczące powoływania się na wpływy w różnych instytucjach państwowych - powiedział Bodnar, mówiąc o mec. G.

Jak Tusk szuka rzecznika rządu? 'Nie ma to nic wspólnego z typowymi rekrutacjami'

Korzystna decyzja za pieniądze

Akt oskarżenia, który trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie, poza 66-letnim adwokatem Waldemarem G., objął także 60-letnią Ewę P. oraz 40-letnią Joannę K.-W.

W sprawie chodzi o podejmowanie się - w zamian za korzyści majątkowe - pośrednictwa w załatwieniu różnego rodzaju spraw w tych instytucjach. Jak ustaliła prokuratura oskarżeni działali od sierpnia 2021 r. do lipca 2024 r. w różnych miejscach, głównie w: Warszawie, Katowicach, Gliwicach, Opolu, Łodzi, Rzeszowie, Lublinie, Zamościu, Toruniu i Zielonej Górze.

"W toku śledztwa ustalono, że oskarżeni, powołując się na swoje wpływy w instytucjach państwowych oraz znajomości z sędziami i prokuratorami, przyjęli korzyści majątkowe w łącznej kwocie 2 mln 314 tys. 150 zł, z czego część przekazanych pieniędzy miała stanowić wynagrodzenie za prowadzenie spraw. W zamian za przyjęte korzyści majątkowe oskarżeni podejmowali się załatwiania spraw karnych" - poinformowała w komunikacie prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.

Jak dodała - w ocenie śledczych - korzyść majątkowa była osiągana przez oskarżonych za pomocą wprowadzania w błąd określonych osób "co do możliwości pozytywnego załatwienia spraw, polegających m.in. na odroczeniu wykonania kary pozbawienia wolności, uchyleniu tymczasowego aresztowania czy 'załatwieniu' niskiego wymiaru kary".

Nawrocki mówi o współpracy z Tuskiem i zapowiada pozwy. 'Dla dobrego smaku'

Waldemar G. oskarżony o popełnienie 11 przestępstw. Co z jego współpracownicami?

Prokurator sprecyzowała, że Waldemarowi G. zarzucono popełnienie łącznie 11 przestępstw, w tym 10 dotyczących oszustwa i płatnej protekcji oraz przekupstwa polegającego na złożeniu obietnicy udzielenia korzyści osobistej funkcjonariuszowi CBA w zamian za pomoc w podjęciu działań mających na celu uchylenie stosowanego wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Z kolei Ewa P. została oskarżona o 18 przestępstw. "P. nie była prawnikiem i nie pracowała nigdy w kancelarii adwokackiej. Posiadała tytuł doktora nauk humanistycznych. Mimo to stwarzała pozory, że świadczy usługi prawnicze i współpracuje, jako adwokat, z Waldemarem G. Wymieniona wspólnie z adwokatem Waldemarem G. odbywała spotkania z klientami, przyjmowała korzyści majątkowe oraz prowadziła teczki spraw klientów Waldemara G." - poinformowała prok. Calów-Jaszewska.

Natomiast Joanna K.-W. stanęła pod zarzutem popełnienia jednego przestępstwa - oszustwa i płatnej protekcji - popełnionego wspólnie i w porozumieniu z Waldemarem G.

"Oskarżeni nie przyznali się do zarzuconych im przestępstw, a w swoich wyjaśnieniach zakwestionowali poczynione ustalenia faktyczne" - podała prokuratura.

Jednocześnie PK przekazała, że na poczet przyszłych kar i roszczeń finansowych zabezpieczono od oskarżonego Waldemara G. ponad 45 tys. euro, a ponadto ustanowiono hipotekę przymusową do kwoty 200 tys. zł na jednej nieruchomości oraz ustanowiono zakaz zbywania i obciążania kolejnej nieruchomości o wartości 800 tys. zł.

Po zaprzysiężeniu Nawrocki stanie się bezkarny? Oto, co może zrobić prokuratura

Wątek Funduszu Sprawiedliwości

G. jest aresztowany od 23 kwietnia zeszłego roku. Tymczasowo aresztowana - od 23 lipca ub.r. - pozostaje również Ewa P. Wobec Joanny K.-W. stosowany jest dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe.

Zarzucone oskarżonym przestępstwa zagrożone są karą do lat 8 więzienia. Jednak - jak dodała PK - z uwagi na dopuszczenie się przez oskarżonych Waldemara G. i Ewę P. oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości, którego wartość w czasie popełnienia czynu przekracza 200 tys. zł, przestępstwa te są zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 10.

Do zatrzymania i aresztowania Waldemara G. doszło w kwietniu ub.r. w związku ze śledztwem prokuratora Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Rzeszowie.

PAP potwierdziła kilka miesięcy temu informację, że część wyjaśnień Waldemara G. składanych w śledztwie ma związek z badanymi przez Prokuraturę Krajową nieprawidłowościami dotyczącymi wydatkowania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. "Prowadzący sprawę prokurator potwierdził, iż część wyjaśnień Waldemara G. odnosi się do kwestii nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Materiały w tym zakresie zostały przekazane do postępowania prowadzonego przez Zespół Śledczy nr 2" - mówiła wtedy PAP prok. Calów-Jaszewska.

Posłuchaj: