advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Błędy w komisjach wyborczych. "To są szokujące rzeczy"

2 min. czytania
23.06.2025 18:03
- Ludzie muszą mieć pewność i chcą się dowiedzieć, czy ich głosy zostały właściwie policzone - powiedział w TOK FM Grzegorz Schetyna. Senator KO stwierdził, że słowa I prezes Sądu Najwyższego dotyczące protestów wyborczych były niegrzeczne.
|
|
fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Od kilkunastu dni pojawiają się doniesienia o nieprawidłowościach związanych z liczeniem głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich;
  • Stwierdzono, że w niektórych komisjach doszło do błędów na niekorzyść Rafała Trzaskowskiego;
  • Wyborcze 'anomalie' komentował w TOK FM senator KO Grzegorz Schetyna.

 

- Wszyscy się martwimy i wiemy, że coś jest nie w porządku z tymi głosami i trzeba to wyjaśnić. Natomiast myślę, że nikt z nas, nikt normalny z obserwatorów sceny politycznej, a także jej uczestników, nie chce doprowadzać do wariantów siłowych, powtarzania wyborów, czegoś drastycznego - komentował Grzegorz Schetyna, senator KO, były Marszałek Sejmu i szef MSZ.

I prezes SN Małgorzata Manowska poinformowała w poniedziałek, że do Sądu Najwyższego wpłynęło ponad 50 tysięcy protestów przeciwko wyborowi prezydenta RP. Czas na ich składanie minął 16 czerwca. W Radiu Zet powiedziała, że 'indywidualnych protestów' jest kilkaset sztuk, zaś około 90 procent stanowią te, których wzór udostępnił w mediach społecznościowych poseł KO Roman Giertych - nazywane przez pracowników SN - jak dodała I prezes - tzw. giertychówkami.

W związku z wniesionymi protestami wyborczymi SN dopuścił dowód z oględzin kart do głosowania z 13 obwodowych komisji wyborczych. Z ponownego przeliczenia głosów wynika, że w większości z tych komisji doszło do błędów, o czym poinformowała Prokuratura Krajowa. Wśród nich były m.in. Komisja nr 6 z Kamiennej Góry i Komisja nr 30 z Bielska-Białej. Jak ujawniła Prokuratura Krajowa, w tych miastach głosy oddane na Rafała Trzaskowskiego zapakowano razem z głosami oddanymi na Karola Nawrockiego. W efekcie tego w obu tych komisjach błędnie uznano, że wygrał kandydat PiS.

 

"Trudno sobie wyobrazić, że to jest możliwe"

 

- To są szokujące rzeczy. Aż mi się wierzyć nie chce, żeby przewodniczący komisji, który był nim wiele razy, dopuścił się takich rzeczy. Nie wiem, czy to jest jakiś cud nad urną, czy coś się zdarzyło już po liczeniu, że część głosów została przesunięta na drugą kupkę. Trudno sobie wyobrazić, że to jest możliwe - mówił Schetyna, komentując sprawę z obwodowej komisji wyborczej w Kamiennej Górze.

- Nie mówiłbym w taki sposób jak prezes Manowska, bo to jest po prostu niegrzeczne i obraża tych, którzy protesty składają. Ludzie muszą mieć pewność i chcą się dowiedzieć, czy ich głosy zostały właściwie policzone - powiedział gość Karoliny Lewickiej.